Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 739
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Dzieki! Ale dlaczego nie ma w ogole okien?
-
Cóż za poetycki język i cały mieszek zachęcających do podróży informacji. Osobiście bardzo lubie zobaczyć historię w postaci rozmaitych reliktów, bo zawsze mi to bardzo działa na wyobraźnię, więc doceniam Twoją w cierpliwość i wnikliwośc w wyłuskiwaniu takich właśnie miejsc, które choć nie zawsze sa znane i oczywiste dla wielu, to zawsze stanowia dobrą ilustrację do ciekawej lekcji historii. Dla mnie takim miejscem ciągłych niespodzianek w miejscach odludych i mało uczęszczanych jest Meksyk. Jak nie coś kolonialnego, to prekolumbijskiego, albo wulkan, albo kanion, albo jeszcze inne dziwo... W sumie az dziw bierze, ze taka mala Portugalia ma tyle roznorodnych krajobrazów i historii z roznych epok. Gratulije Ci pieknej opowieści, wspaniałej podróży i takiego uroczego towarzystwa... :-)
P.S. Nie doczytalem jak dlugo trwala Wasza podroz, tak przez ciekawość... :-)
-
Osobliwa architektura. W ogóle nie widzę okien. Z jakiego okresu pochodzi oryginalna bryła?
-
Jechałem takim niedawno na Madagaskarze :-)
-
Dziekuje Ci za taki elegancki wpis! Aż sprawdziłem co ja takiego mądrego napisałem... :-))
Faktem jest jednak, że patrząc na Twoje zdjęcia Portugalii co chwilę mi przychodza na myśl różne miejsca z Brazylii. W sumie ja mało zdjęć zamieściłem z Brazylii, więc nie ma niektórych miejsc zamieszczonych w mojej podróży, aby zilustrować moje skojarzenia. Niebieska ceramika i komponowane z malowanych kafelków wielkie obrazy to nastęna wspólna cecha kolonialnej Brazylii i Portugalii. Szczerze mówiąc tylu podobieństw nie doszukałem sie między Hiszpania a kolonialną Ameryką Lacińską.
Do Twojej Portugalii jeszcze wrócę bo mi się na prawdę podoba :-)
-
Porównam :-)
-
I to w zaskakujacym stopniu :-)
-
"13", dzieki za kolejna miłą wizyte na Czerwonym Kontynencie. Dzieki Tobie moje wspomnienia stamtąd sa wiecznie żywe :-)
-
O Boźe, a czemu oni go tak "odrutowali" dookoła?
-
Takie trójkątne placyki to chyba portugalska specjalność, bo spotkałem sie z podobnymi w Brazylii, np. w Salwadorze.
-
Dzieki! Ale dlaczego nie ma w ogole okien?
-
Cóż za poetycki język i cały mieszek zachęcających do podróży informacji. Osobiście bardzo lubie zobaczyć historię w postaci rozmaitych reliktów, bo zawsze mi to bardzo działa na wyobraźnię, więc doceniam Twoją w cierpliwość i wnikliwośc w wyłuskiwaniu takich właśnie miejsc, które choć nie zawsze sa znane i oczywiste dla wielu, to zawsze stanowia dobrą ilustrację do ciekawej lekcji historii. Dla mnie takim miejscem ciągłych niespodzianek w miejscach odludych i mało uczęszczanych jest Meksyk. Jak nie coś kolonialnego, to prekolumbijskiego, albo wulkan, albo kanion, albo jeszcze inne dziwo... W sumie az dziw bierze, ze taka mala Portugalia ma tyle roznorodnych krajobrazów i historii z roznych epok. Gratulije Ci pieknej opowieści, wspaniałej podróży i takiego uroczego towarzystwa... :-)
P.S. Nie doczytalem jak dlugo trwala Wasza podroz, tak przez ciekawość... :-) -
Osobliwa architektura. W ogóle nie widzę okien. Z jakiego okresu pochodzi oryginalna bryła?
-
Jechałem takim niedawno na Madagaskarze :-)
-
Dziekuje Ci za taki elegancki wpis! Aż sprawdziłem co ja takiego mądrego napisałem... :-))
Faktem jest jednak, że patrząc na Twoje zdjęcia Portugalii co chwilę mi przychodza na myśl różne miejsca z Brazylii. W sumie ja mało zdjęć zamieściłem z Brazylii, więc nie ma niektórych miejsc zamieszczonych w mojej podróży, aby zilustrować moje skojarzenia. Niebieska ceramika i komponowane z malowanych kafelków wielkie obrazy to nastęna wspólna cecha kolonialnej Brazylii i Portugalii. Szczerze mówiąc tylu podobieństw nie doszukałem sie między Hiszpania a kolonialną Ameryką Lacińską.
Do Twojej Portugalii jeszcze wrócę bo mi się na prawdę podoba :-) -
Porównam :-)
-
I to w zaskakujacym stopniu :-)
-
"13", dzieki za kolejna miłą wizyte na Czerwonym Kontynencie. Dzieki Tobie moje wspomnienia stamtąd sa wiecznie żywe :-)
-
O Boźe, a czemu oni go tak "odrutowali" dookoła?
-
Takie trójkątne placyki to chyba portugalska specjalność, bo spotkałem sie z podobnymi w Brazylii, np. w Salwadorze.