Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 458
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
-
Od razu bylo wiadomo gdzie mozna znalezc Michala :-))
-
Nasze szlaki przeciely sie rowniez w Kenii, chociaz bylismy w zupelnie roznych miejscach :-) I tez mi sie podobala Twoja opowiesc :-)
-
Super!! Upolowaly cos?
-
Absolutnie! Zazdroszcze Ci takiego widoku :-)
-
Mnie sie udalo tez uchwycic geparta, ale Twoje zdjecie jest lepsze.
-
Widac wciaz zaskoczenie u malpiszonow, ktore dziwia sie dlaczego nie dostaja napiwkow w yenach ani nikt ich nie karmi sushi...
-
Z krajow Arabskich bylem tylko w Maroku i ogolnie rzecz biorac o Arabachnie mam zbyt dobrego zdania bazujac na swoim doswiadczeniu stamtad. Do Egiptu wciaz chcialbym kiedys pojechac, wiec juz wiem czego sie spodziewac :-)
Ale jakby nie bylo Twoje opowiadanie przeczytalem z przyjemnoscia :-)
-
Bienvenidos a Mexico!! Z duza przyjemnoscia zapoznalem sie dokladnie z Twoja podroza do Meksyku. Twoj pelen entuzjazmu i bardzo elokwentny opis znamionuje, ze podroze sa Twoja pasja a aparat i pioro Twoimi przyjaciolmi :-)
Meksyk to wielki kraj i pewnie jeszcze nie jeden raz tu zagladniesz choc w inne rejony, bo jest warto. Zgadzam sie z Toba, ze Coba jest najbardziej tajemnicza z trzech miast Mayow, ktore widziales, niemniej jest to nadal jedno z najczesciej odwiedzanych przez turystow spoza Meksyku miejsc. Mnie sie udalo dotrzec do okolo 30 roznych miast Mayow (nieliczac osrodkow innych kultur Mezoameryki) i powiem Ci, ze jesli zlapales bakcyla, to wrocisz tu nieraz i odkryjesz jeszcze wiele ciekawych zjawisk...
Zauwazylem, ze zapoznales sie z moja podroza do Belize, ktore choc mniej zanane, ale tez jest jednym z waznych czesci bylego Krolestwa Mayow. Bardzo mnie cieszy, ze moja opowiesc Ci sie spodobala i zapraszam do lektury nastepnych :-)
-
Mnie zawsze kultury i cywilizacje Nowego Swiata bardzo interesowaly i dzis maja dla nadal posmak wielkiej tajemnicy...
Kiedys udalo mi sie natrafic na dosc autentyczny pokaz voladores w miasteczku Papantla w stanie Veracruz, ktory w zasadzie nie byl obserwowany przez zadnych turystow spoza Meksyku i trwal okolo poltorej godziny Mialo to swoisty urok, bo dzialo sie na malym rynku tego starego miasteczka... Bedac w Meksyku 8 lat pozniej bylem swiadkiem podobnego przedstawioenia przed muzeum Antropologicznym w Mexico City, ktore odbywalo sie co godzine a trwalo kilka minut. Gdy podeszlismy do voladores, to sie okazalo, ze sa z Papantla...
-
Od razu bylo wiadomo gdzie mozna znalezc Michala :-))
-
Nasze szlaki przeciely sie rowniez w Kenii, chociaz bylismy w zupelnie roznych miejscach :-) I tez mi sie podobala Twoja opowiesc :-)
-
Super!! Upolowaly cos?
-
Absolutnie! Zazdroszcze Ci takiego widoku :-)
-
Mnie sie udalo tez uchwycic geparta, ale Twoje zdjecie jest lepsze.
-
Widac wciaz zaskoczenie u malpiszonow, ktore dziwia sie dlaczego nie dostaja napiwkow w yenach ani nikt ich nie karmi sushi...
-
Z krajow Arabskich bylem tylko w Maroku i ogolnie rzecz biorac o Arabachnie mam zbyt dobrego zdania bazujac na swoim doswiadczeniu stamtad. Do Egiptu wciaz chcialbym kiedys pojechac, wiec juz wiem czego sie spodziewac :-)
Ale jakby nie bylo Twoje opowiadanie przeczytalem z przyjemnoscia :-) -
Bienvenidos a Mexico!! Z duza przyjemnoscia zapoznalem sie dokladnie z Twoja podroza do Meksyku. Twoj pelen entuzjazmu i bardzo elokwentny opis znamionuje, ze podroze sa Twoja pasja a aparat i pioro Twoimi przyjaciolmi :-)
Meksyk to wielki kraj i pewnie jeszcze nie jeden raz tu zagladniesz choc w inne rejony, bo jest warto. Zgadzam sie z Toba, ze Coba jest najbardziej tajemnicza z trzech miast Mayow, ktore widziales, niemniej jest to nadal jedno z najczesciej odwiedzanych przez turystow spoza Meksyku miejsc. Mnie sie udalo dotrzec do okolo 30 roznych miast Mayow (nieliczac osrodkow innych kultur Mezoameryki) i powiem Ci, ze jesli zlapales bakcyla, to wrocisz tu nieraz i odkryjesz jeszcze wiele ciekawych zjawisk...
Zauwazylem, ze zapoznales sie z moja podroza do Belize, ktore choc mniej zanane, ale tez jest jednym z waznych czesci bylego Krolestwa Mayow. Bardzo mnie cieszy, ze moja opowiesc Ci sie spodobala i zapraszam do lektury nastepnych :-) -
Mnie zawsze kultury i cywilizacje Nowego Swiata bardzo interesowaly i dzis maja dla nadal posmak wielkiej tajemnicy...
Kiedys udalo mi sie natrafic na dosc autentyczny pokaz voladores w miasteczku Papantla w stanie Veracruz, ktory w zasadzie nie byl obserwowany przez zadnych turystow spoza Meksyku i trwal okolo poltorej godziny Mialo to swoisty urok, bo dzialo sie na malym rynku tego starego miasteczka... Bedac w Meksyku 8 lat pozniej bylem swiadkiem podobnego przedstawioenia przed muzeum Antropologicznym w Mexico City, ktore odbywalo sie co godzine a trwalo kilka minut. Gdy podeszlismy do voladores, to sie okazalo, ze sa z Papantla...
Ja tez lubie podrozowac i robic zdjecia, wiec ciesze sie, ze moje plony z podrozy tez Ci sie podbaja :-) Z niektorych podrozy rowniez dolaczylem swoje filmy... Jak znajdziesz chwile czasu, to zapraszam tez do siebie :-)