Komentarze do profilu użytkownika rebel.girl, strona 68
Przejdź do głównej strony użytkownika rebel.girl
-
-
niestety, w dodatku zaraz tu będzie zgon, bo od rana jadę na jakichś paluszkach tylko... więc chyba jednak muszę przedsięwziąć poważną wyprawę na te antypody, tzn. do sklepu... relację, oczywiście, zdam ;)
to jakie piwko pani sobie winszuje? ;)
-
Rany, o ty biedna, to ja myślalam, że jesteś co najmniej na antypodach i że zaraz tu będzie co czytać i oglądać...
-
Zaniemówiona Rebelka to jest to!:)
-
tralala, nareszcie jest Rebeliantka!
No więc, zdaję relację, odpowiadając na pytania:
Meloników jest całe przedszkole, jeden niestety został wcześniakiem, bo go malamuty wygrzebały z korzeniami, no i został w końcu skonsumowany na zielono! Pozostałe rosną powolutku!
Janicki próbował mnie wykiwać, no za nasze wspólne zasługi wprosił się u Arnolda na piwo - jedno, rozumiesz???
A z kolei Arnold Robert vel kot łaciaty ogląda Sycylię od końca, tak sobie wymyślił, no i żadna przygoda mu się nie zgadza, skoro każdą ogląda od końca przygody do początku! Ech, faceci! Dobrze że w końcu jesteś!!!!
-
o, i zaniemówiłam przy okazji ;)
też tęskniłam! powaga ;) troszkę, ale jednak.
już chciało mi się wracać do mojej kolumberowej rodzinki ;)
i nie - nie wojażowałam ani nie urlopowałam się. wręcz przeciwnie. zjadły mnie obowiązki :(
ale już jestem, trala-la-la ;)
-
-
no co ja mogę napisać...? chlip, chlip... kochani, wzruszyłam się!
;)
-
Jakby to była metoda, to patrz, ile dzieł literackich i nie tylko by nie powstało, bo po co - rozstali się, potęsknili dostatecznie, no to się spełniło i się odnaleźli i żyli długo i szczęśliwie i o czym tu pisać dalej...
Ale tak czy inaczej, zaczynając mocno lub malutko, tęskniąc szybko lub powoli, intensywnie lub jednostajnie z pewnością odzyskamy w końcu Rebelkę, bo inaczej co by był Kolumber wart!
-
...a ta coraz większa?, szybsza? tęsknota w końcu się spełnia?
...byłaby to metoda?
-
niestety, w dodatku zaraz tu będzie zgon, bo od rana jadę na jakichś paluszkach tylko... więc chyba jednak muszę przedsięwziąć poważną wyprawę na te antypody, tzn. do sklepu... relację, oczywiście, zdam ;)
to jakie piwko pani sobie winszuje? ;) -
Rany, o ty biedna, to ja myślalam, że jesteś co najmniej na antypodach i że zaraz tu będzie co czytać i oglądać...
-
Zaniemówiona Rebelka to jest to!:)
-
tralala, nareszcie jest Rebeliantka!
No więc, zdaję relację, odpowiadając na pytania:
Meloników jest całe przedszkole, jeden niestety został wcześniakiem, bo go malamuty wygrzebały z korzeniami, no i został w końcu skonsumowany na zielono! Pozostałe rosną powolutku!
Janicki próbował mnie wykiwać, no za nasze wspólne zasługi wprosił się u Arnolda na piwo - jedno, rozumiesz???
A z kolei Arnold Robert vel kot łaciaty ogląda Sycylię od końca, tak sobie wymyślił, no i żadna przygoda mu się nie zgadza, skoro każdą ogląda od końca przygody do początku! Ech, faceci! Dobrze że w końcu jesteś!!!! -
o, i zaniemówiłam przy okazji ;)
też tęskniłam! powaga ;) troszkę, ale jednak.
już chciało mi się wracać do mojej kolumberowej rodzinki ;)
i nie - nie wojażowałam ani nie urlopowałam się. wręcz przeciwnie. zjadły mnie obowiązki :(
ale już jestem, trala-la-la ;) -
-
no co ja mogę napisać...? chlip, chlip... kochani, wzruszyłam się!
;) -
Jakby to była metoda, to patrz, ile dzieł literackich i nie tylko by nie powstało, bo po co - rozstali się, potęsknili dostatecznie, no to się spełniło i się odnaleźli i żyli długo i szczęśliwie i o czym tu pisać dalej...
Ale tak czy inaczej, zaczynając mocno lub malutko, tęskniąc szybko lub powoli, intensywnie lub jednostajnie z pewnością odzyskamy w końcu Rebelkę, bo inaczej co by był Kolumber wart! -
...a ta coraz większa?, szybsza? tęsknota w końcu się spełnia?
...byłaby to metoda?
Aktualnie popijam Karmi, ale ani Arnold ani Piotr nie mieli z tym nic wspólnego!