Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 2842

Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki

  1. pt.janicki
    pt.janicki (06.04.2013 15:49)
    ...tylko nowożeńców brakuje ... :-) ...
  2. pt.janicki
    pt.janicki (06.04.2013 15:46)
    ...przypomniała mi się "oficjalna" nazwa żyrandola używana w czasach PRL-u - zwis podsufitowy ... :-) ...
  3. pt.janicki
    pt.janicki (06.04.2013 15:43)
    ...ciekawe, jakie d...omowników rzesze w nim zasiadały ... :-) ... ?
  4. pt.janicki
    pt.janicki (06.04.2013 15:41)
    ...dobrze, że złamany zielenią ... :-) ...
  5. pt.janicki
    pt.janicki (06.04.2013 15:38)
    ...kiedyś ściany zamkowych komnat nosiły ślady ognisk palonych przez "wyzwolicieli" ... :-( ...
  6. pt.janicki
    pt.janicki (06.04.2013 15:35)
    ...sam wygląd kartusza świadczy o "dostojności" dziejów zamku ... :-) ...
  7. pt.janicki
    pt.janicki (06.04.2013 15:33)
    ...za "moich czasów" ten punkt widokowy nazywano "Kamień Liczyrzepy" ... :-) ...
  8. pt.janicki
    pt.janicki (06.04.2013 15:31)
    ...na początku lat 60-tych ubiegłego wieku przed głównym wejściem była ogrodzona "dziura", pozostałość prac prowadzonych podczas II wojny, zmierzających do wybudowania pod zamkiem kompleksu bunkrów. Z tego co mi wiadomo, do dzisiaj te bunkry nie zostały do końca zbadane i ich przeznaczenie nadal jest tajemnicą...

    ...przepraszam, Marzenko, za taki wtręt, ale wspomnienia z dzieciństwa zawsze są "najważniejsze" bez względu na ocenę ich słuchaczy ... :-) ...
  9. pt.janicki
    pt.janicki (06.04.2013 15:25)
    ...do Książa mam duży sentyment. Już kiedyś pisałem to w kolumberowych komentarzach. Cały Dolny Śląsk kojarzy mi się z górami. Miałem kilka lat, gdy właśnie tam zobaczyłem góry po raz pierwszy. Pierwszy "prawdziwy'" zamek, który zobaczyłem, to właśnie ten w Książu. Widok z Kamienia Liczyrzepy na zamek stojący wysoko nad doliną Pełcznicy, wyrastający ponad drzewa pamiętam do dzisiaj, mimo że to dobrze ponad pół wieku temu było ... :-) ...
  10. pt.janicki
    pt.janicki (06.04.2013 14:48)
    ...w polskim też się zdarza, choć rzadziej niż w niemieckim, takie podwojenie liter. Najczęściej chyba w nazwiskach. W SOR-ze miałem kolegę o nazwisku Ossowski. Składając meldunek zawsze akcentował to podwójne "s", czym bardzo denerwował przyjmujących ten meldunek dowódców ... :-) ...