Ocenione komentarze użytkownika hooltayka, strona 508
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
Pewnie na Piotra...!...-)
-
To są agawy....
-
Tak...taka rzecz to mogłeś tylko Ty wymyśleć...:-)
Woda tam spada z nieba!
-
No to miałam pecha,że mrówek na Majorce nie spotkałam...
-
Rozumiem,że nikt nie umie pływać....?
-
Piotrze....zadziwiasz mnie!
Jakbyś nigdy strelicji nie widział....:)
-
Mrówki monstrualnych rozmiarów się zdarzają,zwłaszcza,że nie opuszczają żadnego posiłku....-)
-
Jola...dziękuję Ci za tak miłe słowa.
Jeszcze nie raz będę Cię dopingować!
Pozdrowienia...)
-
Tak Piotrze!
Należy nie zapomnieć o stosownych sztandarach!....:-)
-
Ja niestety nie zawsze trafiałam dobrze.Ale na Majorce byłam chyba z 7 lat temu.
Trafiła mi się restauracja,gdzie obsługiwał brzuchaty Garsija z papierochem w ustach,czekałam pół godziny ,aż raczy podejść,a potem dostałam koszmarną sałatkę,wszystko zwiędłe i niesmaczne...na paellę w Palmie też źle trafiłam.Sporo czasu zajęło mi poszukiwanie krewetek w misce ryżu z groszkiem.
Czasy się zmieniły...
-
Pewnie na Piotra...!...-)
-
To są agawy....
-
Tak...taka rzecz to mogłeś tylko Ty wymyśleć...:-)
Woda tam spada z nieba! -
No to miałam pecha,że mrówek na Majorce nie spotkałam...
-
Rozumiem,że nikt nie umie pływać....?
-
Piotrze....zadziwiasz mnie!
Jakbyś nigdy strelicji nie widział....:) -
Mrówki monstrualnych rozmiarów się zdarzają,zwłaszcza,że nie opuszczają żadnego posiłku....-)
-
Jola...dziękuję Ci za tak miłe słowa.
Jeszcze nie raz będę Cię dopingować!
Pozdrowienia...) -
Tak Piotrze!
Należy nie zapomnieć o stosownych sztandarach!....:-) -
Ja niestety nie zawsze trafiałam dobrze.Ale na Majorce byłam chyba z 7 lat temu.
Trafiła mi się restauracja,gdzie obsługiwał brzuchaty Garsija z papierochem w ustach,czekałam pół godziny ,aż raczy podejść,a potem dostałam koszmarną sałatkę,wszystko zwiędłe i niesmaczne...na paellę w Palmie też źle trafiłam.Sporo czasu zajęło mi poszukiwanie krewetek w misce ryżu z groszkiem.
Czasy się zmieniły...
