Komentarze użytkownika voyager747, strona 1539
Przejdź do głównej strony użytkownika voyager747
-
fakt, zapomniałem :)
-
wiedziałem, że Ci się spodoba :) akurat woda była spokojna, dzięki
-
to z mostu przy Ul. Myśliwieckiej, musisz znowu przyjechać :) dzięki
-
wtedy akurat tak :) dzięki
-
to też super !
-
pięknie
-
super
-
czyli przegrali :) a nie widziałem Cię w moherze na fotkach, na wakacje nie zabierasz ? :)
-
pamiętam, 10 lat temu byliśmy :)
-
Ja to wiem, bo woda tam jest zawsze zimna :) Zawsze ludziom o tym piszę.Ja za pierwszym razem we wrześniu chyba do połowy wszedłem do oceanu :) Po LA jeździliśmy i samochodem i autobusami. Mieszkaliśmy w Inglewood niedaleko LAX, w Mariottie i raz w Hiltonie. Nic się nam nie stało :)
Może trochę samych fotek wrzucisz z LA ? Dość mało ich jest tutaj.
Już pisałem o tym wiele razy, że jak jechaliśmy autobusem, to też byliśmy jedynymi białymi. Nawet kiedyś jakiś pan ustąpił miejsca w autobusie mojej żonie jak wracaliśmy z centrum do hotelu.
Ja lubię LA, chociaż też wszędzie w necie ludzie piszą, że jest słabe ( jak o LV) :)
-
fakt, zapomniałem :)
-
wiedziałem, że Ci się spodoba :) akurat woda była spokojna, dzięki
-
to z mostu przy Ul. Myśliwieckiej, musisz znowu przyjechać :) dzięki
-
wtedy akurat tak :) dzięki
-
to też super !
-
pięknie
-
super
-
czyli przegrali :) a nie widziałem Cię w moherze na fotkach, na wakacje nie zabierasz ? :)
-
pamiętam, 10 lat temu byliśmy :)
-
Ja to wiem, bo woda tam jest zawsze zimna :) Zawsze ludziom o tym piszę.Ja za pierwszym razem we wrześniu chyba do połowy wszedłem do oceanu :) Po LA jeździliśmy i samochodem i autobusami. Mieszkaliśmy w Inglewood niedaleko LAX, w Mariottie i raz w Hiltonie. Nic się nam nie stało :)
Może trochę samych fotek wrzucisz z LA ? Dość mało ich jest tutaj.
Już pisałem o tym wiele razy, że jak jechaliśmy autobusem, to też byliśmy jedynymi białymi. Nawet kiedyś jakiś pan ustąpił miejsca w autobusie mojej żonie jak wracaliśmy z centrum do hotelu.
Ja lubię LA, chociaż też wszędzie w necie ludzie piszą, że jest słabe ( jak o LV) :)