Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 654

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. s.wawelski
    s.wawelski (27.07.2011 15:32)
    Voyager, dzieki za wizyte na skad inad znanym Ci dobrze Yucatanie. Czesc miejsc napewno dobrze rozpoznales. Ja bylem chyba o pare lat wczesniej, wiec mogles ewentualnie porownac roznice :-)
  2. s.wawelski
    s.wawelski (27.07.2011 15:27)
    Robert, dzieki za wizyte na Yucatanie w swiecie Mayow. Ciesze sie bardzo, ze ta opowiesc Cie zainteresowala. Wreszcie udalo mi sie ja opublokowac, z czego sie ciesze. Dlugo zwlekalem, bo mam bardzo ograniczone materialy zdjeciowe, ale postanowilem wyciagnac z lamusa to, co mam :-)
  3. s.wawelski
    s.wawelski (27.07.2011 15:22)
    Iwona, rzucilem okiem na Twoja mapke i doszedlem do wniosku, ze Ty podrozujesz glownie wzdluz poludnikow :-)
  4. s.wawelski
    s.wawelski (27.07.2011 15:20)
    Iwona, dzieki za wizyte. Owszem mozna by powiedziec, ze to podroz mocno archiwalna :-)
  5. s.wawelski
    s.wawelski (27.07.2011 15:18)
    Czy tez byles na gorze?
  6. s.wawelski
    s.wawelski (27.07.2011 15:09)
    Luk sie trzymal dobrze. Zadziwiajaca budowla.
  7. s.wawelski
    s.wawelski (27.07.2011 15:08)
    Oczywiscie :-)
  8. s.wawelski
    s.wawelski (27.07.2011 15:07)
    Poznales od razu :-)
  9. s.wawelski
    s.wawelski (27.07.2011 15:06)
    Dziekuje Ci Robert za mile slowa i cieszy mnie bardzo, ze lektura mojej opowiesci Cie nie tylko zaintrygowala, ale i zachecila do obejrzenia na wlasne oczy niektorych wspomnianych przeze mnie miejsc. O Banampak i Yaxchilan slyszalem, lecz nie uwzglednilismy ich w naszej podrozy z uawagi na napiecie w stanie Chapas, ktore wowczas tam panowalo. Z mapy wynikalo, ze oba miejsca sa polozone wrecz w samej strefie wplywu Zapatistas. Ponadto z opisu samych miejsc wynikalo, ze sa one nie tylko dosc trydno dostepne, ale i jeszcze nie odkryte z spod warstwy ziemi. Bylo to jakby nie bylo 13 lat temu... Dzis chetnie bym tam pojechal :-)
  10. s.wawelski
    s.wawelski (27.07.2011 14:57)
    My byliśmy absolutnie oczarowani. Wg wspomnianej autorki miejsce to mialo 3*, ale jak sama przyznala jest to atrakcja zaslugujaca na 4 gdyby Edzna byla polozona blizej turystycznych salakow, a wiec swojego rodzaju niekonsekwencja.