Ocenione komentarze użytkownika mapew, strona 584
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
-
tylko z tylu akurat slonce schowalo sie za chmurami...
(trudno bylo uchwycic moment, w ktorym wszedzie swieciloby slonce)
-
ok, wlasnie widzialem Twoj komentarz pod wczesniejsza fotka
-
...a wiec poznales. Brawo :-)
Ale te linie nazywaly sie wedlug moich zapisow Aerolineas Argentinas (LV-WGM)
-
voy, a poznales, co to za samolot? ;-))
-
do srodka nie wchodzilem, balem sie, ze sie rozpadnie, taki przerdzewialy... :-)
-
musielismy troche poczekac, az droga byla wolna. Byl z nimi jeden gaucho i mial psy do pomocy
-
zachod byl na prawde piekny, rzadko takie widzialem
-
kuchnie polowe tez mielismy (z tylu przyczepy). Pozniej dodam moze jeszcze tez zdjecia, gdzie dokladniej to widac. Jak czlowiek sie potrafi przyzwyczaic do tych warunkow, to podrozuje sie calkiem fajnie.
I jest sie niezalezny od hoteli (albo od rozbijania namiotow w zimnie, deszczu i na wietrze)
-
na szczescie nie.... inaczej nie moglbym pokazac tych zdjec... :-)
-
tylko z tylu akurat slonce schowalo sie za chmurami...
(trudno bylo uchwycic moment, w ktorym wszedzie swieciloby slonce) -
ok, wlasnie widzialem Twoj komentarz pod wczesniejsza fotka
-
...a wiec poznales. Brawo :-)
Ale te linie nazywaly sie wedlug moich zapisow Aerolineas Argentinas (LV-WGM) -
voy, a poznales, co to za samolot? ;-))
-
do srodka nie wchodzilem, balem sie, ze sie rozpadnie, taki przerdzewialy... :-)
-
musielismy troche poczekac, az droga byla wolna. Byl z nimi jeden gaucho i mial psy do pomocy
-
zachod byl na prawde piekny, rzadko takie widzialem
-
kuchnie polowe tez mielismy (z tylu przyczepy). Pozniej dodam moze jeszcze tez zdjecia, gdzie dokladniej to widac. Jak czlowiek sie potrafi przyzwyczaic do tych warunkow, to podrozuje sie calkiem fajnie.
I jest sie niezalezny od hoteli (albo od rozbijania namiotow w zimnie, deszczu i na wietrze) -
na szczescie nie.... inaczej nie moglbym pokazac tych zdjec... :-)
Kazdy pozuje kazdemu...