Ocenione komentarze użytkownika pt.janicki, strona 1702
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
-
...ale niech żywi nie tracą nadziei ... :-) ...
-
...a miejsce, w którym serwują takie atrakcje, odwiedzenia warte jest na pewno i to bez względu na "dobrość" posiadanego cyfraka i jakość robionych nim zdjęć ... :-) ...
...a w ogóle to jestem pewien, że "lepszość" Twojego, Treize, cyfraka moglaby już tylko polegać na możliwości teleportacji zawartości talerza do Kolumbera!...
-
...ale za to lubianą ... :-) ... !
-
...foliówki opanowały cały świat! Na pewno Putin by tak chciał ... :-( ...
-
Dzięki za pamięć, Hooltayko! Już będę częściej ... :-) ....
-
...ja jednak mam nadzieję, że uda się w końcu dopracować formułę, która spowoduje, że matura będzie świadczyła o uzyskaniu akceptowanego przez społeczeństwo poziomu dojrzałości abiturientów ... :-) ...
-
...jestem podobnego zdania!...
...tym bardziej, że o tym co swojskie coraz częściej zapomina się...
-
...a ja myślę, że skoro są ludzie, którzy tyle się wypowiadają na temat problemów technicznych prezentowanych zdjęć, to spokojnie można głos zabierać na temat treści związanych z obiektami na zdjęciach i występujących w komentarzach pod nimi ... :-) ...
-
...w kościele parafialnym w miejscowości, w której kiedyś często bywałem podczas wakacji i ferii, przy Grobie Pańskim czuwała straż w mundurach wzorowanych na janczarach tureckich i tak ich właśnie nazywano - turki. W momencie rozpoczynania procesji rezurekcyjnej wszyscy oni padali przed najświętszym sakramentem w monstrancji. Widziałem to będąc w podstawówce i zrobiło na mnie duże wrażenie. Miejscowy proboszcz wyjaśnił pochodzenie tej "turkowej" tradycji, która później przeobraziła się na straż wykorzystującą różne stroje oparte na lokalnych tradycjach, co wspaniałe widać na radomyskich "Turkach" i co tak ciekawie pokazałaś, Treize!
. Zaś król Jan, który jak wiemy z Turkami miał dużo "wspólnego", myślę, że w Radomyślu się nie pojawił, żeby "...jakowyś tumult nie powstał!...", o co przy takiej liczbie wojska, tureckiej w końcu proweniencji, trudno by nie było ... :-) ...
-
...ale niech żywi nie tracą nadziei ... :-) ...
-
...a miejsce, w którym serwują takie atrakcje, odwiedzenia warte jest na pewno i to bez względu na "dobrość" posiadanego cyfraka i jakość robionych nim zdjęć ... :-) ...
...a w ogóle to jestem pewien, że "lepszość" Twojego, Treize, cyfraka moglaby już tylko polegać na możliwości teleportacji zawartości talerza do Kolumbera!... -
...ale za to lubianą ... :-) ... !
-
...foliówki opanowały cały świat! Na pewno Putin by tak chciał ... :-( ...
-
Dzięki za pamięć, Hooltayko! Już będę częściej ... :-) ....
-
...ja jednak mam nadzieję, że uda się w końcu dopracować formułę, która spowoduje, że matura będzie świadczyła o uzyskaniu akceptowanego przez społeczeństwo poziomu dojrzałości abiturientów ... :-) ...
-
...jestem podobnego zdania!...
...tym bardziej, że o tym co swojskie coraz częściej zapomina się... -
...a ja myślę, że skoro są ludzie, którzy tyle się wypowiadają na temat problemów technicznych prezentowanych zdjęć, to spokojnie można głos zabierać na temat treści związanych z obiektami na zdjęciach i występujących w komentarzach pod nimi ... :-) ...
-
...w kościele parafialnym w miejscowości, w której kiedyś często bywałem podczas wakacji i ferii, przy Grobie Pańskim czuwała straż w mundurach wzorowanych na janczarach tureckich i tak ich właśnie nazywano - turki. W momencie rozpoczynania procesji rezurekcyjnej wszyscy oni padali przed najświętszym sakramentem w monstrancji. Widziałem to będąc w podstawówce i zrobiło na mnie duże wrażenie. Miejscowy proboszcz wyjaśnił pochodzenie tej "turkowej" tradycji, która później przeobraziła się na straż wykorzystującą różne stroje oparte na lokalnych tradycjach, co wspaniałe widać na radomyskich "Turkach" i co tak ciekawie pokazałaś, Treize!
. Zaś król Jan, który jak wiemy z Turkami miał dużo "wspólnego", myślę, że w Radomyślu się nie pojawił, żeby "...jakowyś tumult nie powstał!...", o co przy takiej liczbie wojska, tureckiej w końcu proweniencji, trudno by nie było ... :-) ...
...choć z drugiej strony, może to i dobrze?...