Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 385
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Anioł-stróż?
-
Rozumiem, że napis "rebe" i strzałka nie kierują do rabina...
-
Może i lepiej byłoby przenieść sejm na tutejszą Wiejską - na pewno nie byłoby tu miejsca dla 460 posłów i 100 senatorów...
-
Domek kategorii "lux"...
-
Też urokliwe...
-
Czy ma on coś wspólnego ze słynnym Bolesławem Wieniawą-Długoszowskim?
-
Równo rok temu spędziliśmy kilka dni w Londynie w odwiedzinach u syna, który wówczas pracował w londyńskim biurze zatrudniającej go firmy. Mieszkaliśmy właśnie na Wyspie Psów, tuż przy stacji DLR Crossharbour. Kilka zdjęć z wyspy zamieściłem - jak pewnie zauważyłeś - w swojej relacji "Długi weekend w Anglii". Miło było spojrzeć na znajome miejsca Twoimi oczami. Pozdrawiam.
-
Ja też tej lokomotywy nie dostrzegłem, a byłem na stacji Stratford dokładnie rok temu.
-
Sławku, wiersz Broniewskiego nosi tytuł "Łódź" i pochodzi z tomu "Troska i pieśń" z 1933 roku. A cały tekst jest taki:
Ciąży sercu troska i pieśń,
troskę w sercu ukryj i nieś,
pieśń jak kamień podnieś i rzuć.
W dymach czarnych budzi się Łódź.
Wyją syreny, wyją co rano,
grożą pięściami rude kominy,
w cegłach czerwonych dzień nasz jest raną,
noc jest przelaną kroplą jodyny,
niechaj ta kropla dzień nasz upalny
czarnym - po brzegi - gniewem napełni -
staną warsztaty, staną przędzalnie,
śmierć się wysnuje z motków bawełny...
Troska iskrą w sercu się tli,
wiele w sercu ognia i krwi -
dymem czarnym musi się snuć
pieśń, nim iskrą padnie na Łódź.
Z ognia i ze krwi robi się złoto,
w kasach pękatych skaczą papiery,
warczą warsztaty prędką robotą,
tuczą się Łodzią tłuste Scheiblery,
im - tylko radość z naszej niedoli,
nam - na ulicach końskie kopyta -
chmura gradowa ciągnie powoli,
stanie w piorunach Rzeczpospolita.
Ciąży sercu wola i moc,
rozpal iskrę, ciśnij ją w noc,
powiew gniewny wciągnij do płuc, -
jutro inna zbudzi się Łódź.
Iskra przyniesie wieść ze stolicy,
staną warsztaty manufaktury,
pójdzie Piotrkowką tłum - robotnicy,
ptaki czerwone fruną do góry!
Silnym i śmiałym, któż nam zagrodzi
drogę, co dzisiaj taka już bliska?
Raduj się , serce, pieśnią, dla Łodzi,
gniewną, wydartą z gardła konfiskat.
-
Oczywiście, zapraszam i na tę i na inne podróże. Pozdrawiam.
-
Anioł-stróż?
-
Rozumiem, że napis "rebe" i strzałka nie kierują do rabina...
-
Może i lepiej byłoby przenieść sejm na tutejszą Wiejską - na pewno nie byłoby tu miejsca dla 460 posłów i 100 senatorów...
-
Domek kategorii "lux"...
-
Też urokliwe...
-
Czy ma on coś wspólnego ze słynnym Bolesławem Wieniawą-Długoszowskim?
-
Równo rok temu spędziliśmy kilka dni w Londynie w odwiedzinach u syna, który wówczas pracował w londyńskim biurze zatrudniającej go firmy. Mieszkaliśmy właśnie na Wyspie Psów, tuż przy stacji DLR Crossharbour. Kilka zdjęć z wyspy zamieściłem - jak pewnie zauważyłeś - w swojej relacji "Długi weekend w Anglii". Miło było spojrzeć na znajome miejsca Twoimi oczami. Pozdrawiam.
-
Ja też tej lokomotywy nie dostrzegłem, a byłem na stacji Stratford dokładnie rok temu.
-
Sławku, wiersz Broniewskiego nosi tytuł "Łódź" i pochodzi z tomu "Troska i pieśń" z 1933 roku. A cały tekst jest taki:
Ciąży sercu troska i pieśń,
troskę w sercu ukryj i nieś,
pieśń jak kamień podnieś i rzuć.
W dymach czarnych budzi się Łódź.
Wyją syreny, wyją co rano,
grożą pięściami rude kominy,
w cegłach czerwonych dzień nasz jest raną,
noc jest przelaną kroplą jodyny,
niechaj ta kropla dzień nasz upalny
czarnym - po brzegi - gniewem napełni -
staną warsztaty, staną przędzalnie,
śmierć się wysnuje z motków bawełny...
Troska iskrą w sercu się tli,
wiele w sercu ognia i krwi -
dymem czarnym musi się snuć
pieśń, nim iskrą padnie na Łódź.
Z ognia i ze krwi robi się złoto,
w kasach pękatych skaczą papiery,
warczą warsztaty prędką robotą,
tuczą się Łodzią tłuste Scheiblery,
im - tylko radość z naszej niedoli,
nam - na ulicach końskie kopyta -
chmura gradowa ciągnie powoli,
stanie w piorunach Rzeczpospolita.
Ciąży sercu wola i moc,
rozpal iskrę, ciśnij ją w noc,
powiew gniewny wciągnij do płuc, -
jutro inna zbudzi się Łódź.
Iskra przyniesie wieść ze stolicy,
staną warsztaty manufaktury,
pójdzie Piotrkowką tłum - robotnicy,
ptaki czerwone fruną do góry!
Silnym i śmiałym, któż nam zagrodzi
drogę, co dzisiaj taka już bliska?
Raduj się , serce, pieśnią, dla Łodzi,
gniewną, wydartą z gardła konfiskat. -
Oczywiście, zapraszam i na tę i na inne podróże. Pozdrawiam.