Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 744
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Kamasutra z Kajuraho w interpretacji Vikingów...
-
Na wstępie powiem, że mi się strasznie podoba kostka Rubika ze zdjeciami!! :-)) Zwraca na siebie uwagę wspanialy pomysl i wykonanie! Jak Ty cos takiego zrobilaś?
A teraz wracam do tematu... Chyba nikogo nie muszę przekonywać, że ja na taką imprezę jestem pierwszy, ale w tym terminie do Warszawy przybyć nie zdołam. Ale bardzo bym chciał chociaż częściowo uczestniczyć w tej imprezie i pomyślałem sobie, że napewno ktoś z Was bedzie miał laptop, więc skontaktuję się z Wami przez Skype... Co Ty na to?
Pozdrowienia :-)
-
Ewo, dzięki za wizytę i zainteresowanie moim Krajem Zapoteków :-) Te podróż odbylem kilkanascie lat temu i fotografia cyfrowa byla wtedy jeszcze w powijakach a na kliszy robiło sie zdjecia oszczędnie. Ponadto wiele zdjęc nie powychodziło, tak jakbym tego oczekiwał, te ktore wyszly czesto sie powtarzaja ujecia a na dodatek zlego przeswietlila mi sie jedna rolka 36 zdjęć... Zeby wyjść naprzeciw Twoim oczekiwaniom, w tejże podróży załączone są linki do filmów mojego autorstwa, które, mam nadzieję, wyrównają Ci choć trochę brak zdjęć. N aKolumberze jest obecnie jeszcza jedna moja podróż z Meksyku pochodząca z bardziej niedawnych czasów pt. "Ten niesamowity Meksyk". Pochodzi z mniej znanego, lecz fascynującego wnętrza tego kraju. Jest tam więcej zdjęć i tez fragment filmowy. Jeśli znajdziesz czas i ochotę, to Cię serdecznie zapraszam :-)
-
Nie wiedzialem też kiedy te naczynia byly myte i czym :-)
-
To bylo jedno z niewielu miejsc w Meksyku, gdzie poczulem sie dziwnie :-)
-
Napewno! Dla chcacego nic trudnego :-)
-
Wojtek, dziekuje Ci za tyle milych słów! Gdy bede w dolku, to czytajac Twoja recenzje, bede sobie poprawiał humor :-)
Meksyk to taki kraj, ktory z jednej strony jest częstym punktem docelowym turystów z Polski i innych krajów Europy, a jednocześnie bardzo malo znane jest jego niezwykle ciekawe i urozmaicone wnętrze. Cieszy mnie wiec bardzo, ze zechciales podzielic moj punkt widzenia na ten piekny kraj i odbyles razem ze mna te długą i mozolna podroz, ktora nam zajela 40 dni. Moje szczere uznanie dla Twojej cierpliwości i wytrwałości :-)
Pozdrowienia od nas obojga :-)
-
Nie wiedzialem, ze Twoje plany zakladaja az 5 tygodni w Ameryce Poludniowej, wiec moje rady i pytania troche sa w takim ukladzie malo praktyczne :-) W Kolumbii nigdy nie bylem, ale rozumiem, ze jest ona sama w sobie dosc ciekawa i podobno ludzie mowia tam najladniej po hiszpansku z calej Ameryki Lacinskiej (druga ponoc jest Kostaryka). Nie wiedzialem, ze sobie tak wymyslilas z tą nauką, ze to wszystko po to aby pojechac z dobra znajomoscia do Hiszpanii. Jak juz dopniesz swego, to ludzie w Hiszpanii bede zachodzic w glowe skad Ty mozesz byc i pewnie Cie beda utozsamiac z Nowym Swiatem :-) Jak sie odezwalem po hiszpansku w Madrycie, to niektorzy ludzie czesto przechodzili na angielski :-))) Ale inni nawijali dalej jakby nigdy nic :-)
Aby zwiedzic Peru potrzebujesz okolo miesiaca. Ekwador bez Galapagos pewnie 2 tygodnie wystarczy. Oczywiscie mozesz w 10 dni zaliczyc wybrane miejsca w obu krajach, ale bedzie to pospiech i wyzsze ceny. Jezeli chcesz zaliczyc tamtejsza Amazonie, to wystarczy, ze pojedziesz tam tylko w jednym kraju, czy to bedzie Kolumbia, czy Ekwador, czy Peru albo Boliwia, to watpie czy to sie bedzie czymkolwiek zauwazalnym roznilo.
Cala Ameryka Poludniowa jest dla mnie wielce fascynujacym kontynentem, wiec napewno wrocisz zachwycona.
-
No wlasnie, bo tak mi sie zdawalo, ze czuję czyjś oddech w Indiach :-))
Indie czy Galapagos, oba kierunki sa pierwszej klasy światowej :-) Galapagos jest dosc drogie nawet z Quito, ale sam dolot do Quito to spory wysiłek z Europy środkowej, więc jest pytanie ile takich okazji jeszcze przewidujesz, źe będziesz w Ekwadorze. Co do kosztow, to moje dane pochodzą sprzed 7 lat: $400 lot na Archipelag, $100 wstęp do Parku Galapagos (platne gotowka na lotnisku) i $2000 tygodniowy pobyt na jachcie z wyzywieniem + $100 napiwki (praktycznie obowiązkowe). Nasze koszty na jachcie byly przecietne, tzn. mozna by pewnie znalezc cos tanszego, choc niewiele i na pewno sa tez drozsze. Wszystkie rezerwacje robilismy wczesniej z domu. Ten tydzien na Galapagos to jeden z najprzyjemniejszych naszych wakacyjnych tygodnii spedzonych w zyciu :-)
Dzieki za wizyte i oczywiscie czekam na komentarze z Indii :-)
-
Na co tylko masz ochotę! Od warzyw i owoców (wielu nam nieznanych), pieczonego na rożnie prosiaczka w całości, porzez tkane tkaniny, odzież (kupilem sobie 2 fajne koszule :-)), biżuteria, pamiątki...
-
Kamasutra z Kajuraho w interpretacji Vikingów...
-
Na wstępie powiem, że mi się strasznie podoba kostka Rubika ze zdjeciami!! :-)) Zwraca na siebie uwagę wspanialy pomysl i wykonanie! Jak Ty cos takiego zrobilaś?
A teraz wracam do tematu... Chyba nikogo nie muszę przekonywać, że ja na taką imprezę jestem pierwszy, ale w tym terminie do Warszawy przybyć nie zdołam. Ale bardzo bym chciał chociaż częściowo uczestniczyć w tej imprezie i pomyślałem sobie, że napewno ktoś z Was bedzie miał laptop, więc skontaktuję się z Wami przez Skype... Co Ty na to?
Pozdrowienia :-)
-
Ewo, dzięki za wizytę i zainteresowanie moim Krajem Zapoteków :-) Te podróż odbylem kilkanascie lat temu i fotografia cyfrowa byla wtedy jeszcze w powijakach a na kliszy robiło sie zdjecia oszczędnie. Ponadto wiele zdjęc nie powychodziło, tak jakbym tego oczekiwał, te ktore wyszly czesto sie powtarzaja ujecia a na dodatek zlego przeswietlila mi sie jedna rolka 36 zdjęć... Zeby wyjść naprzeciw Twoim oczekiwaniom, w tejże podróży załączone są linki do filmów mojego autorstwa, które, mam nadzieję, wyrównają Ci choć trochę brak zdjęć. N aKolumberze jest obecnie jeszcza jedna moja podróż z Meksyku pochodząca z bardziej niedawnych czasów pt. "Ten niesamowity Meksyk". Pochodzi z mniej znanego, lecz fascynującego wnętrza tego kraju. Jest tam więcej zdjęć i tez fragment filmowy. Jeśli znajdziesz czas i ochotę, to Cię serdecznie zapraszam :-)
-
Nie wiedzialem też kiedy te naczynia byly myte i czym :-)
-
To bylo jedno z niewielu miejsc w Meksyku, gdzie poczulem sie dziwnie :-)
-
Napewno! Dla chcacego nic trudnego :-)
-
Wojtek, dziekuje Ci za tyle milych słów! Gdy bede w dolku, to czytajac Twoja recenzje, bede sobie poprawiał humor :-)
Meksyk to taki kraj, ktory z jednej strony jest częstym punktem docelowym turystów z Polski i innych krajów Europy, a jednocześnie bardzo malo znane jest jego niezwykle ciekawe i urozmaicone wnętrze. Cieszy mnie wiec bardzo, ze zechciales podzielic moj punkt widzenia na ten piekny kraj i odbyles razem ze mna te długą i mozolna podroz, ktora nam zajela 40 dni. Moje szczere uznanie dla Twojej cierpliwości i wytrwałości :-)
Pozdrowienia od nas obojga :-) -
Nie wiedzialem, ze Twoje plany zakladaja az 5 tygodni w Ameryce Poludniowej, wiec moje rady i pytania troche sa w takim ukladzie malo praktyczne :-) W Kolumbii nigdy nie bylem, ale rozumiem, ze jest ona sama w sobie dosc ciekawa i podobno ludzie mowia tam najladniej po hiszpansku z calej Ameryki Lacinskiej (druga ponoc jest Kostaryka). Nie wiedzialem, ze sobie tak wymyslilas z tą nauką, ze to wszystko po to aby pojechac z dobra znajomoscia do Hiszpanii. Jak juz dopniesz swego, to ludzie w Hiszpanii bede zachodzic w glowe skad Ty mozesz byc i pewnie Cie beda utozsamiac z Nowym Swiatem :-) Jak sie odezwalem po hiszpansku w Madrycie, to niektorzy ludzie czesto przechodzili na angielski :-))) Ale inni nawijali dalej jakby nigdy nic :-)
Aby zwiedzic Peru potrzebujesz okolo miesiaca. Ekwador bez Galapagos pewnie 2 tygodnie wystarczy. Oczywiscie mozesz w 10 dni zaliczyc wybrane miejsca w obu krajach, ale bedzie to pospiech i wyzsze ceny. Jezeli chcesz zaliczyc tamtejsza Amazonie, to wystarczy, ze pojedziesz tam tylko w jednym kraju, czy to bedzie Kolumbia, czy Ekwador, czy Peru albo Boliwia, to watpie czy to sie bedzie czymkolwiek zauwazalnym roznilo.
Cala Ameryka Poludniowa jest dla mnie wielce fascynujacym kontynentem, wiec napewno wrocisz zachwycona.
-
No wlasnie, bo tak mi sie zdawalo, ze czuję czyjś oddech w Indiach :-))
Indie czy Galapagos, oba kierunki sa pierwszej klasy światowej :-) Galapagos jest dosc drogie nawet z Quito, ale sam dolot do Quito to spory wysiłek z Europy środkowej, więc jest pytanie ile takich okazji jeszcze przewidujesz, źe będziesz w Ekwadorze. Co do kosztow, to moje dane pochodzą sprzed 7 lat: $400 lot na Archipelag, $100 wstęp do Parku Galapagos (platne gotowka na lotnisku) i $2000 tygodniowy pobyt na jachcie z wyzywieniem + $100 napiwki (praktycznie obowiązkowe). Nasze koszty na jachcie byly przecietne, tzn. mozna by pewnie znalezc cos tanszego, choc niewiele i na pewno sa tez drozsze. Wszystkie rezerwacje robilismy wczesniej z domu. Ten tydzien na Galapagos to jeden z najprzyjemniejszych naszych wakacyjnych tygodnii spedzonych w zyciu :-)
Dzieki za wizyte i oczywiscie czekam na komentarze z Indii :-)
-
Na co tylko masz ochotę! Od warzyw i owoców (wielu nam nieznanych), pieczonego na rożnie prosiaczka w całości, porzez tkane tkaniny, odzież (kupilem sobie 2 fajne koszule :-)), biżuteria, pamiątki...