Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 4030

Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki

  1. pt.janicki
    pt.janicki (18.07.2011 12:54)
    ...no i jeśli patrzącym na obraz w galerii lub ogladającym zdjęcie tego zdarzenia w Kolumberze, dobre myśli przychodzą, to hurrra!...
  2. pt.janicki
    pt.janicki (18.07.2011 12:50)
    ...ja też!
    ...biorąc pod uwagę wielkość wyklejanki na ścianie w galerii, tu musiało być duże przedszkole...
  3. pt.janicki
    pt.janicki (18.07.2011 12:49)
    "...aż zrodzi się pod powieką,
    Inna łza, radości łza!"
    ...oby także na widok kwoty wypisanej "na pasku" ... :-) ...
  4. pt.janicki
    pt.janicki (18.07.2011 12:45)
    Pigmejko, a o które nogi Ci chodzi?
    ...bo uwzględniając także te widoczne szczątkowo, jest ich tu szesnaście ... :-) ...
  5. pt.janicki
    pt.janicki (18.07.2011 11:14)
    Dzięki Teko, zwłaszcza za komentarze do zdjęć z Tate Modern. Przyznam się, że ani ja, ani Pani Janicka nie jesteśmy wielkimi fanami sztuki wspólczesnej. O znawstwie w ogóle nie mówiąc, ale z wizyty tam byliśmy zadowoleni...
    ...jesli do tego dorzucić Twoje uznanie, to czego jeszcze trzeba... :-) ...!
  6. pt.janicki
    pt.janicki (18.07.2011 11:09)
    :-)
  7. pt.janicki
    pt.janicki (18.07.2011 11:08)
    ...w tym czasie akurat nie. Kilka lat wcześniej syn załapał się na takową. Kupił też reprodukcję wiszącą do tej pory w jego pokoju...
    ...jasne, że nie w wielkości oryginału... :-) ...
  8. pt.janicki
    pt.janicki (18.07.2011 11:04)
    ...to fakt. Dzięki temu nie było watpliwości, że to dzieło artystyczne. Jeśli do tego dorzucić zastanawianie się patrzących dookoła ludzi nad myślą autora ... :-) ...

    ...w przypadku naszych zdjęć wrzucanych do Kolumbera chyba jest podobnie. Oprócz iluś tam pikseli tworzących obrazek są jeszcze emocje. Zarówno autora, jak i patrzących, a często podziwiających...
  9. pt.janicki
    pt.janicki (18.07.2011 10:55)
    Marku, wędrując po Londynie chyba mieliśmy bardziej znośne warunki, myślę o temperaturze, niż Ty w Etiopii. Było przyjemnie a w porównaniu do pogody panującej wtedy w Polsce, to już było żyć, nie umierać!
    Do tego jeszcze Twoje uznanie dla zdjeć z tej podróży...!
    Tylko się cieszyć i być wdzięcznym, pogodzie i plusującym... To i jestem!
  10. pt.janicki
    pt.janicki (18.07.2011 10:48)
    ...a propos pamięci, .tym razem dotyczącej Nelsona. Wczoraj na Discovery obejrzałem film o tym admirale. Film, jak fim, ale trzech z kilkunastu wypowiadających się historyków określiło go jako ojca potęgi Royal Navy trwającej przez XIX, aż do połowy XX wieku. A jeden nawet posunął się do kwalifikowania sukcesu Wielkiej Brytanii w wojnie o Falklandy jako konsekwencji zasług Nelsona.
    ..a ja go tylko skromnie nazywam kandytatem na "patrona Londynu" ... :-) ...