Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 585
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Przy slabym dolarze to mi raczej wygladaja na repatriantow...
-
Widoki w sam raz na coraz to chlodniejsze dni... :-)
-
Czczony w wielu krajach...
-
Stad sie chyba wziela flaga Kuby.
-
Bardzo przktyczny: lapie myszy i szczury lepiej niz kot... a czasami sluzy do otwierania konserw.
-
Emigrant z Jamajki...
-
Ten pan sobie pewnie nawet nie zdaje sprawy jaki jest popularny na Kolumberze...
-
Ciesze sie, ze osobiscie poszlas sprawdzic co tez ciekawego mozna zobaczyc w krakowski Muzem Lotnictwa :-) W tej chwili to trudno jest je juz obejsc w godzine, zwlaszcza gdy jest ladna pogoda i idzie sie spacerkiem wokol eksponatow umieszczonych na polu. Pierwszy raz tam bylem jeszcze w podstawowce i wtedy wszystkie eksponaty miescily sie w jednym tylko hangarze, a teraz...
Pozdrowienia :-)
-
Pare razy takim lecialem. Pierwszy raz jak jeszcze bylem dzieckiem (czyli wiele lat temu :-)), z Krakowa do Gdanska. Wtedy LOT je uzywal na liniach krajowych. A drugi raz, calkiem niedawno, w Wenezueli nad wodospadem Salto Angel...
-
Ooo, co za mila niespodzianka! Ciesze sie, ze jeszcze raz wrocilas do moich Indii i to po kilku miesiacach... :-)
-
Przy slabym dolarze to mi raczej wygladaja na repatriantow...
-
Widoki w sam raz na coraz to chlodniejsze dni... :-)
-
Czczony w wielu krajach...
-
Stad sie chyba wziela flaga Kuby.
-
Bardzo przktyczny: lapie myszy i szczury lepiej niz kot... a czasami sluzy do otwierania konserw.
-
Emigrant z Jamajki...
-
Ten pan sobie pewnie nawet nie zdaje sprawy jaki jest popularny na Kolumberze...
-
Ciesze sie, ze osobiscie poszlas sprawdzic co tez ciekawego mozna zobaczyc w krakowski Muzem Lotnictwa :-) W tej chwili to trudno jest je juz obejsc w godzine, zwlaszcza gdy jest ladna pogoda i idzie sie spacerkiem wokol eksponatow umieszczonych na polu. Pierwszy raz tam bylem jeszcze w podstawowce i wtedy wszystkie eksponaty miescily sie w jednym tylko hangarze, a teraz...
Pozdrowienia :-) -
Pare razy takim lecialem. Pierwszy raz jak jeszcze bylem dzieckiem (czyli wiele lat temu :-)), z Krakowa do Gdanska. Wtedy LOT je uzywal na liniach krajowych. A drugi raz, calkiem niedawno, w Wenezueli nad wodospadem Salto Angel...
-
Ooo, co za mila niespodzianka! Ciesze sie, ze jeszcze raz wrocilas do moich Indii i to po kilku miesiacach... :-)