Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 748
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Dzięki za Kwidzyn. Pozdrawiam.
-
Na pewno. Ciekawe jest lokalne podejście do sacrum. Czytałem, że np. meksykańskie zaduszki mają całkiem inny charakter niż nasze - są świętem, przy okazji którego wspomina się oczywiście zmarłych, ale właśnie w pogodnej, radosnej atmosferze. Na Filipinach spotkałem się np. z tym, że bożonarodzeniowe żłóbki były umieszczane nawet ... w publicznych szaletach.
-
Wprawdzie zarówno w filmie Hoffmana, jak i u samego Sienkiewicza występuje ten właśnie klasztor kamedułów, to w rzeczywistości, gdy Anusia Borzobohata opuściła ten padół zakonnicy dopiero wznosili kościół i klasztor. Zarówno w powieści, jak i w filmie wygląda to trochę inaczej. Wydaje się, że w rzeczywistości Pan Michał chyba nie znalazłby tutaj wówczas ciszy i spokoju, by dokonać żywota li tylko na modłach i kontemplacji.
-
Ładny i mało znany zakątek. Miło mi, że byłem pierwszym z Kolumberowiczów z wirtualną wizytą. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za plusy dla złotej jesieni i warszawskiego Żoliborza. Pozdrawiam.
-
++++++++
-
++++
-
Kiedyś sporo było takich krótkich bajeczek: o Tebach i Atenie, o prawdziwkach, o wątróbce, o śledziu, panterze i puszczy,o nasturcji itd. itp.
-
++++++
-
Chyba z naszym katolicyzmem nie jest tak źle. Podobne obrazki widziałem i na Jasnej Górze.
-
Dzięki za Kwidzyn. Pozdrawiam.
-
Na pewno. Ciekawe jest lokalne podejście do sacrum. Czytałem, że np. meksykańskie zaduszki mają całkiem inny charakter niż nasze - są świętem, przy okazji którego wspomina się oczywiście zmarłych, ale właśnie w pogodnej, radosnej atmosferze. Na Filipinach spotkałem się np. z tym, że bożonarodzeniowe żłóbki były umieszczane nawet ... w publicznych szaletach.
-
Wprawdzie zarówno w filmie Hoffmana, jak i u samego Sienkiewicza występuje ten właśnie klasztor kamedułów, to w rzeczywistości, gdy Anusia Borzobohata opuściła ten padół zakonnicy dopiero wznosili kościół i klasztor. Zarówno w powieści, jak i w filmie wygląda to trochę inaczej. Wydaje się, że w rzeczywistości Pan Michał chyba nie znalazłby tutaj wówczas ciszy i spokoju, by dokonać żywota li tylko na modłach i kontemplacji.
-
Ładny i mało znany zakątek. Miło mi, że byłem pierwszym z Kolumberowiczów z wirtualną wizytą. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za plusy dla złotej jesieni i warszawskiego Żoliborza. Pozdrawiam.
-
++++++++
-
++++
-
Kiedyś sporo było takich krótkich bajeczek: o Tebach i Atenie, o prawdziwkach, o wątróbce, o śledziu, panterze i puszczy,o nasturcji itd. itp.
-
++++++
-
Chyba z naszym katolicyzmem nie jest tak źle. Podobne obrazki widziałem i na Jasnej Górze.