Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 480
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
-
Farasi safari :-)
-
Robi, bardzo sie ciesze, ze mnie odwiedziles. Kraj Navajow i Krolestwo Mayow to swietna kombinacja na niedzielne popoludnie :-)
Wpadnij znowu :-)
-
Masz chyba rozlegle znajomosci wsrod zwiazkowcow :-)
-
Do dzis mam ten widok przed oczami i tamten powiew wiatru... :-)
-
Warto!
-
Nagrada za stres w dotarciu na lotnisko i do Frankfurtu byly niewatpliwie piekne widoki i egzotyka poludniowowschodniej Azji :-)
Pobiles moj rekord w podrozy, ktory do tej pory wynosi 30 godzin... i obym go nie musial pobijac :-)
-
Ta malpa na pierwszym planie jest calkiem calkiem :-)
-
Tajska Maczuga Herkulesa... przypomina mi moje strony :-))
-
Niektore miejsca sila rzeczy wracaja na antene, wiec i Belize tez sie kiedys znowu pojawi, choc moze w innej formie. Dzis bylo o Brazylii, glownie o Amazonii i Salvadorze... Za 2 tygodnie pewnie wrocimy do Brazylii :-)
Ty objechales dosc spora czesc Panamy i Nikaragui, ktorych ja akurat nie znam wcale (Nikaragua) albo tylko z lotniska (Panama, 2 razy). Troche przez przypadek los nas rzucil do Salvadoru w tym roku, ale nasze doswiadczenia ograniczyly sie tylko do ogladniecia tego kraju z niskiego pulapu lotu samolotem i lotniska :-) Wspolnie chyba najwiecej czasu poswiecilismy Kostaryce, bo ja tam kiedys spedzilem 3 tygodnie. Bardzo zaluje, ze nie robilem wowczas zdjec, tylko wszystko filmowalem. Jeszcze na dodatek zlego w polowie pobytu popsula mi sie kamera i film edytowalem poslugujac sie materialem znajomych, ktorzy udali sie pozniej naszymi tropami.
-
Farasi safari :-)
-
Robi, bardzo sie ciesze, ze mnie odwiedziles. Kraj Navajow i Krolestwo Mayow to swietna kombinacja na niedzielne popoludnie :-)
Wpadnij znowu :-) -
Masz chyba rozlegle znajomosci wsrod zwiazkowcow :-)
-
Do dzis mam ten widok przed oczami i tamten powiew wiatru... :-)
-
Warto!
-
Nagrada za stres w dotarciu na lotnisko i do Frankfurtu byly niewatpliwie piekne widoki i egzotyka poludniowowschodniej Azji :-)
Pobiles moj rekord w podrozy, ktory do tej pory wynosi 30 godzin... i obym go nie musial pobijac :-) -
Ta malpa na pierwszym planie jest calkiem calkiem :-)
-
Tajska Maczuga Herkulesa... przypomina mi moje strony :-))
-
Niektore miejsca sila rzeczy wracaja na antene, wiec i Belize tez sie kiedys znowu pojawi, choc moze w innej formie. Dzis bylo o Brazylii, glownie o Amazonii i Salvadorze... Za 2 tygodnie pewnie wrocimy do Brazylii :-)
Ty objechales dosc spora czesc Panamy i Nikaragui, ktorych ja akurat nie znam wcale (Nikaragua) albo tylko z lotniska (Panama, 2 razy). Troche przez przypadek los nas rzucil do Salvadoru w tym roku, ale nasze doswiadczenia ograniczyly sie tylko do ogladniecia tego kraju z niskiego pulapu lotu samolotem i lotniska :-) Wspolnie chyba najwiecej czasu poswiecilismy Kostaryce, bo ja tam kiedys spedzilem 3 tygodnie. Bardzo zaluje, ze nie robilem wowczas zdjec, tylko wszystko filmowalem. Jeszcze na dodatek zlego w polowie pobytu popsula mi sie kamera i film edytowalem poslugujac sie materialem znajomych, ktorzy udali sie pozniej naszymi tropami.
Przeprawa przez Atacame i Altiplano dalo nam sie we znaki, ale tez i byla niepowtarzalna przygoda. Z kolei ladowanie i sam pobyt na Wyspie Wielkanocne bede dlugo pamietal. Gdy czytalem we wczesnej mlodosci ksiazki o tym skrawku ladu zagubionego na Pacyfiku, to rozpalalo bardzo moja wyobraznie i tesknote za taka podroza, ktora w pewnym momencie stala sie mozliwa...