Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 527
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
-
W sumie to wczesne wstawanie w tamtych warunkach nie jest az takie trudne, bo po pierwsze czlowiek i tak chodzi tam wczesnie spac, bo wieczorem noc zapada juz o 18 z minutami a i wschod jest dosc pozno bo po 6 :-)
-
Ach te kolory!
-
Doskonale!
-
Dzieki Czarku za wizyte na Glowie Cukru :-)
-
To uroczo z Twojej strony, gdybym wiedzial, to przeslalbym Ci pozdrowienia z eteru :-)
-
Ależ wspanialy, pelen temteramentu i humoru opis!! Czytalem Twa barwna opowiesc to z bijacym sercem to dlawiony smiechem. Ty to masz pisane! A i zdjecia tez super. Z przyjemnoscia je ogladnalem, bo wiele ujec masz zupelnie inne od moich.
Nie pamietam ile czasu na Indie poswiecilas, ale wyglada, ze czasu tam nie marnowalas. Nasze trasy byly bardzo podobne ale nie identyczne. My nie bylismy w Bikaner, ktore na Twoich zdjeciach prezentuje sie niezwykle egzotycznie ze switynia szczorow w szczegolnosci :-) Opuscilismy rowniez Jaisalmer i pustynie Thar wraz z wielbladami oraz Fatehpur Sikri. W zamian spedzilismy 2 dni w Ranthambore, gdzie udalo nam sie stanoc "oko w oko" z tygrysem, a takze 2 dni w Udaipur. Z miejsc, gdzie tylko przystawalismy byly jeszcze Gwalior, Narlai i Ranakpur.
Nie przypuszczalem, ze poltora miesiaca moze zrobic tak wielka roznice w temperaturze, bo my bedac na przelomie stycznia i grudnia mielismy umiarkowane temperatury, noce byly wrecz zimne. Ten fakt pewnie tez wplynal na zapachy uliczne, ktore nie zwrocily az tak bardzo naszej uwagi. Nie jechalismy tez pociagiem. Twoje wrazenia przypominaja mi natomiast nasza podroz pociagiem przez Madagaskar :-) W Orchha oprocz watah malpiszonow byly jeszcze stada sepow, ktore ze soba walczyly na dachach, natomiast nie bylo ani jednej papugi.
Mam nadzieje, ze Twoj kochany maz nie stracil reszty wlosow czytajac Twoje SMS-y :-) Czy teraz paradujesz po domu w sari?
-
Sarnath. Bo Varanasi jest rowniez swietym miastem Buddystow.
-
Widze, ze masz wiecej trawozernych na zdjeciach z Indii niz z safari w Tanzanii :-)
-
Widze, ze Ci tu troche reka zadrżała... :-)
-
W sumie to wczesne wstawanie w tamtych warunkach nie jest az takie trudne, bo po pierwsze czlowiek i tak chodzi tam wczesnie spac, bo wieczorem noc zapada juz o 18 z minutami a i wschod jest dosc pozno bo po 6 :-)
-
Ach te kolory!
-
Doskonale!
-
Dzieki Czarku za wizyte na Glowie Cukru :-)
-
To uroczo z Twojej strony, gdybym wiedzial, to przeslalbym Ci pozdrowienia z eteru :-)
-
Ależ wspanialy, pelen temteramentu i humoru opis!! Czytalem Twa barwna opowiesc to z bijacym sercem to dlawiony smiechem. Ty to masz pisane! A i zdjecia tez super. Z przyjemnoscia je ogladnalem, bo wiele ujec masz zupelnie inne od moich.
Nie pamietam ile czasu na Indie poswiecilas, ale wyglada, ze czasu tam nie marnowalas. Nasze trasy byly bardzo podobne ale nie identyczne. My nie bylismy w Bikaner, ktore na Twoich zdjeciach prezentuje sie niezwykle egzotycznie ze switynia szczorow w szczegolnosci :-) Opuscilismy rowniez Jaisalmer i pustynie Thar wraz z wielbladami oraz Fatehpur Sikri. W zamian spedzilismy 2 dni w Ranthambore, gdzie udalo nam sie stanoc "oko w oko" z tygrysem, a takze 2 dni w Udaipur. Z miejsc, gdzie tylko przystawalismy byly jeszcze Gwalior, Narlai i Ranakpur.
Nie przypuszczalem, ze poltora miesiaca moze zrobic tak wielka roznice w temperaturze, bo my bedac na przelomie stycznia i grudnia mielismy umiarkowane temperatury, noce byly wrecz zimne. Ten fakt pewnie tez wplynal na zapachy uliczne, ktore nie zwrocily az tak bardzo naszej uwagi. Nie jechalismy tez pociagiem. Twoje wrazenia przypominaja mi natomiast nasza podroz pociagiem przez Madagaskar :-) W Orchha oprocz watah malpiszonow byly jeszcze stada sepow, ktore ze soba walczyly na dachach, natomiast nie bylo ani jednej papugi.
Mam nadzieje, ze Twoj kochany maz nie stracil reszty wlosow czytajac Twoje SMS-y :-) Czy teraz paradujesz po domu w sari? -
Sarnath. Bo Varanasi jest rowniez swietym miastem Buddystow.
-
Widze, ze masz wiecej trawozernych na zdjeciach z Indii niz z safari w Tanzanii :-)
-
Widze, ze Ci tu troche reka zadrżała... :-)
Pozdrowienia :-)