Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 789
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Gratuluję Petry i zazdroszczę. Miałem okazję być w Jordanii dwukrotnie służbowo - w Ammanie i Akabie. Udało się znaleźć trochę czasu na krótki wypad nad Morze Martwe i do Gerazy (Jerash), ale Petra była - niestety - poza zasięgiem. Pozdrawiam.
-
+++++++
-
Olu, dziękuję za odwiedziny i spacer po Kijowie oraz tak wiele plusików. Pozdrawiam.
-
Tyle, że dziwi nieco świętowanie w Berlinie Dnia Zwycięstwa 9 maja. Bo kapitulację podpisano 8 maja. Według czasu moskiewskiego było to wprawdzie już 9 maja, ale fakt ten miał miejsce tu, a nie w Moskwie.
-
+++++++
-
Dziękuję za wizytę w Kijowie i plusiki. Pozdrowienia.
-
Dzięki za Kijów. Pozdrowienia.
-
Generalnie zgadzam się, jednakże nadawanie imion osób wielkich ulicom, portom lotniczym itp. za ich życia nie bardzo mi się podoba. Przychodzi mi bowiem na myśl francuski bohater I wojny światowej Henri Philippe Pétain ... Wszak już starożytni mawiali - "Quid vesper ferat, incertum est".
-
To byliśmy w Trójmieście mniej więcej w tym samym czasie. Ja też (w drugi weekend września) chciałem pokazać znajomym z Niemiec ORP "Błyskawica" i też zastałem taki widok.
-
Piotrze, właściwy Skwer Kościuszki kończy się właśnie tutaj. Dalej to już tzw. Molo Południowe - ale potocznie zwane jest ono często także Skwerem Kościuszki.
-
Gratuluję Petry i zazdroszczę. Miałem okazję być w Jordanii dwukrotnie służbowo - w Ammanie i Akabie. Udało się znaleźć trochę czasu na krótki wypad nad Morze Martwe i do Gerazy (Jerash), ale Petra była - niestety - poza zasięgiem. Pozdrawiam.
-
+++++++
-
Olu, dziękuję za odwiedziny i spacer po Kijowie oraz tak wiele plusików. Pozdrawiam.
-
Tyle, że dziwi nieco świętowanie w Berlinie Dnia Zwycięstwa 9 maja. Bo kapitulację podpisano 8 maja. Według czasu moskiewskiego było to wprawdzie już 9 maja, ale fakt ten miał miejsce tu, a nie w Moskwie.
-
+++++++
-
Dziękuję za wizytę w Kijowie i plusiki. Pozdrowienia.
-
Dzięki za Kijów. Pozdrowienia.
-
Generalnie zgadzam się, jednakże nadawanie imion osób wielkich ulicom, portom lotniczym itp. za ich życia nie bardzo mi się podoba. Przychodzi mi bowiem na myśl francuski bohater I wojny światowej Henri Philippe Pétain ... Wszak już starożytni mawiali - "Quid vesper ferat, incertum est".
-
To byliśmy w Trójmieście mniej więcej w tym samym czasie. Ja też (w drugi weekend września) chciałem pokazać znajomym z Niemiec ORP "Błyskawica" i też zastałem taki widok.
-
Piotrze, właściwy Skwer Kościuszki kończy się właśnie tutaj. Dalej to już tzw. Molo Południowe - ale potocznie zwane jest ono często także Skwerem Kościuszki.