Ocenione komentarze użytkownika s.wawelski, strona 358
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Jak mnie pamiec nie myli, to to byl poczatek lipca. Wtedy jeszcze nie wiedzialem, ze mieszkasz w Adelajdzie.... :-)
-
Widze, ze lubisz architekture, a architektura ci sie odwzajemnia pieknym pozowaniem :-)
-
Doczytalem do konca czytajac dokladnie kazde slowo - wspaniala lektura i pieknie napisana.
A jak dalszy bieg wypadkow pakazal, to marzenie trwa dalej... :-) Serdeczne gratulacje :-)
-
No cos podobnego! :-)
-
W Japonii zwane gyoza, ciekawe czy tak samo smakuja :-)
-
Ten Marek to w czepku urodzony: jak juz zachorowal to w obecnosci przedstawiciela sluzby zdrowia :-))
-
Gdybys sie wstrzymal ze swoja podroza miesiac, to bysmy sie spotkali w Angkor :-) Teraz jeszcze raz przegladam Twoja relacje i odkrywam znane mi sprzed 2 tygodni miejsca. Ja mialem te przewage, ze nie bylem zwiazany z zadna grupa wiec moglem sobie sam dozowac porcje zabytkow i trase. Po Twoich zdjeciach widze ktoredy przemierzaliscie kompleks :-) Elegancko opisales historie Angkor i posluze sie nia czesciowo przy opisie wlasnej podrozy.
Serdeczne pozdrowienia :-)
-
O Boze! Ja tez ranny spektakl odpuscilem :-)
-
Zawsze z nieparzysta iloscia, na szczescie... :-)
-
Tak, pracuje obecnie nad relacja... Ten niedawny lot balonem mial miejsce w Birmie a konkretnie nad Pagan...
-
Jak mnie pamiec nie myli, to to byl poczatek lipca. Wtedy jeszcze nie wiedzialem, ze mieszkasz w Adelajdzie.... :-)
-
Widze, ze lubisz architekture, a architektura ci sie odwzajemnia pieknym pozowaniem :-)
-
Doczytalem do konca czytajac dokladnie kazde slowo - wspaniala lektura i pieknie napisana.
A jak dalszy bieg wypadkow pakazal, to marzenie trwa dalej... :-) Serdeczne gratulacje :-) -
No cos podobnego! :-)
-
W Japonii zwane gyoza, ciekawe czy tak samo smakuja :-)
-
Ten Marek to w czepku urodzony: jak juz zachorowal to w obecnosci przedstawiciela sluzby zdrowia :-))
-
Gdybys sie wstrzymal ze swoja podroza miesiac, to bysmy sie spotkali w Angkor :-) Teraz jeszcze raz przegladam Twoja relacje i odkrywam znane mi sprzed 2 tygodni miejsca. Ja mialem te przewage, ze nie bylem zwiazany z zadna grupa wiec moglem sobie sam dozowac porcje zabytkow i trase. Po Twoich zdjeciach widze ktoredy przemierzaliscie kompleks :-) Elegancko opisales historie Angkor i posluze sie nia czesciowo przy opisie wlasnej podrozy.
Serdeczne pozdrowienia :-) -
O Boze! Ja tez ranny spektakl odpuscilem :-)
-
Zawsze z nieparzysta iloscia, na szczescie... :-)
-
Tak, pracuje obecnie nad relacja... Ten niedawny lot balonem mial miejsce w Birmie a konkretnie nad Pagan...