Ocenione komentarze użytkownika hooltayka, strona 466
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
Nie mam uprawnień do oglądania tej podróży...a to dobre!!!
-
No cóż....obejrzę sobie i poczytam po wylogowaniu,bo moja cierpliwość się skończyła.
Pisanie do administracji chyba nic nie da,bo mam wrażenie,że żadnej tu nie ma.
Wybacz Leszku,daje plus na podróż...a na zdjęcia to już w myślach.
Mam zwyczajnie dosyć tak nieudolnie prowadzonego portalu.
Pozdrawiam serdecznie-)
-
Dijon kojarzy mi się z piekielnie ostrą musztardą,ale mimo deszczu to całkiem ładne miasteczko...:-)
-
Mam dosyć,nie mogę normalnie obejrzeć zdjęć,dodać plusa.
Mam wrażenie,że ten portal jest tu tylko przez przypadek.Ktoś zapomniał o nim i go nie zamknął....
Pannamarta to chyba postać fikcyjna.Nikt niczego nie zmienia i nie wytłumaczy,co się tu dzieje.
Ile mogą trwać jakieś prace techniczne?
To chore....szkoda czasu na ten portal,chociaż wiele tu miłych osób i fajnych podróży...
-
Urocze miasteczko,tylko ludzi tam nie ma....
-
Piękne kolejne miejsca.
Niestety nie mogę dodać plusa,minusa,ani krzyżyka!
Wrócę,jak tu będzie normalnie.
Pozdrawiam Leszku-)
-
Alzacja jest piękna zwłaszcza jesienią.Co do Lazurowego Wybrzeża niewiele straciłeś.Włoskie jest o wiele piękniejsze,ja jechałam od Portofino w stronę Francji i widoki były fantastyczne.Po zwiedzeniu Monako każde następne miejsce było rozczarowaniem.LW jest jazgotliwe i zatłoczone.Po dotarciu do Cannes miałam dosyć i pojechałam do Grasse i zwiedzałam Prowansję,która mnie zachwyciła.Tam bym najchętniej wróciła.Muszę jeszcze dodać,że jechałam motocyklem.Oczywiście z kierowcą.
Serdecznie pozdrawiam-)
-
Piękny kolejny etap wycieczki.
Ja troszkę Francji zwiedziłam,ale nie tyle,co Ty.
Alzację,Paryż,Prowansję.
Lazurowe Wybrzeże bardzo mnie rozczarowało i uciekłam do Kanionu Verdon i Roussillon,a potem na północ.
Pozdrawiam serdecznie-)
-
Piękna kolekcja!
Chyba się czołgałaś robiąc te zdjęcia..:-)
W Niemczech czy Szwajcarii też nie zbiera się grzybów.
Robią to tylko Polacy albo Rosjanie.Ostatnio w sklepie widziałam kurki importowane z Polski.
Rok temu jadłam rydze w Australii,nad którymi nikt się nie pochylił.Rosły sobie jak zboże.
Twoje grzyby wyglądają znakomicie,zatęskniłam za wyprawą do lasu....
Pozdrawiam-)
-
Nie mam uprawnień do oglądania tej podróży...a to dobre!!!
-
No cóż....obejrzę sobie i poczytam po wylogowaniu,bo moja cierpliwość się skończyła.
Pisanie do administracji chyba nic nie da,bo mam wrażenie,że żadnej tu nie ma.
Wybacz Leszku,daje plus na podróż...a na zdjęcia to już w myślach.
Mam zwyczajnie dosyć tak nieudolnie prowadzonego portalu.
Pozdrawiam serdecznie-) -
Dijon kojarzy mi się z piekielnie ostrą musztardą,ale mimo deszczu to całkiem ładne miasteczko...:-)
-
Mam dosyć,nie mogę normalnie obejrzeć zdjęć,dodać plusa.
Mam wrażenie,że ten portal jest tu tylko przez przypadek.Ktoś zapomniał o nim i go nie zamknął....
Pannamarta to chyba postać fikcyjna.Nikt niczego nie zmienia i nie wytłumaczy,co się tu dzieje.
Ile mogą trwać jakieś prace techniczne?
To chore....szkoda czasu na ten portal,chociaż wiele tu miłych osób i fajnych podróży... -
Urocze miasteczko,tylko ludzi tam nie ma....
-
Piękne kolejne miejsca.
Niestety nie mogę dodać plusa,minusa,ani krzyżyka!
Wrócę,jak tu będzie normalnie.
Pozdrawiam Leszku-) -
Alzacja jest piękna zwłaszcza jesienią.Co do Lazurowego Wybrzeża niewiele straciłeś.Włoskie jest o wiele piękniejsze,ja jechałam od Portofino w stronę Francji i widoki były fantastyczne.Po zwiedzeniu Monako każde następne miejsce było rozczarowaniem.LW jest jazgotliwe i zatłoczone.Po dotarciu do Cannes miałam dosyć i pojechałam do Grasse i zwiedzałam Prowansję,która mnie zachwyciła.Tam bym najchętniej wróciła.Muszę jeszcze dodać,że jechałam motocyklem.Oczywiście z kierowcą.
Serdecznie pozdrawiam-) -
Piękny kolejny etap wycieczki.
Ja troszkę Francji zwiedziłam,ale nie tyle,co Ty.
Alzację,Paryż,Prowansję.
Lazurowe Wybrzeże bardzo mnie rozczarowało i uciekłam do Kanionu Verdon i Roussillon,a potem na północ.
Pozdrawiam serdecznie-)
-
Piękna kolekcja!
Chyba się czołgałaś robiąc te zdjęcia..:-)
W Niemczech czy Szwajcarii też nie zbiera się grzybów.
Robią to tylko Polacy albo Rosjanie.Ostatnio w sklepie widziałam kurki importowane z Polski.
Rok temu jadłam rydze w Australii,nad którymi nikt się nie pochylił.Rosły sobie jak zboże.
Twoje grzyby wyglądają znakomicie,zatęskniłam za wyprawą do lasu....
Pozdrawiam-)

Miejscowość urocza,ogród bajek piękny!
Serdecznie pozdrawiam-)