Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 4169
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...Słońce czerwienieje, to i Ziemi tego zabronić nie można...
-
...kolejny Piast Kołodziej?
-
...a o jakim momencie mówisz Czarmir?
-
...czyli na birmańskim weselu trudno pod stół wpaść?
-
...a to zdjęcie jest potwierdzeniem!!!!!!!
-
...w oczach gościa niedowierzanie?
-
...a jeśli nie przeszedł ani nie przejechał, to został przepchnięty...
-
...jak się porówna takie ranguńskie budowle z drzewem zamieszkanym przez Natów, to różne myśli przychodzą do głowy...
-
...według badaczy Święta Weronika (także patronka fotografów) w nabożeństwie Drogi Krzyżowej wzięła się z pism apokryficznych i ludowych przekazów. Bez względu na prawdę historyczną o zdarzeniu otarcia twarzy Chrystusa niosącego krzyż prawdą jest, że nawet tak minimalny gest wobec człowieka skrajnie cierpiącego jest uznaniem dla sensu jego cierpienia...
...a jeśli to wydarzenie miało rzeczywiście miejsce, to jak wielką odwagę musiała posiadać kobieta, która zdobyła się na gest wobec Człowieka skazanego nie tylko na śmierć, ale także, może nawet przede wszystkim, skazanego na pohańbienie w oczach "opinii publicznej"...
-
Skalimonko, bardzo mnie uradowałaś Twoim spacerem po Łodzi! Mam świra na punkcie mojego miasta i każde uznanie dla niego, do tego jeszcze wsparte komentarzami tak fajnymi jak Twoje, bardzo mnie cieszy! Z podziękowaniem!
-
...Słońce czerwienieje, to i Ziemi tego zabronić nie można...
-
...kolejny Piast Kołodziej?
-
...a o jakim momencie mówisz Czarmir?
-
...czyli na birmańskim weselu trudno pod stół wpaść?
-
...a to zdjęcie jest potwierdzeniem!!!!!!!
-
...w oczach gościa niedowierzanie?
-
...a jeśli nie przeszedł ani nie przejechał, to został przepchnięty...
-
...jak się porówna takie ranguńskie budowle z drzewem zamieszkanym przez Natów, to różne myśli przychodzą do głowy...
-
...według badaczy Święta Weronika (także patronka fotografów) w nabożeństwie Drogi Krzyżowej wzięła się z pism apokryficznych i ludowych przekazów. Bez względu na prawdę historyczną o zdarzeniu otarcia twarzy Chrystusa niosącego krzyż prawdą jest, że nawet tak minimalny gest wobec człowieka skrajnie cierpiącego jest uznaniem dla sensu jego cierpienia...
...a jeśli to wydarzenie miało rzeczywiście miejsce, to jak wielką odwagę musiała posiadać kobieta, która zdobyła się na gest wobec Człowieka skazanego nie tylko na śmierć, ale także, może nawet przede wszystkim, skazanego na pohańbienie w oczach "opinii publicznej"... -
Skalimonko, bardzo mnie uradowałaś Twoim spacerem po Łodzi! Mam świra na punkcie mojego miasta i każde uznanie dla niego, do tego jeszcze wsparte komentarzami tak fajnymi jak Twoje, bardzo mnie cieszy! Z podziękowaniem!