Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 560
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Faktycznie, Portofino jest urocze, aczkolwiek magię i nastrój miejsca psują tłumy turystów. Ale, z drugiej strony, potwierdzają one walor tej miejscowości. Miałem okazję odwiedzić Portofino latem 1998 roku. Jeśli nie miałaś okazji zobaczyć mojej relacji, zapraszam na moją podróż "Fratelli d'Italia". Gdybyś miała kiedyś okazję być jeszcze w tych okolicach, to polecam także wizytę w pobliskim Santa Margherita Ligure. Pozdrawiam.
-
Często (jeśli nie częściej) nazywany Starym Mostem (Ponte Vecchio).
-
Też spory tłum...
-
They found their love in Portofino...
-
Dzięki za ciekawy opis a zdjęcia. Kopalnię włączę do swoich planów przy okazji najbliższej wizyty na Śląsku. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za uwagę poświęconą moim dawnym podróżom na Daleki Wschód, plusy i komentarze. Pozdrawiam serdecznie i życzę podróży w te strony w realu.
-
Dzięki za wizytę w Lemgo i Bad Salzuflen i zostawione tam plusy. Pozdrawiam.
-
Jeśli po francusku, to "l' azur"
-
Znakomita wyprawa i świetna, barwna relacja. A do tego wspaniałe fotki. Żałuję, że można dać tylko jednego plusa, bo z pewnością podróż zasługuje na więcej. Jedna, ale drobna uwaga. W relacji z podróży do El Dorado piszesz o więzieniu na wyspie, w którym odbywał karę słynny Papillon. Wydaje mi się, że zaszła tu pomyłka, Słynny "Papillon", w rzeczywistości noszący nazwisko Henri Charrière (1906-1973) został w 1931 roku fałszywie oskarżony o zabójstwo i skazany na zesłanie do kolonii karnej na Wyspie Diabelskiej (Île du Diable), położonej w archipelagu Îles du Salut w Gujanie Francuskiej. Był on Francuzem i skazany został przez sąd francuski, więc dlaczego miałby odbywać karę w Wenezueli, która była niezależnym państwem. Pozdrawiam.
-
Bardzo fajna podróż do mało znanego zakątka świata, ładnie zilustrowana zdjęciami i opisem. Wprawdzie archipelag przybliżyła nam nieco w swoich pieśniach niezapomniana Cesaria Evora, to nadal leży on nieco na uboczu destynacji turystycznych. Trochę szkoda, bo jak widać wyspy są piękne. Też zazdroszczę podróży i pozdrawiam.
-
Faktycznie, Portofino jest urocze, aczkolwiek magię i nastrój miejsca psują tłumy turystów. Ale, z drugiej strony, potwierdzają one walor tej miejscowości. Miałem okazję odwiedzić Portofino latem 1998 roku. Jeśli nie miałaś okazji zobaczyć mojej relacji, zapraszam na moją podróż "Fratelli d'Italia". Gdybyś miała kiedyś okazję być jeszcze w tych okolicach, to polecam także wizytę w pobliskim Santa Margherita Ligure. Pozdrawiam.
-
Często (jeśli nie częściej) nazywany Starym Mostem (Ponte Vecchio).
-
Też spory tłum...
-
They found their love in Portofino...
-
Dzięki za ciekawy opis a zdjęcia. Kopalnię włączę do swoich planów przy okazji najbliższej wizyty na Śląsku. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za uwagę poświęconą moim dawnym podróżom na Daleki Wschód, plusy i komentarze. Pozdrawiam serdecznie i życzę podróży w te strony w realu.
-
Dzięki za wizytę w Lemgo i Bad Salzuflen i zostawione tam plusy. Pozdrawiam.
-
Jeśli po francusku, to "l' azur"
-
Znakomita wyprawa i świetna, barwna relacja. A do tego wspaniałe fotki. Żałuję, że można dać tylko jednego plusa, bo z pewnością podróż zasługuje na więcej. Jedna, ale drobna uwaga. W relacji z podróży do El Dorado piszesz o więzieniu na wyspie, w którym odbywał karę słynny Papillon. Wydaje mi się, że zaszła tu pomyłka, Słynny "Papillon", w rzeczywistości noszący nazwisko Henri Charrière (1906-1973) został w 1931 roku fałszywie oskarżony o zabójstwo i skazany na zesłanie do kolonii karnej na Wyspie Diabelskiej (Île du Diable), położonej w archipelagu Îles du Salut w Gujanie Francuskiej. Był on Francuzem i skazany został przez sąd francuski, więc dlaczego miałby odbywać karę w Wenezueli, która była niezależnym państwem. Pozdrawiam.
-
Bardzo fajna podróż do mało znanego zakątka świata, ładnie zilustrowana zdjęciami i opisem. Wprawdzie archipelag przybliżyła nam nieco w swoich pieśniach niezapomniana Cesaria Evora, to nadal leży on nieco na uboczu destynacji turystycznych. Trochę szkoda, bo jak widać wyspy są piękne. Też zazdroszczę podróży i pozdrawiam.