Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 757
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Panie chyba rzadziej i moze wydzielonych miejscach, choc w jednym miejscu widzialem i uwieczniłem parę.
-
Moze to z diety nieorganicznej... :-)
-
Z tego co rozumiem jest tak od wielu lat codziennie w tym miejscu... "Msza" trwa okolo godzine.
-
Natomiast do Indii (Delhi) Royal Jordanian z przesiadką w Ammanie.
-
Liniami Kingfisher z Delhi.
-
U mnie kolo domu ostatnio tak wyglada :-)
-
Wygląda jak zatopiony okret.
-
Myslę, że chciwość na pieniądze można zauważyć i w Indiach, zwlaszcza w miejscach, w których pojawiają się turyści. Pojawia sie zawsze mnóstwo różnego typu naciągaczy itp... Z drugiej strony Indiami rządza bardzo mocne tradycje, które to chyba jak niepisane prawo trzymają cały kraj w ryzach mocnej niż kodeks karny.
Patrząc na Japonię miałem wrażenie, że z jednej strony jest to bardzo zeuropeizowany kraj, a jednocześnie bardzo odmienny mentalnie, egzotyczny i wciągający. Odkryłem też, że Japończycy są o wiele bardziej bezpośredni i weseli niżby to sugerowały filmy filmy japońskie, czy tez o Japonii.
Posumowując, ciekawi mnie jakie będzie Twoje wrażenie z Indii gdy sam tam pojedziesz :-)
-
Ten z tyłu oczywiście bardzo przypomina te z WW, tylko jest nieco bardziej dokładnie zrobiony :-)
-
O księżniczce opowiedział nam przewodnik, a ze nie zrobilem sobie żadnych notatek, ani nie mogłem znaleźć żadnych informacji na internecie, więc mogę tylko zacytowć z głowy...
Otóż mieszkała tu księżniczka, którą zeswatano przez przypadek z dwoma królewiczami o tym samym imieniu, którzy przybyli z wielkimi orszakami tego samego dnia. Zawisła w powietrzu grożba wielkiego skandalu i jedynym sposobem by go zażegnać była samobójcza śmierć księżniczki. Dróżki księżniczki podały jej truciznę, ktora zadziałała dopiero za czwartym razem... Smutne.
-
Panie chyba rzadziej i moze wydzielonych miejscach, choc w jednym miejscu widzialem i uwieczniłem parę.
-
Moze to z diety nieorganicznej... :-)
-
Z tego co rozumiem jest tak od wielu lat codziennie w tym miejscu... "Msza" trwa okolo godzine.
-
Natomiast do Indii (Delhi) Royal Jordanian z przesiadką w Ammanie.
-
Liniami Kingfisher z Delhi.
-
U mnie kolo domu ostatnio tak wyglada :-)
-
Wygląda jak zatopiony okret.
-
Myslę, że chciwość na pieniądze można zauważyć i w Indiach, zwlaszcza w miejscach, w których pojawiają się turyści. Pojawia sie zawsze mnóstwo różnego typu naciągaczy itp... Z drugiej strony Indiami rządza bardzo mocne tradycje, które to chyba jak niepisane prawo trzymają cały kraj w ryzach mocnej niż kodeks karny.
Patrząc na Japonię miałem wrażenie, że z jednej strony jest to bardzo zeuropeizowany kraj, a jednocześnie bardzo odmienny mentalnie, egzotyczny i wciągający. Odkryłem też, że Japończycy są o wiele bardziej bezpośredni i weseli niżby to sugerowały filmy filmy japońskie, czy tez o Japonii.
Posumowując, ciekawi mnie jakie będzie Twoje wrażenie z Indii gdy sam tam pojedziesz :-) -
Ten z tyłu oczywiście bardzo przypomina te z WW, tylko jest nieco bardziej dokładnie zrobiony :-)
-
O księżniczce opowiedział nam przewodnik, a ze nie zrobilem sobie żadnych notatek, ani nie mogłem znaleźć żadnych informacji na internecie, więc mogę tylko zacytowć z głowy...
Otóż mieszkała tu księżniczka, którą zeswatano przez przypadek z dwoma królewiczami o tym samym imieniu, którzy przybyli z wielkimi orszakami tego samego dnia. Zawisła w powietrzu grożba wielkiego skandalu i jedynym sposobem by go zażegnać była samobójcza śmierć księżniczki. Dróżki księżniczki podały jej truciznę, ktora zadziałała dopiero za czwartym razem... Smutne.