Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 728
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Timu, wspaniale, że mnie odwiedziłeś i razem zdobywaliśmy Dziki Zachód! :-)
-
Irena, dzięki za wspólną podróż - bardzo sentymentalną - po Dzikim Zachodzie :-)
-
Dzięki za wspólną podróż po Dzikim Zachodzie sprzed 6 lat... Ależ ten czas ucieka! :-)
-
Cieszę się Marta, że spodobała Ci się moja opowieść z Dzikiego Zachodu pisana z pamięci po 6 latach :-)
-
Mapka może nie najbardziej czytelna, ale zamieściłem ją tu dla lepszej orientacji, gdyż z uwagi na fakt że nasza podróż była bardzo objazdowa, to musiałbym tu zamieścić bardzo dużo punktów podróży, czego dla większej przejrzystości chciałem uniknąć.
-
Dzięki Czarmirze za wspólną podróż po Dzikim Zachodzie. Z przyjemnością zawsze czytam Twoje komentarze i Twoje plusy szczególnie sobie cenię jako wszędobylskiego podróżnika.
-
I to na dodatek chwiejnym krokiem :-)
-
...albo jakis zagubiony turysta... :-)
-
Są to tzw. kondory kalifornijskie, nieco mniejsze niż ich kuzyni z Andów, ale podobnej wilekosci jak kondory patagońskie. Ptaki te były już prawie na wyginięciu i postanowiono je wypuscić w w rejonie kanionu. Okazało sie to strzałem w "10" bo obecnie a raczej wówczas było ich już kilkadziesiąt.
-
Przelotne deszcze :-)
-
Timu, wspaniale, że mnie odwiedziłeś i razem zdobywaliśmy Dziki Zachód! :-)
-
Irena, dzięki za wspólną podróż - bardzo sentymentalną - po Dzikim Zachodzie :-)
-
Dzięki za wspólną podróż po Dzikim Zachodzie sprzed 6 lat... Ależ ten czas ucieka! :-)
-
Cieszę się Marta, że spodobała Ci się moja opowieść z Dzikiego Zachodu pisana z pamięci po 6 latach :-)
-
Mapka może nie najbardziej czytelna, ale zamieściłem ją tu dla lepszej orientacji, gdyż z uwagi na fakt że nasza podróż była bardzo objazdowa, to musiałbym tu zamieścić bardzo dużo punktów podróży, czego dla większej przejrzystości chciałem uniknąć.
-
Dzięki Czarmirze za wspólną podróż po Dzikim Zachodzie. Z przyjemnością zawsze czytam Twoje komentarze i Twoje plusy szczególnie sobie cenię jako wszędobylskiego podróżnika.
-
I to na dodatek chwiejnym krokiem :-)
-
...albo jakis zagubiony turysta... :-)
-
Są to tzw. kondory kalifornijskie, nieco mniejsze niż ich kuzyni z Andów, ale podobnej wilekosci jak kondory patagońskie. Ptaki te były już prawie na wyginięciu i postanowiono je wypuscić w w rejonie kanionu. Okazało sie to strzałem w "10" bo obecnie a raczej wówczas było ich już kilkadziesiąt.
-
Przelotne deszcze :-)