Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 3110
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...a nie mógł znaleźć mniej poszatkowanego cienia?...
-
...czyli każdy z patronów ma swoją wieżę...
-
...że dawno Cię, Gosiu, nie było przez grzeczność zaprzeczać nie będziem!...
...że znowu jesteś, się cieszym!...
...że liczby większej niż pojedyncza używam, to z pewności, iż nie ja jeden tak myślę ... :-) ... !
-
...sprawia wrażenie, że sam się zaplątał...
-
...czyli czekała wytrwale i doczekała się na zacne towarzystwo...
-
...natomiast bagaże zapewne zapiszczały z uciechy na dalsze wyprawowe atrakcje!...
-
Aniu, 21października niestety nie byłem na lotnisku na Lublinku i żałuję, bo wnioskuję, że mógłbym wtedy Cię spotkać ... :-) ...
-
...cóż, Iwonko, opublikowanie podroży sentymentalnej musi wywołać różne wspominki. Ja z fotografią barwną zetknąłem się w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Oczywiście z przezroczami, tak się wtedy w Łodzi mówiło nawiązując do fotoplastikonu, i oczywiście na filmach ORWO. Oprawianie tych przezroczy to też była zabawa. Wykorzystywałem szklane szybki i oklejki kupowane w NRD. Czasami można udawało się "skombinować" ORWO 21 DIN. To był sukces! Na wywołanie ich "u Kaspera" na ulicy Kościuszki przy "biglu" czekało się około miesiąca. Za to, pamiętam, można było u niego wywołać filmy AGFY i Kodaka wymagające procesu C - 41(negatywy) i E6 (pozytywy) już w 1971 roku...
-
...o mamusiu! ...tam za rowerem renault 2?!...
-
...nie krzyżak, ale liniak?...
-
...a nie mógł znaleźć mniej poszatkowanego cienia?...
-
...czyli każdy z patronów ma swoją wieżę...
-
...że dawno Cię, Gosiu, nie było przez grzeczność zaprzeczać nie będziem!...
...że znowu jesteś, się cieszym!...
...że liczby większej niż pojedyncza używam, to z pewności, iż nie ja jeden tak myślę ... :-) ... ! -
...sprawia wrażenie, że sam się zaplątał...
-
...czyli czekała wytrwale i doczekała się na zacne towarzystwo...
-
...natomiast bagaże zapewne zapiszczały z uciechy na dalsze wyprawowe atrakcje!...
-
Aniu, 21października niestety nie byłem na lotnisku na Lublinku i żałuję, bo wnioskuję, że mógłbym wtedy Cię spotkać ... :-) ...
-
...cóż, Iwonko, opublikowanie podroży sentymentalnej musi wywołać różne wspominki. Ja z fotografią barwną zetknąłem się w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Oczywiście z przezroczami, tak się wtedy w Łodzi mówiło nawiązując do fotoplastikonu, i oczywiście na filmach ORWO. Oprawianie tych przezroczy to też była zabawa. Wykorzystywałem szklane szybki i oklejki kupowane w NRD. Czasami można udawało się "skombinować" ORWO 21 DIN. To był sukces! Na wywołanie ich "u Kaspera" na ulicy Kościuszki przy "biglu" czekało się około miesiąca. Za to, pamiętam, można było u niego wywołać filmy AGFY i Kodaka wymagające procesu C - 41(negatywy) i E6 (pozytywy) już w 1971 roku...
-
...o mamusiu! ...tam za rowerem renault 2?!...
-
...nie krzyżak, ale liniak?...