Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 520
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Sądzę, że tak, ale nie jestem pewien...
-
Grób Wilhelma Zdobywcy. Przyznam się, że nie wiedziałem, iż pochowany jest on we Francji...
-
A co w butelkach? Wino, czy cydr?
-
Trochę, jak negatyw naszych...
-
Tu spoczywa serce Ryszarda, króla angielskiego, zwanego Lwim Sercem, zmarłego w 1199 roku.
-
Po francusku to nawet się fajnie rymuje...
-
Uwiecznił i maki na słynnym obrazie z 1873 roku... ("Les coquelicots", znanym także, jako "Coquelicots, la promenade").
-
Niby "Samarytanka", ale za wszystko każe płacić...
-
O, w ogóle bez ludzi...
-
Zgadzam się z Twoim i Avill zdaniem na temat zimy w mieście. A poza miastem? Cóż... ja bym dał jej "licencję" na dwa tygodnie - od Wigilii do Trzech Króli. I starczy. Dla mnie zima jest jak elegancka, wyniosła i - nomen omen - zimna kobieta. Można podziwiać jej piękno i szyk, ale nie sposób się w niej zakochać. Niestety, w rankingu pór roku zajmuje ona, mimo wszystko, ostatnie miejsce. Tyle w kwestii zimy. A zdjęcia? Oczywiście zasługują na plusy. I niech te plusiki ocieplą trochę tę zimę. Pozdrawiam.
-
Sądzę, że tak, ale nie jestem pewien...
-
Grób Wilhelma Zdobywcy. Przyznam się, że nie wiedziałem, iż pochowany jest on we Francji...
-
A co w butelkach? Wino, czy cydr?
-
Trochę, jak negatyw naszych...
-
Tu spoczywa serce Ryszarda, króla angielskiego, zwanego Lwim Sercem, zmarłego w 1199 roku.
-
Po francusku to nawet się fajnie rymuje...
-
Uwiecznił i maki na słynnym obrazie z 1873 roku... ("Les coquelicots", znanym także, jako "Coquelicots, la promenade").
-
Niby "Samarytanka", ale za wszystko każe płacić...
-
O, w ogóle bez ludzi...
-
Zgadzam się z Twoim i Avill zdaniem na temat zimy w mieście. A poza miastem? Cóż... ja bym dał jej "licencję" na dwa tygodnie - od Wigilii do Trzech Króli. I starczy. Dla mnie zima jest jak elegancka, wyniosła i - nomen omen - zimna kobieta. Można podziwiać jej piękno i szyk, ale nie sposób się w niej zakochać. Niestety, w rankingu pór roku zajmuje ona, mimo wszystko, ostatnie miejsce. Tyle w kwestii zimy. A zdjęcia? Oczywiście zasługują na plusy. I niech te plusiki ocieplą trochę tę zimę. Pozdrawiam.