Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 4947
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
Hopper, wiersz poruszający...
-
Zfieszu, nie wiem czy odpowiadając na Twój wpis sporządzony w języku zagranicznym, nie walnę czegoś niestosownego...
...w każdym razie zaglądanie w walijskie dziury w poszukiwaniu czegoś dla siebie zajmującym jest wielce!
...masz jeszcze coś?... :-) ...
-
Hopper, cieszy mnie Twoja życzliwość dla łódzkich zdjęć! ...coś jeszcze dorzucę...
-
...z dzieł Scotta, oprócz oczywiście "Ivanhoe", przeczytałem "Waverley'a"...
...może trzeba się skusić na "Kenilwortha"...
...zapewne mimo wszystko to łatwiejsze niż podróż do Kenilworth...
-
Emdżej, po raz kolejny powiem, że lata durne już za nami, ale skoro, może nie masowo, zapalamy "bez rozkazu" znicze na grobach "Ruskich", to może jeszcze uda nam się przeżyć coś zaskakującego...
-
...było nas trochę, którzyśmy wczoraj zapalili znicze na grobach "sowietów"...
Nie dla chwalenia się powiem, że któregoś 1 listopada w połowie lat 70-tych w grupie studenckiej przyszliśmy na widoczny na zdjęciach cmentarz (jest dosłownie przy budynkach Politechniki Łódzkiej) i też zapaliliśmy światła...
...tak wyszło samo z siebie, bez nakazu, bez niczyjej sugestii. Nie należeliśmy też do żadnej organizacji politycznej. Później był rok 1976 i następnych lat kilkanaście, podczas których tego rodzaju samorzutne gesty, o pojednaniu z "ludźmi radzieckimi" ( bo i takie nazewnictwo próbowano zaflancować w Polsce) nie mówiąc, były nie do pomyślenia.
Kolejne dwie dekady "przymierzaliśmy się" do działań, jeśli nie do końca z serca, to z rozsądku płynących...
...może teraz do rozsądku więcej serca dorzucić by trzeba?
-
Dzięki Arnoldzie, Robercie za spotkanie!
-
...myślisz Hopper o kolorach na Twoim awatarze? :-)
-
...i jeszcze dali się ustawiać we wzorek...
-
...oj chłopy! ...czyżbyście nie wierzyli w dociekliwość naszej młodzieży/
-
Hopper, wiersz poruszający...
-
Zfieszu, nie wiem czy odpowiadając na Twój wpis sporządzony w języku zagranicznym, nie walnę czegoś niestosownego...
...w każdym razie zaglądanie w walijskie dziury w poszukiwaniu czegoś dla siebie zajmującym jest wielce!
...masz jeszcze coś?... :-) ... -
Hopper, cieszy mnie Twoja życzliwość dla łódzkich zdjęć! ...coś jeszcze dorzucę...
-
...z dzieł Scotta, oprócz oczywiście "Ivanhoe", przeczytałem "Waverley'a"...
...może trzeba się skusić na "Kenilwortha"...
...zapewne mimo wszystko to łatwiejsze niż podróż do Kenilworth... -
Emdżej, po raz kolejny powiem, że lata durne już za nami, ale skoro, może nie masowo, zapalamy "bez rozkazu" znicze na grobach "Ruskich", to może jeszcze uda nam się przeżyć coś zaskakującego...
-
...było nas trochę, którzyśmy wczoraj zapalili znicze na grobach "sowietów"...
Nie dla chwalenia się powiem, że któregoś 1 listopada w połowie lat 70-tych w grupie studenckiej przyszliśmy na widoczny na zdjęciach cmentarz (jest dosłownie przy budynkach Politechniki Łódzkiej) i też zapaliliśmy światła...
...tak wyszło samo z siebie, bez nakazu, bez niczyjej sugestii. Nie należeliśmy też do żadnej organizacji politycznej. Później był rok 1976 i następnych lat kilkanaście, podczas których tego rodzaju samorzutne gesty, o pojednaniu z "ludźmi radzieckimi" ( bo i takie nazewnictwo próbowano zaflancować w Polsce) nie mówiąc, były nie do pomyślenia.
Kolejne dwie dekady "przymierzaliśmy się" do działań, jeśli nie do końca z serca, to z rozsądku płynących...
...może teraz do rozsądku więcej serca dorzucić by trzeba? -
Dzięki Arnoldzie, Robercie za spotkanie!
-
...myślisz Hopper o kolorach na Twoim awatarze? :-)
-
...i jeszcze dali się ustawiać we wzorek...
-
...oj chłopy! ...czyżbyście nie wierzyli w dociekliwość naszej młodzieży/