Ocenione komentarze użytkownika hooltayka, strona 736
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
Zawsze musi być pierwszy raz!!!..
Nawet plaża z fotoaparatem;-)
-
Bez płaszcza i bez deszczu-)
Coś nie tak?
-
Robert...oczywiście,że żartowałam z tym rozróżnianiem Sydney i Melbourne:-).
Dobrze wiesz.
Co do lotów samolotem.Pierwszy mój lot na Majorke z Zurichu to był horror ,tak się bałam.
Potem już było lepiej.
W czasie tej mojej półrocznej podróży miałam 13 lotów.Wszystkich w moim zyciu nie pamiętam,bo był i do Tunezji i Aten i potem kilka w czasie drugiego pobytu w Australii.Kiedyś leciałam do Zurichu z Warszawy i miałam 8 godzin przerwy w Kopenhadze.
Zawsze się gdzieś człowiek podświadomie boi.Ale zginąć lub zaginąć jak ostatnio pasażerowie lotu z KL do Pekinu można wszędzie.
Ty ruszaj swoje cztery litery i do Australii siooooo:-)
Pozdrawiam serdecznie-))))
-
Ha,ale w trawie to byś się musiał czołgać,a wiesz ile tam było robactwa,jaszczurek i innego dziadostwa.
Tu przynajmniej barierek się można przytrzymać-)
-
No to czekam na Twoje-)))
-
50 kg to raczej spora gęś-)))
-
No to się cieszę-))))
-
No popatrz!
Też jesteś specjalistą od botaniki,czy raczej drzewoznawcą-)
-
Ja do dzisiaj też....:-)
-
Zawsze musi być pierwszy raz!!!..
Nawet plaża z fotoaparatem;-) -
Bez płaszcza i bez deszczu-)
Coś nie tak? -
Robert...oczywiście,że żartowałam z tym rozróżnianiem Sydney i Melbourne:-).
Dobrze wiesz.
Co do lotów samolotem.Pierwszy mój lot na Majorke z Zurichu to był horror ,tak się bałam.
Potem już było lepiej.
W czasie tej mojej półrocznej podróży miałam 13 lotów.Wszystkich w moim zyciu nie pamiętam,bo był i do Tunezji i Aten i potem kilka w czasie drugiego pobytu w Australii.Kiedyś leciałam do Zurichu z Warszawy i miałam 8 godzin przerwy w Kopenhadze.
Zawsze się gdzieś człowiek podświadomie boi.Ale zginąć lub zaginąć jak ostatnio pasażerowie lotu z KL do Pekinu można wszędzie.
Ty ruszaj swoje cztery litery i do Australii siooooo:-)
Pozdrawiam serdecznie-)))) -
Ha,ale w trawie to byś się musiał czołgać,a wiesz ile tam było robactwa,jaszczurek i innego dziadostwa.
Tu przynajmniej barierek się można przytrzymać-) -
No to czekam na Twoje-)))
-
50 kg to raczej spora gęś-)))
-
No to się cieszę-))))
-
No popatrz!
Też jesteś specjalistą od botaniki,czy raczej drzewoznawcą-) -
Ja do dzisiaj też....:-)

Tam zaglądałam-)))