Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 757

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. s.wawelski
    s.wawelski (12.02.2011 15:36)
    Panie chyba rzadziej i moze wydzielonych miejscach, choc w jednym miejscu widzialem i uwieczniłem parę.
  2. s.wawelski
    s.wawelski (12.02.2011 15:34)
    Moze to z diety nieorganicznej... :-)
  3. s.wawelski
    s.wawelski (12.02.2011 15:30)
    Z tego co rozumiem jest tak od wielu lat codziennie w tym miejscu... "Msza" trwa okolo godzine.
  4. s.wawelski
    s.wawelski (12.02.2011 15:28)
    Natomiast do Indii (Delhi) Royal Jordanian z przesiadką w Ammanie.
  5. s.wawelski
    s.wawelski (12.02.2011 15:27)
    Liniami Kingfisher z Delhi.
  6. s.wawelski
    s.wawelski (12.02.2011 15:18)
    U mnie kolo domu ostatnio tak wyglada :-)
  7. s.wawelski
    s.wawelski (11.02.2011 23:21)
    Wygląda jak zatopiony okret.
  8. s.wawelski
    s.wawelski (11.02.2011 22:20)
    Myslę, że chciwość na pieniądze można zauważyć i w Indiach, zwlaszcza w miejscach, w których pojawiają się turyści. Pojawia sie zawsze mnóstwo różnego typu naciągaczy itp... Z drugiej strony Indiami rządza bardzo mocne tradycje, które to chyba jak niepisane prawo trzymają cały kraj w ryzach mocnej niż kodeks karny.

    Patrząc na Japonię miałem wrażenie, że z jednej strony jest to bardzo zeuropeizowany kraj, a jednocześnie bardzo odmienny mentalnie, egzotyczny i wciągający. Odkryłem też, że Japończycy są o wiele bardziej bezpośredni i weseli niżby to sugerowały filmy filmy japońskie, czy tez o Japonii.

    Posumowując, ciekawi mnie jakie będzie Twoje wrażenie z Indii gdy sam tam pojedziesz :-)
  9. s.wawelski
    s.wawelski (11.02.2011 22:01)
    Ten z tyłu oczywiście bardzo przypomina te z WW, tylko jest nieco bardziej dokładnie zrobiony :-)
  10. s.wawelski
    s.wawelski (11.02.2011 21:59)
    O księżniczce opowiedział nam przewodnik, a ze nie zrobilem sobie żadnych notatek, ani nie mogłem znaleźć żadnych informacji na internecie, więc mogę tylko zacytowć z głowy...

    Otóż mieszkała tu księżniczka, którą zeswatano przez przypadek z dwoma królewiczami o tym samym imieniu, którzy przybyli z wielkimi orszakami tego samego dnia. Zawisła w powietrzu grożba wielkiego skandalu i jedynym sposobem by go zażegnać była samobójcza śmierć księżniczki. Dróżki księżniczki podały jej truciznę, ktora zadziałała dopiero za czwartym razem... Smutne.