Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 2721
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...nawet przed komputerem przydają się zatyczki w uszach!...
-
...do trzech razy sztuka!...
-
...taka jazda, to dodatkowa atrakcja!...
-
...jednym słowem: - baśniowo!...
-
...nijak zaprzeczyć nie mogę!...
...tak przy okazji, kiedyś na piwnej ławie toczyliśmy ważną dyskusję na temat sympatii, bądź nie, odczuwanej dla lotu samolotem lub rejsu statkiem. Byliśmy bliscy ustalenia, że statek ma jednak ważną zaletę. Utrzymać się na wodzie każdy jest w stanie sam z siebie, w powietrzu nikt! Chcieliśmy tę konkluzję rozwijać i potomnym przekazać, ale piwa zabrakło ... :-( ...
-
...znaczy głowę nie od parady?...
-
...a to w takim razie pingwiny też należą do tej sitwy?...
-
...OK, Ireno, już nie będę się wtrącał!
Do następnego razu ... :-) ...
-
...o qrcze, ale zabrzmiało!...
-
...jeśli chodzi o życie pociągowe, to miałem taki rok. Najpierw pół roku, mniej więcej raz w miesiącu pokonywałem trasę Łódź - Jelenia Góra, gdzie był SOR (właściwie, to chyba była), a potem pół roku dojeżdżałem, prawie codziennie, z Łodzi do Łasku na praktykę w jednostce. Już po miesiącu znaliśmy się z wieloma podróżującymi pociągiem o 5:17 z Łodzi Kaliskiej...
...to były czasy! Nawet PESEL tak bardzo nie uwierał ... :-) ...
-
...nawet przed komputerem przydają się zatyczki w uszach!...
-
...do trzech razy sztuka!...
-
...taka jazda, to dodatkowa atrakcja!...
-
...jednym słowem: - baśniowo!...
-
...nijak zaprzeczyć nie mogę!...
...tak przy okazji, kiedyś na piwnej ławie toczyliśmy ważną dyskusję na temat sympatii, bądź nie, odczuwanej dla lotu samolotem lub rejsu statkiem. Byliśmy bliscy ustalenia, że statek ma jednak ważną zaletę. Utrzymać się na wodzie każdy jest w stanie sam z siebie, w powietrzu nikt! Chcieliśmy tę konkluzję rozwijać i potomnym przekazać, ale piwa zabrakło ... :-( ... -
...znaczy głowę nie od parady?...
-
...a to w takim razie pingwiny też należą do tej sitwy?...
-
...OK, Ireno, już nie będę się wtrącał!
Do następnego razu ... :-) ... -
...o qrcze, ale zabrzmiało!...
-
...jeśli chodzi o życie pociągowe, to miałem taki rok. Najpierw pół roku, mniej więcej raz w miesiącu pokonywałem trasę Łódź - Jelenia Góra, gdzie był SOR (właściwie, to chyba była), a potem pół roku dojeżdżałem, prawie codziennie, z Łodzi do Łasku na praktykę w jednostce. Już po miesiącu znaliśmy się z wieloma podróżującymi pociągiem o 5:17 z Łodzi Kaliskiej...
...to były czasy! Nawet PESEL tak bardzo nie uwierał ... :-) ...