Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 543

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (10.02.2013 19:33)
    W Taipei na Tajwanie jest z kolei duże (choć nie tak ogromne) mauzoleum Czang Kai-szeka, choć bez jego ciała (grób znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od Taipei), ale przelgrzymki, przybywające by oddać mu hołd też przybywają tam z całego kraju.
  2. lmichorowski
    lmichorowski (10.02.2013 19:27)
    I na te gadżety świat przyzwala. A czym one różnią się od portretów Hitlera, Goeringa, Horsta Wessela, czarnych krzyży, czy hakenkreuzów?...
  3. lmichorowski
    lmichorowski (10.02.2013 19:22)
    Zjednoczone ludy świata? Czy takie zjawisko istniało w realnym świecie? Przypomina mi to trochę nazwę jednego z placów w Olsztynie - Placu Jedności Słowiańskiej. Jeśli prześledzi się historię to taka jedność nie istniała nigdy i nigdzie...
  4. lmichorowski
    lmichorowski (10.02.2013 19:19)
    Świat jest generalnie bardzo pobłażliwy dla komunistycznych morderców. Vide - np. zupełny brak reakcji na publiczne eksponowanie ich pomników (Lenin, Swierdłow i inni) i wizerunków (paradowanie z portretami Stalina, "Che" Guevary), obnoszenie się z totalitarną symboliką (sierp i młot, czerwone gwiazdy). Nie wyobrażam sobie, by z równą "tolerancją" odnosił się np. do symboliki nazistowskiej i wizerunków przywódców tej ideologii...
  5. lmichorowski
    lmichorowski (10.02.2013 18:55)
    Niestety, wielkie miasta Azji szybko wyzbywają się swojej tożsamości. I nie dotyczy to tylko Pekinu i Chin...
  6. lmichorowski
    lmichorowski (10.02.2013 18:50)
    No, w końcu Katie Melua nie bez kozery śpiewa, że "there are nine million bicycles in Beijing"....
  7. lmichorowski
    lmichorowski (10.02.2013 18:33)
    Bardzo fajna relacja!
  8. lmichorowski
    lmichorowski (10.02.2013 18:13)
    Ciekawie opisana i ładnie zilustrowana zdjęciami wyprawa. Ja miałem okazję być w okolicach Luksoru również poza szczytem sezonu turystycznego, bo na przełomie października i listopada. Dzięki temu też uniknąłem tłumów. Było to dość dawno, bo w 1996 roku i wówczas nie było problemu w podróżowaniu na własną rękę - mając wolne 3 dni (byłem bowiem służbowo w Kairze) wybraliśmy się indywidualnie do Luksoru pociągiem. Może kiedyś do Egiptu wrócę. Jeżeli tak, to chciałbym tak jak Ty odbyć rejs po Nilu do Asuanu. Pozdrawiam.
  9. lmichorowski
    lmichorowski (10.02.2013 17:54)
    Symbol Asuanu? Z pewnością tak, choć właściwie można je spotkać na Nilu w całym Egipcie. My pływaliśmy feluką w Luksorze, ale widziałem je też i w Kairze.
  10. lmichorowski
    lmichorowski (10.02.2013 13:41)
    Świetna podróż na magiczne południowo-wschodnie kresy Rzeczypospolitej. Doskonały opis z wieloma ciekawymi informacjami, no i piękne zdjęcia. Też marzy mi się podobna wyprawa. Pozdrawiam.