Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 543
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
W Taipei na Tajwanie jest z kolei duże (choć nie tak ogromne) mauzoleum Czang Kai-szeka, choć bez jego ciała (grób znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od Taipei), ale przelgrzymki, przybywające by oddać mu hołd też przybywają tam z całego kraju.
-
I na te gadżety świat przyzwala. A czym one różnią się od portretów Hitlera, Goeringa, Horsta Wessela, czarnych krzyży, czy hakenkreuzów?...
-
Zjednoczone ludy świata? Czy takie zjawisko istniało w realnym świecie? Przypomina mi to trochę nazwę jednego z placów w Olsztynie - Placu Jedności Słowiańskiej. Jeśli prześledzi się historię to taka jedność nie istniała nigdy i nigdzie...
-
Świat jest generalnie bardzo pobłażliwy dla komunistycznych morderców. Vide - np. zupełny brak reakcji na publiczne eksponowanie ich pomników (Lenin, Swierdłow i inni) i wizerunków (paradowanie z portretami Stalina, "Che" Guevary), obnoszenie się z totalitarną symboliką (sierp i młot, czerwone gwiazdy). Nie wyobrażam sobie, by z równą "tolerancją" odnosił się np. do symboliki nazistowskiej i wizerunków przywódców tej ideologii...
-
Niestety, wielkie miasta Azji szybko wyzbywają się swojej tożsamości. I nie dotyczy to tylko Pekinu i Chin...
-
No, w końcu Katie Melua nie bez kozery śpiewa, że "there are nine million bicycles in Beijing"....
-
Bardzo fajna relacja!
-
Ciekawie opisana i ładnie zilustrowana zdjęciami wyprawa. Ja miałem okazję być w okolicach Luksoru również poza szczytem sezonu turystycznego, bo na przełomie października i listopada. Dzięki temu też uniknąłem tłumów. Było to dość dawno, bo w 1996 roku i wówczas nie było problemu w podróżowaniu na własną rękę - mając wolne 3 dni (byłem bowiem służbowo w Kairze) wybraliśmy się indywidualnie do Luksoru pociągiem. Może kiedyś do Egiptu wrócę. Jeżeli tak, to chciałbym tak jak Ty odbyć rejs po Nilu do Asuanu. Pozdrawiam.
-
Symbol Asuanu? Z pewnością tak, choć właściwie można je spotkać na Nilu w całym Egipcie. My pływaliśmy feluką w Luksorze, ale widziałem je też i w Kairze.
-
Świetna podróż na magiczne południowo-wschodnie kresy Rzeczypospolitej. Doskonały opis z wieloma ciekawymi informacjami, no i piękne zdjęcia. Też marzy mi się podobna wyprawa. Pozdrawiam.
-
W Taipei na Tajwanie jest z kolei duże (choć nie tak ogromne) mauzoleum Czang Kai-szeka, choć bez jego ciała (grób znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od Taipei), ale przelgrzymki, przybywające by oddać mu hołd też przybywają tam z całego kraju.
-
I na te gadżety świat przyzwala. A czym one różnią się od portretów Hitlera, Goeringa, Horsta Wessela, czarnych krzyży, czy hakenkreuzów?...
-
Zjednoczone ludy świata? Czy takie zjawisko istniało w realnym świecie? Przypomina mi to trochę nazwę jednego z placów w Olsztynie - Placu Jedności Słowiańskiej. Jeśli prześledzi się historię to taka jedność nie istniała nigdy i nigdzie...
-
Świat jest generalnie bardzo pobłażliwy dla komunistycznych morderców. Vide - np. zupełny brak reakcji na publiczne eksponowanie ich pomników (Lenin, Swierdłow i inni) i wizerunków (paradowanie z portretami Stalina, "Che" Guevary), obnoszenie się z totalitarną symboliką (sierp i młot, czerwone gwiazdy). Nie wyobrażam sobie, by z równą "tolerancją" odnosił się np. do symboliki nazistowskiej i wizerunków przywódców tej ideologii...
-
Niestety, wielkie miasta Azji szybko wyzbywają się swojej tożsamości. I nie dotyczy to tylko Pekinu i Chin...
-
No, w końcu Katie Melua nie bez kozery śpiewa, że "there are nine million bicycles in Beijing"....
-
Bardzo fajna relacja!
-
Ciekawie opisana i ładnie zilustrowana zdjęciami wyprawa. Ja miałem okazję być w okolicach Luksoru również poza szczytem sezonu turystycznego, bo na przełomie października i listopada. Dzięki temu też uniknąłem tłumów. Było to dość dawno, bo w 1996 roku i wówczas nie było problemu w podróżowaniu na własną rękę - mając wolne 3 dni (byłem bowiem służbowo w Kairze) wybraliśmy się indywidualnie do Luksoru pociągiem. Może kiedyś do Egiptu wrócę. Jeżeli tak, to chciałbym tak jak Ty odbyć rejs po Nilu do Asuanu. Pozdrawiam.
-
Symbol Asuanu? Z pewnością tak, choć właściwie można je spotkać na Nilu w całym Egipcie. My pływaliśmy feluką w Luksorze, ale widziałem je też i w Kairze.
-
Świetna podróż na magiczne południowo-wschodnie kresy Rzeczypospolitej. Doskonały opis z wieloma ciekawymi informacjami, no i piękne zdjęcia. Też marzy mi się podobna wyprawa. Pozdrawiam.