Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 387
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
I tak i nie :-) Ja probowalem, ale zauwazylem, ze te robione przez przemyslowe maszyny daja lepsze rezultaty. Sprobuj i zobacz co z tego wyjdzie i w razie czego zanies do punktu, ktory sie w tym specjalizuje.
-
Ooo, zauwazylem z dyskusji z Iwona, ze kontempujesz zeskanowanie starszego materialu fotograficznego. Owszem, warto sie za to zabrac. Ja osobiscie kilka swoich podrozy tez zeskanowalem z klisz. Ciekaw jestem czy rozpoznasz ktore :-) Nawet z odbitek da sie to niezle zrobic. Tez Cie zachecam do tego kroku :-)
-
Marger, chociaz doskonale zdaje obie sprawe, ze dla National Geographic Corp. konkurencja nie jestem zadna, to jednak Twoje komplementy mnie ukajaja nieslychanie :-)
Belize mnie zaskoczylo in plus niezmiernie, bo wrecz nie liczylem, ze az tak roznorodny ten mini kraj moze byc. Najbardziej ns porwaly zagubione w dzungli miasta Mayow, ktore jako zywo sa wielka konkurencja dla ich slawniejszych kuzynow z Meksyku. Urokow wybrzeza nie trzeba podkreslac, bo z nich Belize jest akurat slawne, ale bardzo nam sie tez podobaly krajobrazy i ludzie. Skrecie liczylem jeszcze na spotkanie oko w oko z jaguarem albo tapirem, ktore tam podobno sa w dosc sporej ilosci, ale moze to i lepiej, ze do tego spotkania nie doszlo :-)
Inne rejony obu Ameryk sa rownie ciekawe i bardzo zroznicowane, o czym pewnie sie kiedys przekonasz na wlasne oczy, czego Ci z calego serca zycze :-)
Serdeczne pozdrowienia :-)
-
2009 to znaczy, ze to pewnie jest matryca typu CMOS, czyli elastyczna wiec i lepsza... Czasami z powodu bardzo ostrego swiatla aparat sam ustawia parametry i za bardzo obniza naswietlenie - to w zasadzie jedyne, co mi przychodzi do glowy...
-
Dopisuje swoje 3 grosze... Twoj mozolny opis podrozy przez cala Mongolie stanowi swoista perelke na Kolumberze. Gobi to jedno z moich marzen, ale wciaz nieiwle na temat Mongolii i Gobi moge od siebie powiedziec, stad nawet nie moge wymyslec jakiegos madrego komentarza na poziomie :-) Dodam tylko, ze pustynie maja jednak swoj urok. Do moich ulubionych widokow z roznych podrozy zaliczylbym Erg Chebi w Maroku; Grand Starcase Escalante (Utah) - jedna z najbardziej widokowych drog, jaka w zyciu jechalem; Dolina Smierci (Pustynia Mojave) i pustynia Atacama z tak wieloma zaskakujacymi widokami, ze az niesposob ich opisac...
-
Dziwne, bo przy ISO 400 nie powinno byc ziarna. Jedyne co mi przychodzi do glowy to matryca starej generacji plus niedoswietlone zdjecie. Zauwazylem, ze niektore moje starsze niedoswietlone zdjecia cyfrowe mialy duze tendencje do szumow.
-
Konkurencja dla Painted Desert w Arizonie. Tyle, ze tamta jest bardzo malym skrawkiem w porownaniu do Gobi.
-
Ten kontrast pustyni z tym dostojnym dzwonem jest wspamnialy.
-
Znajmomy mi ksztalt :-)
-
Okraglutkie, tylko te szpiczaste garby...
-
I tak i nie :-) Ja probowalem, ale zauwazylem, ze te robione przez przemyslowe maszyny daja lepsze rezultaty. Sprobuj i zobacz co z tego wyjdzie i w razie czego zanies do punktu, ktory sie w tym specjalizuje.
-
Ooo, zauwazylem z dyskusji z Iwona, ze kontempujesz zeskanowanie starszego materialu fotograficznego. Owszem, warto sie za to zabrac. Ja osobiscie kilka swoich podrozy tez zeskanowalem z klisz. Ciekaw jestem czy rozpoznasz ktore :-) Nawet z odbitek da sie to niezle zrobic. Tez Cie zachecam do tego kroku :-)
-
Marger, chociaz doskonale zdaje obie sprawe, ze dla National Geographic Corp. konkurencja nie jestem zadna, to jednak Twoje komplementy mnie ukajaja nieslychanie :-)
Belize mnie zaskoczylo in plus niezmiernie, bo wrecz nie liczylem, ze az tak roznorodny ten mini kraj moze byc. Najbardziej ns porwaly zagubione w dzungli miasta Mayow, ktore jako zywo sa wielka konkurencja dla ich slawniejszych kuzynow z Meksyku. Urokow wybrzeza nie trzeba podkreslac, bo z nich Belize jest akurat slawne, ale bardzo nam sie tez podobaly krajobrazy i ludzie. Skrecie liczylem jeszcze na spotkanie oko w oko z jaguarem albo tapirem, ktore tam podobno sa w dosc sporej ilosci, ale moze to i lepiej, ze do tego spotkania nie doszlo :-)
Inne rejony obu Ameryk sa rownie ciekawe i bardzo zroznicowane, o czym pewnie sie kiedys przekonasz na wlasne oczy, czego Ci z calego serca zycze :-)
Serdeczne pozdrowienia :-) -
2009 to znaczy, ze to pewnie jest matryca typu CMOS, czyli elastyczna wiec i lepsza... Czasami z powodu bardzo ostrego swiatla aparat sam ustawia parametry i za bardzo obniza naswietlenie - to w zasadzie jedyne, co mi przychodzi do glowy...
-
Dopisuje swoje 3 grosze... Twoj mozolny opis podrozy przez cala Mongolie stanowi swoista perelke na Kolumberze. Gobi to jedno z moich marzen, ale wciaz nieiwle na temat Mongolii i Gobi moge od siebie powiedziec, stad nawet nie moge wymyslec jakiegos madrego komentarza na poziomie :-) Dodam tylko, ze pustynie maja jednak swoj urok. Do moich ulubionych widokow z roznych podrozy zaliczylbym Erg Chebi w Maroku; Grand Starcase Escalante (Utah) - jedna z najbardziej widokowych drog, jaka w zyciu jechalem; Dolina Smierci (Pustynia Mojave) i pustynia Atacama z tak wieloma zaskakujacymi widokami, ze az niesposob ich opisac...
-
Dziwne, bo przy ISO 400 nie powinno byc ziarna. Jedyne co mi przychodzi do glowy to matryca starej generacji plus niedoswietlone zdjecie. Zauwazylem, ze niektore moje starsze niedoswietlone zdjecia cyfrowe mialy duze tendencje do szumow.
-
Konkurencja dla Painted Desert w Arizonie. Tyle, ze tamta jest bardzo malym skrawkiem w porownaniu do Gobi.
-
Ten kontrast pustyni z tym dostojnym dzwonem jest wspamnialy.
-
Znajmomy mi ksztalt :-)
-
Okraglutkie, tylko te szpiczaste garby...