Komentarze użytkownika eli_ko, strona 119
Przejdź do głównej strony użytkownika eli_ko
-
w okresie letnim sa jakieś dodatkowe połączenia z tego co mówił nam Oleg- nasz pilot
-
bo tym samochodem przyjechał jakiś gwiazdor na występ, bo to były dni Jałty:)
Nie znam go ale tłum piszczących fanek zwrócił naszą uwagę :)
-
my również nie raz widzieliśmy jak tam tańczyli. Mam gdzies też zdjęcie grupy wesołych emerytek doskonale się bawiacych w rytm muzyki :)
-
doskonała do spacerów
-
My wjeżdżaliśmy busem a zjeżdżaliśmy kolejką.
W Twojej podróży pociągiem pisałes jakie wywołaliście zdziwienie że nie macie tam rodziny a jedziecie tak daleko.... Tu było podobnie, kierowca naszego busa pyta
czy u nas jest morze?
Odpowiedamy że jest.
A czy u nas są góry?
Odpowiadamy że są góry.
No to po co my przyjechaliśmy?........
Przekonało go dopiero jak wytłumaczyliśmy że u nas góry są daleko od morza........... powiedział "aaaaaa" i cieszył się jak ostro brał zakręty a my wstrzymywaliśmy oddech......
-
masz rację :)
-
jest bardzo malutki :)
-
stoi zaraz przy dworcu autobusowym
-
Ile jest kilometrów to nie wiem, z przystanku na Przełęczy Angarskiej na szczyt szliśmy ok 5 godzin. Szlak nie jest wogóle oznaczony i najtrudniej jest na początku w lesie bardzo łatwo można się zgubić. Po wejściu na płaskowyż już jest łatwiej bo są wydeptane ścieżki, jednak jest ich kilka i tylko dzięki przewodnikowi Bezdroży mogliśmy się zorientowac gdzie jesteśmy. Mgła i zacinający deszcz były dodatkowym utrudnieniem, musieliśmy miejscami iść na odległość wyciągnietej ręki zeby się nie pogubić :)
-
Właśnie pierwsze co mnie uderzyło to Lenin patrzący wprost na Mc Donalds a :)
Ale jeśli się spojrzy od strony morza to zgadzam się z Marcinem- przepięknie polozony jest ten pomnik, ze spektaklem jaki tworzą wciąż zmieniające się chmury nad górami
-
w okresie letnim sa jakieś dodatkowe połączenia z tego co mówił nam Oleg- nasz pilot
-
bo tym samochodem przyjechał jakiś gwiazdor na występ, bo to były dni Jałty:)
Nie znam go ale tłum piszczących fanek zwrócił naszą uwagę :) -
my również nie raz widzieliśmy jak tam tańczyli. Mam gdzies też zdjęcie grupy wesołych emerytek doskonale się bawiacych w rytm muzyki :)
-
doskonała do spacerów
-
My wjeżdżaliśmy busem a zjeżdżaliśmy kolejką.
W Twojej podróży pociągiem pisałes jakie wywołaliście zdziwienie że nie macie tam rodziny a jedziecie tak daleko.... Tu było podobnie, kierowca naszego busa pyta
czy u nas jest morze?
Odpowiedamy że jest.
A czy u nas są góry?
Odpowiadamy że są góry.
No to po co my przyjechaliśmy?........
Przekonało go dopiero jak wytłumaczyliśmy że u nas góry są daleko od morza........... powiedział "aaaaaa" i cieszył się jak ostro brał zakręty a my wstrzymywaliśmy oddech......
-
masz rację :)
-
jest bardzo malutki :)
-
stoi zaraz przy dworcu autobusowym
-
Ile jest kilometrów to nie wiem, z przystanku na Przełęczy Angarskiej na szczyt szliśmy ok 5 godzin. Szlak nie jest wogóle oznaczony i najtrudniej jest na początku w lesie bardzo łatwo można się zgubić. Po wejściu na płaskowyż już jest łatwiej bo są wydeptane ścieżki, jednak jest ich kilka i tylko dzięki przewodnikowi Bezdroży mogliśmy się zorientowac gdzie jesteśmy. Mgła i zacinający deszcz były dodatkowym utrudnieniem, musieliśmy miejscami iść na odległość wyciągnietej ręki zeby się nie pogubić :)
-
Właśnie pierwsze co mnie uderzyło to Lenin patrzący wprost na Mc Donalds a :)
Ale jeśli się spojrzy od strony morza to zgadzam się z Marcinem- przepięknie polozony jest ten pomnik, ze spektaklem jaki tworzą wciąż zmieniające się chmury nad górami