Ocenione komentarze użytkownika hooltayka, strona 837
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
Złote usta....:-)
-
To po co Ci równouprawnienie,jak Ty się do niczego nie nadajesz?..:-)
Nawet zalewajki nie umiesz dobrze ugotować!
-
Raczej chcę zachęcić!
Nie możesz odstawiać piwa-)
-
Pozory mylą!!!
-
Nie byłam tam-(
To moje marzenie.Byłam w Atenach,odbyłam rejs na Cyklady,a tam nie byłam.
Cudna podróż!
Serdecznie pozdrawiam-)
-
Ja jestem jej ciekawa;-)!!!!
-
Turcja będzie,ale jeszcze trzeba skończyć Tajlandię,Malezję,Singapur,Laos.
Nie lubię niczego robić po łebkach.
Sami wiecie,że taka podróż wymaga wiele pracy.Nie jestem osobą ,która wrzuca foty,jak leci i nie dodaje opisu.
Więc cierpliwości-)
Turcja też mi się ogromnie podobała!
Do granicy dowiozła nas taksówka.Potem trzeba spory kawałek iść do przejścia,tam kontrola paszportu i spojrzenia Irańczyków.Niezbyt przyjemna ta granica.Najgorzej,że potem aby przekroczyć granicę turecką trzeba mieć wizę.Na granicy nie chcieli dolarów australijskich ani moich szwajcarskich franków.Chyba ze dwie godziny tam byliśmy,zreszta jest o tym w tekście.Troche nerwów nas to kosztowało.Tam byli tylko Irańczycy,tylko my wyglądaliśmy jak z kosmosu.Niezbyt miło to wspominam.Tylko widok tureckich flag i cudnego Araratu był optymistyczny.No i na dodatek było tam bardzo zimno.
-
To prawda,widok cudny!
-
Być może,niemniej trochę komicznie to wygląda....
-
Złote usta....:-)
-
To po co Ci równouprawnienie,jak Ty się do niczego nie nadajesz?..:-)
Nawet zalewajki nie umiesz dobrze ugotować! -
Raczej chcę zachęcić!
Nie możesz odstawiać piwa-) -
Pozory mylą!!!
-
Nie byłam tam-(
To moje marzenie.Byłam w Atenach,odbyłam rejs na Cyklady,a tam nie byłam.
Cudna podróż!
Serdecznie pozdrawiam-) -
Ja jestem jej ciekawa;-)!!!!
-
Turcja będzie,ale jeszcze trzeba skończyć Tajlandię,Malezję,Singapur,Laos.
Nie lubię niczego robić po łebkach.
Sami wiecie,że taka podróż wymaga wiele pracy.Nie jestem osobą ,która wrzuca foty,jak leci i nie dodaje opisu.
Więc cierpliwości-)
Turcja też mi się ogromnie podobała!
Do granicy dowiozła nas taksówka.Potem trzeba spory kawałek iść do przejścia,tam kontrola paszportu i spojrzenia Irańczyków.Niezbyt przyjemna ta granica.Najgorzej,że potem aby przekroczyć granicę turecką trzeba mieć wizę.Na granicy nie chcieli dolarów australijskich ani moich szwajcarskich franków.Chyba ze dwie godziny tam byliśmy,zreszta jest o tym w tekście.Troche nerwów nas to kosztowało.Tam byli tylko Irańczycy,tylko my wyglądaliśmy jak z kosmosu.Niezbyt miło to wspominam.Tylko widok tureckich flag i cudnego Araratu był optymistyczny.No i na dodatek było tam bardzo zimno. -
To prawda,widok cudny!
-
Być może,niemniej trochę komicznie to wygląda....

Facetowi niewiele potrzeba!