Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 3071
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...taaak, czy w tym momencie rozważanie o wysokości umieszczenia półek ze sztuką podczas siedzenia przy stole będzie adekwatne do sytuacji ... :-) ... ?
-
...właściciele sklepu chyba zdają sobie sprawę z wrażenia wywołanego przez ekspozycję...
...nikt nas stamtąd nie wyganiał ... :-) ...
-
...cieszę się, że udało mi się zainteresować Cię, Jolu, beneluksowymi zdjęciami! Dzięki!
Taaaak, muszę ze skruchę wyznać, że będąc w tamtych stronach już parę razy rozważaliśmy z Panią Janicką odwiedzenie którejś z licznych galerii malarstwa, ale na razie na tym się kończyło ... :-( ...
-
...nawet jeśli byłaś, Krystyno, w Beneluksie, to jak widzę na stronie Lech Wałęsa Airport zarówno do Amsterdamu, jaki i do Dortmundu (stamtąd tylko krok), masz połączenia ... :-) ... !
...warto powtórzyć!...
-
...nawet domyślam się, Krystyno, który najbardziej Ci się podoba ... :-) ...
-
...dziełami sztuki nazywasz, Krystyno, koronki na zdjęciu, czy koniakowskie stringi ... :-) ... ?
-
...taaaak, żeby tylko męski szowinista ze mnie wyszedł, ale jakoś tak w historii wychodzi, że za "...krwawym facetem ...o krwawych poglądach..." a to jakoś Messalina albo Lady Makbet stoi ... :-) ...
-
...i wielu ciekawych miejsc, Ireno, w które zdarzy nam się wdepnąć!...
-
...na pewno chodzi Ci, Ireno, o datę przydatności farb do użycia ... :-) ... !
-
Aniu, długo Cie nie było, ale jak się zjawiłaś, to niczym "wejście smoka"!
Bawię się w Kolumbera już dosyć długo i faktycznie, co jakiś czas ponawia się dyskusja, czy komuś albo czemuś służy ta zabawa. Czy potrzebne są pluski, czy zdjęcia, które tu wrzucamy są dziełami sztuki itd.
Od czasu, gdy Wisława Szymborska stwierdzenie : "...nie wiem! ... " podniosła do rangi "Credo" chętnie sam się nim posługuję! Może jest tak, że w porównaniu do innych serwisów internetowych, których użytkowników liczy się w miliony, nasz "serwisek" z kilkoma tysiącami rejestracji i kilkudziesięcioma z nich aktywnymi, w ogóle już nie powinien istnieć? Ale istnieje i nawet ta postać "gęstego, własnego sosu", czasami trochę dziwacznego ale częściej sympatycznego "wersalu", czasem sztampowych, ale i często daleko idących komentarzy do zdjęć służy więzi między nami ... :-) ...
...praktycznie ilość odsłon poszczególnych zdjęć nie jest znana. Znamy tylko ilość "wywołań" czasem zachwytu, czasem tylko uśmiechu potwierdzonych "pluskiem". Nie znamy także ilości wywołanych refleksji, osobistych przypomnień sytuacji, w których znaleźliśmy się kiedyś będąc w akurat pokazanym przez innego kolumberowicza miejscu. Ta swoista tajemniczość jest. tak myślę, ważną cechą Kolumbera i to mimo częstych jego "technicznych sków na boki" ...
Buziaki!!!!!
-
...taaak, czy w tym momencie rozważanie o wysokości umieszczenia półek ze sztuką podczas siedzenia przy stole będzie adekwatne do sytuacji ... :-) ... ?
-
...właściciele sklepu chyba zdają sobie sprawę z wrażenia wywołanego przez ekspozycję...
...nikt nas stamtąd nie wyganiał ... :-) ... -
...cieszę się, że udało mi się zainteresować Cię, Jolu, beneluksowymi zdjęciami! Dzięki!
Taaaak, muszę ze skruchę wyznać, że będąc w tamtych stronach już parę razy rozważaliśmy z Panią Janicką odwiedzenie którejś z licznych galerii malarstwa, ale na razie na tym się kończyło ... :-( ... -
...nawet jeśli byłaś, Krystyno, w Beneluksie, to jak widzę na stronie Lech Wałęsa Airport zarówno do Amsterdamu, jaki i do Dortmundu (stamtąd tylko krok), masz połączenia ... :-) ... !
...warto powtórzyć!... -
...nawet domyślam się, Krystyno, który najbardziej Ci się podoba ... :-) ...
-
...dziełami sztuki nazywasz, Krystyno, koronki na zdjęciu, czy koniakowskie stringi ... :-) ... ?
-
...taaaak, żeby tylko męski szowinista ze mnie wyszedł, ale jakoś tak w historii wychodzi, że za "...krwawym facetem ...o krwawych poglądach..." a to jakoś Messalina albo Lady Makbet stoi ... :-) ...
-
...i wielu ciekawych miejsc, Ireno, w które zdarzy nam się wdepnąć!...
-
...na pewno chodzi Ci, Ireno, o datę przydatności farb do użycia ... :-) ... !
-
Aniu, długo Cie nie było, ale jak się zjawiłaś, to niczym "wejście smoka"!
Bawię się w Kolumbera już dosyć długo i faktycznie, co jakiś czas ponawia się dyskusja, czy komuś albo czemuś służy ta zabawa. Czy potrzebne są pluski, czy zdjęcia, które tu wrzucamy są dziełami sztuki itd.
Od czasu, gdy Wisława Szymborska stwierdzenie : "...nie wiem! ... " podniosła do rangi "Credo" chętnie sam się nim posługuję! Może jest tak, że w porównaniu do innych serwisów internetowych, których użytkowników liczy się w miliony, nasz "serwisek" z kilkoma tysiącami rejestracji i kilkudziesięcioma z nich aktywnymi, w ogóle już nie powinien istnieć? Ale istnieje i nawet ta postać "gęstego, własnego sosu", czasami trochę dziwacznego ale częściej sympatycznego "wersalu", czasem sztampowych, ale i często daleko idących komentarzy do zdjęć służy więzi między nami ... :-) ...
...praktycznie ilość odsłon poszczególnych zdjęć nie jest znana. Znamy tylko ilość "wywołań" czasem zachwytu, czasem tylko uśmiechu potwierdzonych "pluskiem". Nie znamy także ilości wywołanych refleksji, osobistych przypomnień sytuacji, w których znaleźliśmy się kiedyś będąc w akurat pokazanym przez innego kolumberowicza miejscu. Ta swoista tajemniczość jest. tak myślę, ważną cechą Kolumbera i to mimo częstych jego "technicznych sków na boki" ...
Buziaki!!!!!