Ocenione komentarze użytkownika iwonka55h, strona 404
Przejdź do głównej strony użytkownika iwonka55h
-
super widoczek.
-
Timu ma rację, ja też widzę konia pijącego wodę...
-
wygląda jakby jakaś "potwora" przepływała.
-
dzięki za rzut oka na Islandię, tym bardziej, że jak widzę tam jeszcze Ciebie nie było.
-
Margerze, trochę odpowiedzi znajdziesz w opisie.
Marzył mi się wyjazd na Islandię (+ siostra, koleżanka i kolega). Pewnego dnia znalazłam namiary na gościa, który organizuje wyjazdy, w grupach 8-o osobowych, w tamtym kierunku. Cena była tak atrakcyjna, że aż podejrzana (wiadomo jak to jest z biurami podróży w Polsce), ale zaryzykowaliśmy i się udało. Znalazły się jeszcze 4 osoby i pojechaliśmy. Wtedy, rok 2002, płaciliśmy 2800 zł. za przejazdy czyli benzynę, bilety na prom i ubezpieczenie. Własne jedzenie , noclegi i bilety wstępu. Jechaliśmy do Hanstholm, północna Dania, promem na Wyspy Owcze, potem, po 2 dniach, rejs na Islandię do Seydisfiordur. Pełne dwa tygodnie na Islandii i powrót do Dani i Polski (w sumie pełne 3 tygodnie).
Grupa wspaniałych ludzi, do dziś utrzymujemy ze sobą kontakt. Nie było między nami konfliktów.
Należy mieć świadomość, że wyjazd trochę spartański i z "niewygodami", ale wszyscy mieli tego świadomość i nikomu nie przeszkadzało spanie na dziko, gotowanie na butlach gazowych itp. Kierowca-przewodnik doskonale oprowadzał nas po trasie, którą opisałam. Do szczęścia brakowało nam auta z napędem na 4 koła, wtedy moglibyśmy wjechać wgłąb wyspy. Na pewno zwiedziliśmy więcej niż objazdówki autokarowe.
Pamiętam, że wtedy wyjazdy 10-14 dniowe z biurami podróży (czyli samolot + noclegi w hotelu) kosztowały
od 10 000 zeta w górę, więc uważam, że nasz wyjazd był fajną okazją, bo za 10 tys. nigdy bym nie wyjechała.
-
dzięki za wizytę i plusiki i komentarze.
-
dzięki za islandzkie spacery.
-
Szymonie, Islandia dziękuje za wizytę i zaprasza, jak będziesz miał okazję to jedź koniecznie, warto.
-
kiedyś zapewne czynny był.
-
tu nie spaliśmy, to był pierwszy napotkany to oglądaliśmy.
Spaliśmy raz, na południu wyspy, ale na dworze szalała burza piaskowa...
-
super widoczek.
-
Timu ma rację, ja też widzę konia pijącego wodę...
-
wygląda jakby jakaś "potwora" przepływała.
-
dzięki za rzut oka na Islandię, tym bardziej, że jak widzę tam jeszcze Ciebie nie było.
-
Margerze, trochę odpowiedzi znajdziesz w opisie.
Marzył mi się wyjazd na Islandię (+ siostra, koleżanka i kolega). Pewnego dnia znalazłam namiary na gościa, który organizuje wyjazdy, w grupach 8-o osobowych, w tamtym kierunku. Cena była tak atrakcyjna, że aż podejrzana (wiadomo jak to jest z biurami podróży w Polsce), ale zaryzykowaliśmy i się udało. Znalazły się jeszcze 4 osoby i pojechaliśmy. Wtedy, rok 2002, płaciliśmy 2800 zł. za przejazdy czyli benzynę, bilety na prom i ubezpieczenie. Własne jedzenie , noclegi i bilety wstępu. Jechaliśmy do Hanstholm, północna Dania, promem na Wyspy Owcze, potem, po 2 dniach, rejs na Islandię do Seydisfiordur. Pełne dwa tygodnie na Islandii i powrót do Dani i Polski (w sumie pełne 3 tygodnie).
Grupa wspaniałych ludzi, do dziś utrzymujemy ze sobą kontakt. Nie było między nami konfliktów.
Należy mieć świadomość, że wyjazd trochę spartański i z "niewygodami", ale wszyscy mieli tego świadomość i nikomu nie przeszkadzało spanie na dziko, gotowanie na butlach gazowych itp. Kierowca-przewodnik doskonale oprowadzał nas po trasie, którą opisałam. Do szczęścia brakowało nam auta z napędem na 4 koła, wtedy moglibyśmy wjechać wgłąb wyspy. Na pewno zwiedziliśmy więcej niż objazdówki autokarowe.
Pamiętam, że wtedy wyjazdy 10-14 dniowe z biurami podróży (czyli samolot + noclegi w hotelu) kosztowały
od 10 000 zeta w górę, więc uważam, że nasz wyjazd był fajną okazją, bo za 10 tys. nigdy bym nie wyjechała. -
dzięki za wizytę i plusiki i komentarze.
-
dzięki za islandzkie spacery.
-
Szymonie, Islandia dziękuje za wizytę i zaprasza, jak będziesz miał okazję to jedź koniecznie, warto.
-
kiedyś zapewne czynny był.
-
tu nie spaliśmy, to był pierwszy napotkany to oglądaliśmy.
Spaliśmy raz, na południu wyspy, ale na dworze szalała burza piaskowa...