Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 2474

Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki

  1. pt.janicki
    pt.janicki (08.09.2013 20:46)
    ...czyli trzeba czasu i życzliwego myślenia o Irańczykach!...
  2. pt.janicki
    pt.janicki (08.09.2013 20:45)
    ...jeżeli już, to na pewno bezpieczniejsze jest podanie ręki lub chociaż jej skinienie ... :-) ...
  3. pt.janicki
    pt.janicki (08.09.2013 16:47)
    ...rozumiem, że zbudowanie ołtarza polowego przed budynkiem kościoła jest często koniecznością, a że nie każdy z nich jest klasy ołtarzy pamiętanych z papieskich pielgrzymek, mówi się trudno...
  4. pt.janicki
    pt.janicki (08.09.2013 16:43)
    ...domyślam się, że wieża na pierwszym planie to dzwonnica.Zwraca uwagę, bo w innych częściach Polski chyba rzadko się zdarza, że tak okazałe wieże wynoszące wysoko dzwony praktycznie stanowią osobne budowle. W Twojej, Leszku, podróży po Galicji to już drugi taki przypadek. Po katedrze przemyskiej...
  5. pt.janicki
    pt.janicki (08.09.2013 16:12)
    ...ale do pyłu w takim kolorze to się na pewno przyzwyczaiłaś w "Czerwonym Centrum Australii" ... :-) ... ?
  6. pt.janicki
    pt.janicki (08.09.2013 16:06)
    ...ale na sympatyczną Irenkę nadajesz się znakomicie!...
  7. pt.janicki
    pt.janicki (08.09.2013 16:04)
    ...czyli Iran różni się od PRL-u tym, że że kiedyś w Polsce oficjalnie ponad 90% ludzi popierało "kierowniczą siłę narodu", ale sądząc po rozmowach z taksówkarzami, to wśród nich nie było nikogo takiego ... :-) ...
  8. pt.janicki
    pt.janicki (08.09.2013 15:57)
    ...to może i lepiej, bo każde skłonienie się w pas jest jednocześnie wypięciem się i jest czasami tylko kwestią przypadku po której stronie wykonującego gest samemu można się znaleźć ... :-) ...
  9. pt.janicki
    pt.janicki (08.09.2013 13:48)
    ...a w ogóle, Marcinie, cieszy Twoje "odnalezienie się" w Kolumberze ... :-) ... !
  10. pt.janicki
    pt.janicki (08.09.2013 13:47)
    ...myśmy, nie mieli okazji pojechać z dziećmi do Legolandu i wygląda na to, że tak jak piszesz, Marcinie, dopiero z wnukami tam się znajdziemy ... :-) ...