Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 3931
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...no i dylemat: architektura, czy Esmeralda...
-
...czy ma się kojarzyć ze ślepą sprawiedliwością?
-
...też potrzebny na lekcję?
-
...to Sankt Petersburg mu nie wystarczył?
-
...jak nie ma pary, to używać nie idzie...
-
...ale rogi pojawiają się na wielu...
-
...dobrze, że Ty i azulejos ocaleliście!
-
...trzeba iść w lewo?
-
...a te niejadalne pomarańcze gdzie kończą?
-
...pewnie o uliczce w Sewilli, wzorem Barcelony,
"Uliczkę znam w Barcelonie
Pachnącą kwiatem jabłoni
Bardzo lubię chodzić po niej
Gdy już mnie znuży śródmieścia gwar
Tam kroki własne me słyszę
I wiatr, jak liśćmi kołysze
Zresztą nic nie mąci ciszy
Uliczki mojej, w tem tkwi jej czar
Boże, jakie dawne to czasy
Kiedym tu codziennie przychodziła
By się spotkać w tajemnicy
Gdzieś za rogiem tej ulicy
Z pierwszym panem moim snów
Tylko jabłoń to widziała
Ilem się nacałowała
Nie żałując czułych słów
Bo kochałam jak już nigdy potem
Z całej duszy i całą serca mocą
Radością wiosny i młodych lat polotem
Lecz niestety wszystko ma kres
Dziś przychodzę po wspomnienia dawne
Pod tę jabłoń, co szumem swym mówi
Że przeżyłam w jej cieniu
Chwil wiele tak pięknych
Że teraz nie szkoda łez
Już dziś ta myśl mnie nie smuci
Że mnie mój miły porzucił
Lecz ciągle marzę, że wróci
Odwiedzić kiedyś ten cichy kąt
Bo dziś we wczoraj się zmienia
Gdy tylko go opromienia
Chwila słodkiego marzenia
I tyle wspomnień zabranych stąd
…by się spotkać w tajemnicy
gdzieś za rogiem tej ulicy
z pierwszym panem moich snów
tylko jabłoń to widziała
ilem się nacałowała
nie żałując czułych słów. "
też jest jakaś piosenka...
(to wersja Ordonówny - wersję Łazuki z Mundialu w 1982 roku sobie daruję)
-
...no i dylemat: architektura, czy Esmeralda...
-
...czy ma się kojarzyć ze ślepą sprawiedliwością?
-
...też potrzebny na lekcję?
-
...to Sankt Petersburg mu nie wystarczył?
-
...jak nie ma pary, to używać nie idzie...
-
...ale rogi pojawiają się na wielu...
-
...dobrze, że Ty i azulejos ocaleliście!
-
...trzeba iść w lewo?
-
...a te niejadalne pomarańcze gdzie kończą?
-
...pewnie o uliczce w Sewilli, wzorem Barcelony,
"Uliczkę znam w Barcelonie
Pachnącą kwiatem jabłoni
Bardzo lubię chodzić po niej
Gdy już mnie znuży śródmieścia gwar
Tam kroki własne me słyszę
I wiatr, jak liśćmi kołysze
Zresztą nic nie mąci ciszy
Uliczki mojej, w tem tkwi jej czar
Boże, jakie dawne to czasy
Kiedym tu codziennie przychodziła
By się spotkać w tajemnicy
Gdzieś za rogiem tej ulicy
Z pierwszym panem moim snów
Tylko jabłoń to widziała
Ilem się nacałowała
Nie żałując czułych słów
Bo kochałam jak już nigdy potem
Z całej duszy i całą serca mocą
Radością wiosny i młodych lat polotem
Lecz niestety wszystko ma kres
Dziś przychodzę po wspomnienia dawne
Pod tę jabłoń, co szumem swym mówi
Że przeżyłam w jej cieniu
Chwil wiele tak pięknych
Że teraz nie szkoda łez
Już dziś ta myśl mnie nie smuci
Że mnie mój miły porzucił
Lecz ciągle marzę, że wróci
Odwiedzić kiedyś ten cichy kąt
Bo dziś we wczoraj się zmienia
Gdy tylko go opromienia
Chwila słodkiego marzenia
I tyle wspomnień zabranych stąd
…by się spotkać w tajemnicy
gdzieś za rogiem tej ulicy
z pierwszym panem moich snów
tylko jabłoń to widziała
ilem się nacałowała
nie żałując czułych słów. "
też jest jakaś piosenka...
(to wersja Ordonówny - wersję Łazuki z Mundialu w 1982 roku sobie daruję)