Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 654
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Voyager, dzieki za wizyte na skad inad znanym Ci dobrze Yucatanie. Czesc miejsc napewno dobrze rozpoznales. Ja bylem chyba o pare lat wczesniej, wiec mogles ewentualnie porownac roznice :-)
-
Robert, dzieki za wizyte na Yucatanie w swiecie Mayow. Ciesze sie bardzo, ze ta opowiesc Cie zainteresowala. Wreszcie udalo mi sie ja opublokowac, z czego sie ciesze. Dlugo zwlekalem, bo mam bardzo ograniczone materialy zdjeciowe, ale postanowilem wyciagnac z lamusa to, co mam :-)
-
Iwona, rzucilem okiem na Twoja mapke i doszedlem do wniosku, ze Ty podrozujesz glownie wzdluz poludnikow :-)
-
Iwona, dzieki za wizyte. Owszem mozna by powiedziec, ze to podroz mocno archiwalna :-)
-
Czy tez byles na gorze?
-
Luk sie trzymal dobrze. Zadziwiajaca budowla.
-
Oczywiscie :-)
-
Poznales od razu :-)
-
Dziekuje Ci Robert za mile slowa i cieszy mnie bardzo, ze lektura mojej opowiesci Cie nie tylko zaintrygowala, ale i zachecila do obejrzenia na wlasne oczy niektorych wspomnianych przeze mnie miejsc. O Banampak i Yaxchilan slyszalem, lecz nie uwzglednilismy ich w naszej podrozy z uawagi na napiecie w stanie Chapas, ktore wowczas tam panowalo. Z mapy wynikalo, ze oba miejsca sa polozone wrecz w samej strefie wplywu Zapatistas. Ponadto z opisu samych miejsc wynikalo, ze sa one nie tylko dosc trydno dostepne, ale i jeszcze nie odkryte z spod warstwy ziemi. Bylo to jakby nie bylo 13 lat temu... Dzis chetnie bym tam pojechal :-)
-
My byliśmy absolutnie oczarowani. Wg wspomnianej autorki miejsce to mialo 3*, ale jak sama przyznala jest to atrakcja zaslugujaca na 4 gdyby Edzna byla polozona blizej turystycznych salakow, a wiec swojego rodzaju niekonsekwencja.
-
Voyager, dzieki za wizyte na skad inad znanym Ci dobrze Yucatanie. Czesc miejsc napewno dobrze rozpoznales. Ja bylem chyba o pare lat wczesniej, wiec mogles ewentualnie porownac roznice :-)
-
Robert, dzieki za wizyte na Yucatanie w swiecie Mayow. Ciesze sie bardzo, ze ta opowiesc Cie zainteresowala. Wreszcie udalo mi sie ja opublokowac, z czego sie ciesze. Dlugo zwlekalem, bo mam bardzo ograniczone materialy zdjeciowe, ale postanowilem wyciagnac z lamusa to, co mam :-)
-
Iwona, rzucilem okiem na Twoja mapke i doszedlem do wniosku, ze Ty podrozujesz glownie wzdluz poludnikow :-)
-
Iwona, dzieki za wizyte. Owszem mozna by powiedziec, ze to podroz mocno archiwalna :-)
-
Czy tez byles na gorze?
-
Luk sie trzymal dobrze. Zadziwiajaca budowla.
-
Oczywiscie :-)
-
Poznales od razu :-)
-
Dziekuje Ci Robert za mile slowa i cieszy mnie bardzo, ze lektura mojej opowiesci Cie nie tylko zaintrygowala, ale i zachecila do obejrzenia na wlasne oczy niektorych wspomnianych przeze mnie miejsc. O Banampak i Yaxchilan slyszalem, lecz nie uwzglednilismy ich w naszej podrozy z uawagi na napiecie w stanie Chapas, ktore wowczas tam panowalo. Z mapy wynikalo, ze oba miejsca sa polozone wrecz w samej strefie wplywu Zapatistas. Ponadto z opisu samych miejsc wynikalo, ze sa one nie tylko dosc trydno dostepne, ale i jeszcze nie odkryte z spod warstwy ziemi. Bylo to jakby nie bylo 13 lat temu... Dzis chetnie bym tam pojechal :-)
-
My byliśmy absolutnie oczarowani. Wg wspomnianej autorki miejsce to mialo 3*, ale jak sama przyznala jest to atrakcja zaslugujaca na 4 gdyby Edzna byla polozona blizej turystycznych salakow, a wiec swojego rodzaju niekonsekwencja.