Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 2773
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...tu też mam, Marger, lepsze wiadomości dotyczące Łodzi. Coraz więcej ścieżek rowerowych się pojawia, więc władze, o których mówimy, zaczynają przynajmniej stosownie się zachowywać ... :-) ...
-
...już to kiedyś w Kolumberze pisałem, ale po Twoim, Marger, uznaniu dla Łodzi powoli nabierającej blasku, powtórzę.
Do tej właściwie pory żaden z łódzkich fabrykantów nie został uhonorowany patronowaniem ulicy, czy placu. Dopiero w tak zwanym Nowym Centrum Łodzi być może pojawią się miejsca ich upamiętniające. Na szczęście dawne ich pałace po latach "zapomnienia" spotykają się z troską!
-
...coś w tym jest, Marger. Gdzieś przeczytałem, że w jednym z fabrykanckich pałaców buty służby musiały być "podfilcowane", coby hałasu nie czyniły ... :-) ...
-
...patrz, Marger, jak to się zmienia! Kiedyś koniom na ich parkingu wystarczyła zwykła żerdź, a teraz jak użytkownicy stalowych rumaków nie mają takich wymyślnych konstrukcji, to zaraz do stosowanych władz z lamentem lecą!...
-
...to pierwsze, Marger, co zauważoną przez Ciebie urodę budynku ma podkreślać!...
-
... :-) ...
...w końcu postęp prac przy tych fragmentach świątyni był do utrwalenia w XVIII wieku, ale wtedy żaden kolumberowicz nie przewinął się na pewno z cyfrakiem...
-
...to już mu kościelna wieża nie wystarczała ... :-) ... ?
-
...ale najpierw nastąpił:
"...pocztówkowy szał, każdy z nas ich z pięćset miał!..."
...a na "kaseciaka" stać mnie było dopiero na studiach, ale wtedy w porach najlepszego odbioru "laksa" czym innym głowę miałem zajętą ... :-) ...
-
...zgadza się! "Piorun" wytrzymał, "Glowworm" niestety nie...
-
"...hej chłopy! Do roboty!
Niebieskie ptaki, do paki!..."
-
...tu też mam, Marger, lepsze wiadomości dotyczące Łodzi. Coraz więcej ścieżek rowerowych się pojawia, więc władze, o których mówimy, zaczynają przynajmniej stosownie się zachowywać ... :-) ...
-
...już to kiedyś w Kolumberze pisałem, ale po Twoim, Marger, uznaniu dla Łodzi powoli nabierającej blasku, powtórzę.
Do tej właściwie pory żaden z łódzkich fabrykantów nie został uhonorowany patronowaniem ulicy, czy placu. Dopiero w tak zwanym Nowym Centrum Łodzi być może pojawią się miejsca ich upamiętniające. Na szczęście dawne ich pałace po latach "zapomnienia" spotykają się z troską! -
...coś w tym jest, Marger. Gdzieś przeczytałem, że w jednym z fabrykanckich pałaców buty służby musiały być "podfilcowane", coby hałasu nie czyniły ... :-) ...
-
...patrz, Marger, jak to się zmienia! Kiedyś koniom na ich parkingu wystarczyła zwykła żerdź, a teraz jak użytkownicy stalowych rumaków nie mają takich wymyślnych konstrukcji, to zaraz do stosowanych władz z lamentem lecą!...
-
...to pierwsze, Marger, co zauważoną przez Ciebie urodę budynku ma podkreślać!...
-
... :-) ...
...w końcu postęp prac przy tych fragmentach świątyni był do utrwalenia w XVIII wieku, ale wtedy żaden kolumberowicz nie przewinął się na pewno z cyfrakiem... -
...to już mu kościelna wieża nie wystarczała ... :-) ... ?
-
...ale najpierw nastąpił:
"...pocztówkowy szał, każdy z nas ich z pięćset miał!..."
...a na "kaseciaka" stać mnie było dopiero na studiach, ale wtedy w porach najlepszego odbioru "laksa" czym innym głowę miałem zajętą ... :-) ... -
...zgadza się! "Piorun" wytrzymał, "Glowworm" niestety nie...
-
"...hej chłopy! Do roboty!
Niebieskie ptaki, do paki!..."