Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 1849
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
-
...znałem przypadek, że pralka służyła do robienia zacieru ... :-) ...
-
...tak to jest, że "bezduszny" cyfrak wyłapie więcej niż żywe oko fotografującego, do tego atakowane różnymi emocjami podczas robienia zdjęcia ... :-) ...
-
...miało być "...swoje dzieło podkręcić..."...
-
..jeżeli mogę swoje zdanie powiedzieć, to nie musisz nic, Sławku, Robić! No, może co najwyżej na początku zaznaczyć, że to to tłumaczenie.
Co jakiś czas w Kolumberze dyskutujemy na temat "jakości" zdjęć. Myślę, że właśnie ze względu na to, że były zrobione w konkretnym momencie i miejscu mówią także o nastroju, w jakim był fotografujący. Te elementy się już na pewno nie zmienią! Jasne, że jeśli ktoś chce swoje dzieło pokręcić, to jako autor ma prawo.
Tak samo jest z opisem znalezionym w Internecie. Nie zawsze taki opis jest do odszukania po polsku. Widać, że najczęściej tłumaczenie też nie jest szczytowym osiągnięciem literackim, ale na pewno dotyczy miejsca, które fotografujący na własne oczy widział. I dobrze!!!...
...w końcu jakie pole do interpretacji przez czytającego ... :-) ... !
-
...trzyma zegar parę zdjęć wcześniej!...
-
...melisa dla przywiązanych do pręgierza, jak znalazł!...
-
...jelenia nie widzę, ale kamerę, owszem...
-
...bank pomalowany na kolor nadziei ... :-) ...
-
...można ewentualnie wmawiać niedźwiedziowi kolor brunatny, ale on się paskudnie kojarzy...
-
...znałem przypadek, że pralka służyła do robienia zacieru ... :-) ...
-
...tak to jest, że "bezduszny" cyfrak wyłapie więcej niż żywe oko fotografującego, do tego atakowane różnymi emocjami podczas robienia zdjęcia ... :-) ...
-
...miało być "...swoje dzieło podkręcić..."...
-
..jeżeli mogę swoje zdanie powiedzieć, to nie musisz nic, Sławku, Robić! No, może co najwyżej na początku zaznaczyć, że to to tłumaczenie.
Co jakiś czas w Kolumberze dyskutujemy na temat "jakości" zdjęć. Myślę, że właśnie ze względu na to, że były zrobione w konkretnym momencie i miejscu mówią także o nastroju, w jakim był fotografujący. Te elementy się już na pewno nie zmienią! Jasne, że jeśli ktoś chce swoje dzieło pokręcić, to jako autor ma prawo.
Tak samo jest z opisem znalezionym w Internecie. Nie zawsze taki opis jest do odszukania po polsku. Widać, że najczęściej tłumaczenie też nie jest szczytowym osiągnięciem literackim, ale na pewno dotyczy miejsca, które fotografujący na własne oczy widział. I dobrze!!!...
...w końcu jakie pole do interpretacji przez czytającego ... :-) ... ! -
...trzyma zegar parę zdjęć wcześniej!...
-
...melisa dla przywiązanych do pręgierza, jak znalazł!...
-
...jelenia nie widzę, ale kamerę, owszem...
-
...bank pomalowany na kolor nadziei ... :-) ...
-
...można ewentualnie wmawiać niedźwiedziowi kolor brunatny, ale on się paskudnie kojarzy...
...nie możesz tego pamiętać, Hooltayko!...