Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 816

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. s.wawelski
    s.wawelski (15.01.2011 23:36)
    Ciesze sie, ze mnie znowu odwiedzilas w Australii i podobala Ci sie moja relacja i zdjecia. Dzieki, ze ta stara podroz troche odkurzylas...

    Lacze noworoczne pozdrowienia :-)
  2. s.wawelski
    s.wawelski (15.01.2011 23:31)
    Galapagos to znakomity wybor na zimowy wieczor :-)) Ciesze sie, ze Ci sie podobala moja podroz i zdjecia stamtad. Mysle, ze jesli sie tam wybierzesz, to spedzisz mile czas i nie bedziesz zawiedziona, biorac pod uwage Twoja ciekawosc swiata.

    Lacze cieple pozdrowienia :-)
  3. s.wawelski
    s.wawelski (15.01.2011 21:57)
    "13", ledwo wróciłem z jednej podróży, a Ty mnie od razu wzięłaś na następną, wirtualną... Miło mi się z Tobą podróżowało po Atacamie, Los Lagos, Patagonii i Rapa Nui :-)

    Co do viscochi, to specjalnie dla Ciebie zrobię skan i dołożę do swojej galerii :-)
  4. s.wawelski
    s.wawelski (15.01.2011 20:29)
    Pewnie jedyne takie miejsce na świecie :-)
  5. s.wawelski
    s.wawelski (14.01.2011 16:24)
    Z przyjemnością stawiam plus na podróż za ciekawy i wciągający tekst. Zdjecia będę sobie oglądał we własnym tempie... Na wstępie, jeśli mogę zasugerować, to zrób jakąś mapkę swojej podróży aby łatwiej byłoby zlokalizować miejsca, o których piszesz i z których pochodzą zdjęcia.

    Pozdrowienia :-)
  6. s.wawelski
    s.wawelski (14.01.2011 5:24)
    Moje tez!!
  7. s.wawelski
    s.wawelski (14.01.2011 5:23)
    To sa jedyne "krowiaste", ktore potrafia lwom napedzic niezlego stracha :-)
  8. s.wawelski
    s.wawelski (14.01.2011 5:21)
    Widzialem podobne w dzungli u podnoza Kilimandzaro, wiec mi sie tak skojarzylo... :-)
  9. s.wawelski
    s.wawelski (14.01.2011 5:18)
    Wiataj na Kolumberze! Milo mi, ze wpadles do mnie :-)
  10. s.wawelski
    s.wawelski (13.01.2011 18:03)
    Dobrze się czyta Twoje pełne entuzjazmu reportaże, a wykrzykników i wielokropków nie ma za dużo :-)) Z Twojego opisu pogody i częściowo ze zdjęć wnioskuję, że musiałaś trafić na początek pory deszczowej. Twoja trasa w paru miejscach przecięła się z moją - mamy wspólne ulubione miejsce: Ngorongoro :-)