Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 5351
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
Agnieszko, fajnie, że i w opuszczonej fabryce coś dla siebie znalazłaś... :-) ...
-
Sławanko, brakowało Twojej obecności, ...cieszę się, że jednak jesteś i to mimo kłopotów... :-) ...
-
Dino, według projektów co jakiś czas pokazywanych w łódzkich mediach tu (myślę o EC-1) ma być, że hej,
...czyli dzięki za już i czekajmy na dalszy ciąg!
-
...tu, to raczej odpada...
-
Zipiz, a wiesz, że łącznik, przy pomocy którego włączasz światło, to też aparat, tyle że elektryczny,
...ale w takim razie jakim aparatem jest nasz sąsiad, który jeszcze o tej porze roku chodzi w sandałach na bosych nogach?
...może aparatem chłodniczym?
-
...a to myślisz, że różowe ukolorowienie oznacza skłonność do wstydu?
...hm, ...czyli jedna z czołowych gwiazd naszych mediów, Jola Rutowicz, to jeden wielki wstyd?
-
...czyli pozostaje nam czekać do środy, bo dziś się już chyba nie wyrobimy...
-
...nigdy nie twierdziłem, że 1945 rok, mimo Jałty, był dla Polskie rokiem klęski, ale:
...O sprawach wojny, a przecież jest ona w myślach zwiedzającego IWM (Imperial War Museum w Londynie), pisało wielu historyków, popularyzatorów historii, także publicystów. Jednym z nich, bardzo znanym w Polsce, jest Norman Davies. Ważne przesłanie, przekazane w jego książce „Europa walczy 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo” (Europe at War 1939 - 1945. No simple victory ZNAK W-wa 2008) jest następujące: w II wojnie światowej nie ma zwycięzców, są narody i państwa, które ponosiły olbrzymi wysiłek wojenny i do tego płaciły za niego życiem swoich rodaków i obywateli...
(http://kolumber.pl/g/66159-Londyn%20%20-%20powitanie%20jesieni%202009)
...może to i dzisiejsze święto budzi podobne refleksje...
-
...jeszcze nie wiem z czym się zgadzam, ale na pewno przemyślę,
...ciekawe ile mam czasu na to...
-
"...nikt już nie gra dzisiaj na pianinie..."
...ale i w nowych kinach są ostatnie rzędy, ...przynajmniej za moich czasów były!
-
Agnieszko, fajnie, że i w opuszczonej fabryce coś dla siebie znalazłaś... :-) ...
-
Sławanko, brakowało Twojej obecności, ...cieszę się, że jednak jesteś i to mimo kłopotów... :-) ...
-
Dino, według projektów co jakiś czas pokazywanych w łódzkich mediach tu (myślę o EC-1) ma być, że hej,
...czyli dzięki za już i czekajmy na dalszy ciąg! -
...tu, to raczej odpada...
-
Zipiz, a wiesz, że łącznik, przy pomocy którego włączasz światło, to też aparat, tyle że elektryczny,
...ale w takim razie jakim aparatem jest nasz sąsiad, który jeszcze o tej porze roku chodzi w sandałach na bosych nogach?
...może aparatem chłodniczym? -
...a to myślisz, że różowe ukolorowienie oznacza skłonność do wstydu?
...hm, ...czyli jedna z czołowych gwiazd naszych mediów, Jola Rutowicz, to jeden wielki wstyd?
-
...czyli pozostaje nam czekać do środy, bo dziś się już chyba nie wyrobimy...
-
...nigdy nie twierdziłem, że 1945 rok, mimo Jałty, był dla Polskie rokiem klęski, ale:
...O sprawach wojny, a przecież jest ona w myślach zwiedzającego IWM (Imperial War Museum w Londynie), pisało wielu historyków, popularyzatorów historii, także publicystów. Jednym z nich, bardzo znanym w Polsce, jest Norman Davies. Ważne przesłanie, przekazane w jego książce „Europa walczy 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo” (Europe at War 1939 - 1945. No simple victory ZNAK W-wa 2008) jest następujące: w II wojnie światowej nie ma zwycięzców, są narody i państwa, które ponosiły olbrzymi wysiłek wojenny i do tego płaciły za niego życiem swoich rodaków i obywateli...
(http://kolumber.pl/g/66159-Londyn%20%20-%20powitanie%20jesieni%202009)
...może to i dzisiejsze święto budzi podobne refleksje... -
...jeszcze nie wiem z czym się zgadzam, ale na pewno przemyślę,
...ciekawe ile mam czasu na to... -
"...nikt już nie gra dzisiaj na pianinie..."
...ale i w nowych kinach są ostatnie rzędy, ...przynajmniej za moich czasów były!