Komentarze do profilu użytkownika rebel.girl, strona 75
Przejdź do głównej strony użytkownika rebel.girl
-
Jaki piękny esej!!!
-
Rebelko, ludzkość w Polsce może być Ci wdzięczna za skierowanie myśli płochych na temat bardziej konkretny - bilety Narodowego Banku Polskiego.
Rotund, zbliżonych do przedstawionej na dwudziestozłotowym banknocie jest kilka w Polsce, min w: Kruszwicy, Łęknie, Strzelnie, Cieszynie. Ta ostatnia ma najwięcej punktów za podobieństwo. Nie zgadza sie ilość okien. Są dwie mozliwości: albo na banknocie okna są "za rogiem" rotundy, albo NBP wprowadza nas w błąd celowo z jakiś powodów. Nie eiminował bym tej ostatniej mozliwości. Nie dalej jak parę dni temu prezes powiedział, że bank wychodzi "na zero", a są i inne opinie mówiące o zerach, ale zapisanych po jedynce.
No cóż, za poprzedniego prezesa NBP zajmował się pieniędzmi, a za obecnego, przesłaniami do obywateli. Na przykład: znamienne jest, że na banknotach o niskich nominałach elementy je zdobiące pochodzą z epoki romańskiej, jako że tymi posługują się starsze pokolenia. Banknot pięćdziesięcizłotowy nawiązujący do "Polski murowanej" przeznaczony jest zapewne dla klasy średniej. Co sugeruje wizerunek typowo polskiego zamku w Malborku na banknocie o kolejnym nominale i bardzo rzadki kontakt zwykłego obywatela z banknotem o nominale najwyższym strach pomyśleć.
Dotarcie do głębi myśli prezesa jest niewątpliwym sukcesem serwisu kolumber. Tym bardziej, że są i dowody myślenia o zwykłych użytkownikach banknotów. Na odwrotnej stronie, wspomnianej przez Ciebie Rebelko, dwudziestozłotówki jest rysunek lwa wpisanego w element roślinny. Tu przesłanie jest jednoznaczne: "Obywatelu, ścinając żywopłot bądź jak lew"
-
Rebelko, otóż śniło mi się, ...dobra, oszczędzę Ci szczegółów, skupię się na kwestiach monetarnych, może raczej banknotowych. Rzeczywiście widziałem we śnie dwadzieścia złotych, tyle że w dwóch bankonotach dziesięciozłotowych. Czyli również ciekawości Powsinóżki w kwestii: "A co to jest 'dwudziestozłotówka' " nie może być zaspokojona. Chyba pozostaje Internet, bo nie sądzę, żeby ktoś z moich kolegów w pracy dysponował taką gotówką.
-
a jak? ;) - zapytała Rebel. Nie wiem jak ;-). Ale cuś obmyślę, nie mozesz spac spokojnie ;-)))
-
A co to jest 'dwudziestozłotówka' :))))
-
Coście tu tyle gadali beze mnie!!! Obejrzałam w tym czasie Warszawę, ale trza iść nyny, fakt.
-
...ładnie z Twojej strony, ze oceniasz mnie na kontakty z dwudziestozłotówkami, ...ale masz rację, trzeba iść spać, ...może się przyśnią...
-
e tam, w głusz od razu ;)
budowlę z tego miejsca masz na polskiej dwudziestozłotówce ;)
słodkich snów! ;)
-
...o mamusiu, to w jaką głusz Cię wywiało?
-
kurczaki... taki miły wieczór, a ja już muszę spać (bądź nyny, jak mawia powsinoga ;p). jutro do pracy mam jakieś 400 km... ;) so see you later! ;)
-
Jaki piękny esej!!!
-
Rebelko, ludzkość w Polsce może być Ci wdzięczna za skierowanie myśli płochych na temat bardziej konkretny - bilety Narodowego Banku Polskiego.
Rotund, zbliżonych do przedstawionej na dwudziestozłotowym banknocie jest kilka w Polsce, min w: Kruszwicy, Łęknie, Strzelnie, Cieszynie. Ta ostatnia ma najwięcej punktów za podobieństwo. Nie zgadza sie ilość okien. Są dwie mozliwości: albo na banknocie okna są "za rogiem" rotundy, albo NBP wprowadza nas w błąd celowo z jakiś powodów. Nie eiminował bym tej ostatniej mozliwości. Nie dalej jak parę dni temu prezes powiedział, że bank wychodzi "na zero", a są i inne opinie mówiące o zerach, ale zapisanych po jedynce.
No cóż, za poprzedniego prezesa NBP zajmował się pieniędzmi, a za obecnego, przesłaniami do obywateli. Na przykład: znamienne jest, że na banknotach o niskich nominałach elementy je zdobiące pochodzą z epoki romańskiej, jako że tymi posługują się starsze pokolenia. Banknot pięćdziesięcizłotowy nawiązujący do "Polski murowanej" przeznaczony jest zapewne dla klasy średniej. Co sugeruje wizerunek typowo polskiego zamku w Malborku na banknocie o kolejnym nominale i bardzo rzadki kontakt zwykłego obywatela z banknotem o nominale najwyższym strach pomyśleć.
Dotarcie do głębi myśli prezesa jest niewątpliwym sukcesem serwisu kolumber. Tym bardziej, że są i dowody myślenia o zwykłych użytkownikach banknotów. Na odwrotnej stronie, wspomnianej przez Ciebie Rebelko, dwudziestozłotówki jest rysunek lwa wpisanego w element roślinny. Tu przesłanie jest jednoznaczne: "Obywatelu, ścinając żywopłot bądź jak lew" -
Rebelko, otóż śniło mi się, ...dobra, oszczędzę Ci szczegółów, skupię się na kwestiach monetarnych, może raczej banknotowych. Rzeczywiście widziałem we śnie dwadzieścia złotych, tyle że w dwóch bankonotach dziesięciozłotowych. Czyli również ciekawości Powsinóżki w kwestii: "A co to jest 'dwudziestozłotówka' " nie może być zaspokojona. Chyba pozostaje Internet, bo nie sądzę, żeby ktoś z moich kolegów w pracy dysponował taką gotówką.
-
a jak? ;) - zapytała Rebel. Nie wiem jak ;-). Ale cuś obmyślę, nie mozesz spac spokojnie ;-)))
-
A co to jest 'dwudziestozłotówka' :))))
-
Coście tu tyle gadali beze mnie!!! Obejrzałam w tym czasie Warszawę, ale trza iść nyny, fakt.
-
...ładnie z Twojej strony, ze oceniasz mnie na kontakty z dwudziestozłotówkami, ...ale masz rację, trzeba iść spać, ...może się przyśnią...
-
e tam, w głusz od razu ;)
budowlę z tego miejsca masz na polskiej dwudziestozłotówce ;)
słodkich snów! ;) -
...o mamusiu, to w jaką głusz Cię wywiało?
-
kurczaki... taki miły wieczór, a ja już muszę spać (bądź nyny, jak mawia powsinoga ;p). jutro do pracy mam jakieś 400 km... ;) so see you later! ;)