Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 527

Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski

  1. s.wawelski
    s.wawelski (06.12.2011 18:08)
    Czarmir, dzieki za mila wizyte i takiez komentarze we wspolnej podrozy po Brazylii :-) Przyznam, ze ten kraj dosc dlugo lezal na uboczu naszych szlakow, ale keys troche przez przypadek postanowilismy tam pojechac i ku naszemu milemu zdziwieniu, Brazylia nas bardzo mile zaskoczyla swoja roznorodnoscia i wielka odmiennoscia od innych krajow Ameryki Poludniowej. Wic tylko w tym, ze jest to kraj bardzo rozlegly terytorialnie i aby choc troche doswiadczyc, to trzeba poswiecic nań troche czasu a i tak trzeba przemieszczac sie na wieksze odleglosci samolotem. Ciesze sie wiec, ze moja relacja ewentualnie skloni Cie w przyszlosci do zapoznania sie z Krajem Samby z pierwszej reki :-)

    Pozdrowienia :-)
  2. s.wawelski
    s.wawelski (06.12.2011 17:46)
    W sumie to wczesne wstawanie w tamtych warunkach nie jest az takie trudne, bo po pierwsze czlowiek i tak chodzi tam wczesnie spac, bo wieczorem noc zapada juz o 18 z minutami a i wschod jest dosc pozno bo po 6 :-)
  3. s.wawelski
    s.wawelski (06.12.2011 16:25)
    Ach te kolory!
  4. s.wawelski
    s.wawelski (06.12.2011 16:19)
    Doskonale!
  5. s.wawelski
    s.wawelski (05.12.2011 21:31)
    Dzieki Czarku za wizyte na Glowie Cukru :-)
  6. s.wawelski
    s.wawelski (03.12.2011 19:42)
    To uroczo z Twojej strony, gdybym wiedzial, to przeslalbym Ci pozdrowienia z eteru :-)
  7. s.wawelski
    s.wawelski (03.12.2011 7:07)
    Ależ wspanialy, pelen temteramentu i humoru opis!! Czytalem Twa barwna opowiesc to z bijacym sercem to dlawiony smiechem. Ty to masz pisane! A i zdjecia tez super. Z przyjemnoscia je ogladnalem, bo wiele ujec masz zupelnie inne od moich.

    Nie pamietam ile czasu na Indie poswiecilas, ale wyglada, ze czasu tam nie marnowalas. Nasze trasy byly bardzo podobne ale nie identyczne. My nie bylismy w Bikaner, ktore na Twoich zdjeciach prezentuje sie niezwykle egzotycznie ze switynia szczorow w szczegolnosci :-) Opuscilismy rowniez Jaisalmer i pustynie Thar wraz z wielbladami oraz Fatehpur Sikri. W zamian spedzilismy 2 dni w Ranthambore, gdzie udalo nam sie stanoc "oko w oko" z tygrysem, a takze 2 dni w Udaipur. Z miejsc, gdzie tylko przystawalismy byly jeszcze Gwalior, Narlai i Ranakpur.

    Nie przypuszczalem, ze poltora miesiaca moze zrobic tak wielka roznice w temperaturze, bo my bedac na przelomie stycznia i grudnia mielismy umiarkowane temperatury, noce byly wrecz zimne. Ten fakt pewnie tez wplynal na zapachy uliczne, ktore nie zwrocily az tak bardzo naszej uwagi. Nie jechalismy tez pociagiem. Twoje wrazenia przypominaja mi natomiast nasza podroz pociagiem przez Madagaskar :-) W Orchha oprocz watah malpiszonow byly jeszcze stada sepow, ktore ze soba walczyly na dachach, natomiast nie bylo ani jednej papugi.

    Mam nadzieje, ze Twoj kochany maz nie stracil reszty wlosow czytajac Twoje SMS-y :-) Czy teraz paradujesz po domu w sari?
  8. s.wawelski
    s.wawelski (03.12.2011 6:24)
    Sarnath. Bo Varanasi jest rowniez swietym miastem Buddystow.
  9. s.wawelski
    s.wawelski (03.12.2011 6:22)
    Widze, ze masz wiecej trawozernych na zdjeciach z Indii niz z safari w Tanzanii :-)
  10. s.wawelski
    s.wawelski (03.12.2011 6:21)
    Widze, ze Ci tu troche reka zadrżała... :-)