Ocenione komentarze użytkownika snickers1958, strona 210
Przejdź do głównej strony użytkownika snickers1958
-
...tak Piotruś, w 2012 zajęło mi to prawdę mówiąc sześć dni ale cały jeden dzień zwiedzałem okolice miedzy innym Hagę bo za wcześnie dotarłem do Hoek Van Holland, ważne, że nic nie było na próżno tzn. przyjemne z pożytecznym...gdybym wiedział, że mogliby mnie wpuścić na prom wcześniej to bym skorzystał - nie wiedziałem...
-
Aniu, niczego złego po nas się nie spodziewaj, my jesteśmy grzeczni......
-
...oczywiście, że znalazłem umiejscowienie tej pięknej patronki z wężem czyli białego anioła jako architektoniczne domowe piętno, znajdujące się na froncie budynku apteki Stanislav Rovan'a pod nazwą apteki "U Białego Anioła". Kamienica umiejscowiona jest w południowo-wschodniej pierzei rynku starego miasta. Cała fasada kamienicy jest w jasno-niebieskim kolorze, pokryta jeszcze dziesiątkami architektonicznych esów-floresów również w białym kolorze. Patrząc na tę postać w okazałości całej fasady , nieco ona ginie. Olga pięknie ją tu wyeksponowała. Niewielu zwiedzających pomyśli, że rokokowy front apteki Pod Białym Aniołem pochodzi dopiero z 1913 roku. Dla uzupełnienia tych informacji dodam, że dokładnie na przeciwległej stronie do apteki znajduje się restauracja "Restauracja u Jelenia”, gdzie na samej górze fasady znajduje się takie samo piętno domowe w postaci jelenia... Oczywiście chodzi w tym przypadku o Nowy Jicyn a nie Jicyn... Pozdrawiam...
-
...przykre...
-
Aniu, wdaj się w dyskusję, zobaczymy na jakim temacie skończymy, hihi?...
-
...Aniu, w wolnym czasie to Ty myszkuj po okolicach a ramki wklejaj po nocach albo o trzeciej nad ranem, żartuję, gustowna rameczka...
-
Bardzo dziękuję za wizytę i pozytywne odniesienie w podróży po francuskim Reims oraz zdaje się jeszcze trwającym, Twoim oglądem holenderskiego Twello i Deventer. Miło mi za komentarze i plusiki. Pozdrawiam ciepło.
-
Bardzo lubię takie wyszarpnięte podróże z poukładanego życia, w którym gdzie w roli głównej występują piękne ulice, efektowne zabytkowe budynki itp. Takie postrzeganie świata jakie zechciałeś tu przedstawić jest tylko potwierdzeniem tego, co ja zawsze powtarzam, że nawet najmniejsza "pipidówka" i mało znaczący dla wielu drobny element , zasługują na wywyższenie. Dzieki wielkie za obraz codziennego życia w wydaniu fotograficznym . Pozdrawiam. Sławek.
-
Wróciłem po małej chwili by dokończyć ocenę. Sympatyczne spotkanie a atmosferę uroczystości czuć nawet z tych fotografii. Jakoś tak się składa, że nie składa mi się by zawitać na taka imprezkę, a szkoda. To już drugie spotkanie ale myślę, że nie ostatnie, żywię nadzieję, że kiedyś zostanę zaszczycony możliwością osobistego poznania naszej kolumberowej "Gwardii". Relacja króciutka ale wesoła. Pozdrawiam serdecznie.
-
...a co na to frasobliwy?...
-
...tak Piotruś, w 2012 zajęło mi to prawdę mówiąc sześć dni ale cały jeden dzień zwiedzałem okolice miedzy innym Hagę bo za wcześnie dotarłem do Hoek Van Holland, ważne, że nic nie było na próżno tzn. przyjemne z pożytecznym...gdybym wiedział, że mogliby mnie wpuścić na prom wcześniej to bym skorzystał - nie wiedziałem...
-
Aniu, niczego złego po nas się nie spodziewaj, my jesteśmy grzeczni......
-
...oczywiście, że znalazłem umiejscowienie tej pięknej patronki z wężem czyli białego anioła jako architektoniczne domowe piętno, znajdujące się na froncie budynku apteki Stanislav Rovan'a pod nazwą apteki "U Białego Anioła". Kamienica umiejscowiona jest w południowo-wschodniej pierzei rynku starego miasta. Cała fasada kamienicy jest w jasno-niebieskim kolorze, pokryta jeszcze dziesiątkami architektonicznych esów-floresów również w białym kolorze. Patrząc na tę postać w okazałości całej fasady , nieco ona ginie. Olga pięknie ją tu wyeksponowała. Niewielu zwiedzających pomyśli, że rokokowy front apteki Pod Białym Aniołem pochodzi dopiero z 1913 roku. Dla uzupełnienia tych informacji dodam, że dokładnie na przeciwległej stronie do apteki znajduje się restauracja "Restauracja u Jelenia”, gdzie na samej górze fasady znajduje się takie samo piętno domowe w postaci jelenia... Oczywiście chodzi w tym przypadku o Nowy Jicyn a nie Jicyn... Pozdrawiam...
-
...przykre...
-
Aniu, wdaj się w dyskusję, zobaczymy na jakim temacie skończymy, hihi?...
-
...Aniu, w wolnym czasie to Ty myszkuj po okolicach a ramki wklejaj po nocach albo o trzeciej nad ranem, żartuję, gustowna rameczka...
-
Bardzo dziękuję za wizytę i pozytywne odniesienie w podróży po francuskim Reims oraz zdaje się jeszcze trwającym, Twoim oglądem holenderskiego Twello i Deventer. Miło mi za komentarze i plusiki. Pozdrawiam ciepło.
-
Bardzo lubię takie wyszarpnięte podróże z poukładanego życia, w którym gdzie w roli głównej występują piękne ulice, efektowne zabytkowe budynki itp. Takie postrzeganie świata jakie zechciałeś tu przedstawić jest tylko potwierdzeniem tego, co ja zawsze powtarzam, że nawet najmniejsza "pipidówka" i mało znaczący dla wielu drobny element , zasługują na wywyższenie. Dzieki wielkie za obraz codziennego życia w wydaniu fotograficznym . Pozdrawiam. Sławek.
-
Wróciłem po małej chwili by dokończyć ocenę. Sympatyczne spotkanie a atmosferę uroczystości czuć nawet z tych fotografii. Jakoś tak się składa, że nie składa mi się by zawitać na taka imprezkę, a szkoda. To już drugie spotkanie ale myślę, że nie ostatnie, żywię nadzieję, że kiedyś zostanę zaszczycony możliwością osobistego poznania naszej kolumberowej "Gwardii". Relacja króciutka ale wesoła. Pozdrawiam serdecznie.
-
...a co na to frasobliwy?...