Komentarze użytkownika voyager747, strona 3057
Przejdź do głównej strony użytkownika voyager747
-
Takie chmury zawsze wychodzą super na zdjęciach, o wiele fajniej niż jak jest czyste niebo.
-
To się chyba nazywa: tańcem Rongdy i Baronga.
-
Niesamowite.
-
To też fajne, chmury super.
-
Piękne!
-
Faktycznie, bardzo fajne.
-
Jeszcze raz dzięki :)
-
O... niezła :)
-
Nie, no aż tak dobrze to nie jest:)) Myślałem raczej o tych zielonych znacznikach, które powstawiałem na mapie . Na gazecie mam ponad 1200 zdjęć z różnych miejsc, niektórych więcej, niektórych mniej. Sporo jest takich niezeskanowanych, z epoki analogowej.
Z Bali mam chyba ponad 200 zdjęć, z ZEA podobnie, z Andaluzji, z Turcji,ale nie wiem co wrzucać, bo nie wiadomo co się ludziskom spodoba :)
-
To fajnie, bo to był magiczny i niepowtarzalny poranek. Obudziłem się gdzieś o 5ej ( bo ta różnica czasu po locie) , wyszedłem rano na plażę i szybko wróciłem po aparaty, zrobiliśmy sporo zdjęć i większość jest całkiem fajna.
To był luty 2007, pora deszczowa i w nocy trochę padało. Dzięki temu takie fajne i spokojne morze się zrobiło po burzy.
Aparat to stary Canon EOS 300, analogowy z filtrem polaryzacyjnym i UV. Zdjęcie skanowane z odbitki papierowej, Na papierze wygląda lepiej. Niektóre są robione cyfrowym samsungiem ( te słabsze ).
Jeśli kogoś interesuje jakieś miejsce bardziej, to piszcie, bo nie wiem co wrzucać :)
-
Takie chmury zawsze wychodzą super na zdjęciach, o wiele fajniej niż jak jest czyste niebo.
-
To się chyba nazywa: tańcem Rongdy i Baronga.
-
Niesamowite.
-
To też fajne, chmury super.
-
Piękne!
-
Faktycznie, bardzo fajne.
-
Jeszcze raz dzięki :)
-
O... niezła :)
-
Nie, no aż tak dobrze to nie jest:)) Myślałem raczej o tych zielonych znacznikach, które powstawiałem na mapie . Na gazecie mam ponad 1200 zdjęć z różnych miejsc, niektórych więcej, niektórych mniej. Sporo jest takich niezeskanowanych, z epoki analogowej.
Z Bali mam chyba ponad 200 zdjęć, z ZEA podobnie, z Andaluzji, z Turcji,ale nie wiem co wrzucać, bo nie wiadomo co się ludziskom spodoba :)
-
To fajnie, bo to był magiczny i niepowtarzalny poranek. Obudziłem się gdzieś o 5ej ( bo ta różnica czasu po locie) , wyszedłem rano na plażę i szybko wróciłem po aparaty, zrobiliśmy sporo zdjęć i większość jest całkiem fajna.
To był luty 2007, pora deszczowa i w nocy trochę padało. Dzięki temu takie fajne i spokojne morze się zrobiło po burzy.
Aparat to stary Canon EOS 300, analogowy z filtrem polaryzacyjnym i UV. Zdjęcie skanowane z odbitki papierowej, Na papierze wygląda lepiej. Niektóre są robione cyfrowym samsungiem ( te słabsze ).
Jeśli kogoś interesuje jakieś miejsce bardziej, to piszcie, bo nie wiem co wrzucać :)