Ocenione komentarze użytkownika kuniu_ock, strona 297
Przejdź do głównej strony użytkownika kuniu_ock
-
hmmm....
-
jaka znów Toskania... przecież napisane wsyraźnie: Sobota
;)
ta okolica wygląda jak tapeta standardowa windowsa xp po zaoraniu :D no i postawieniu domku ;)
-
PS. żeby nie było zbyt negatywnie - będąc tam we wrześniu trafiłem na iście letnią aurę :DDD
;)
-
Jak fajnie zobaczyć (po raz kolejny :P) bliskie miejsca :D Tytuł podróży wprawdzie coś mi przypomina... ;) :P
Piotrze? Kiedy dokładnie byłes w Św. Lipce? ja byłem 27 września '09, cały budynek powleczony był tą zieloną, budowlaną ochronną siatką, akurat remont zaczęli :(
W Wilczym Szańcu nie byłem, ale za to odhaczyłem na liście Mamerki - ale jedynie śluzy na Kanale Mazurskim. Kompleksu bunkrów nie widziałem.
Wiele jeszcze miejsc jest na liście, ale - jak sam napisałeś - to świetny powód, by powrócić :D ;) (na szczęście na Mazurach jestem co roku :P).
"można przecież zachować i zadbać o obiekt bez jakiejkolwiek gloryfikacji nazizmu. Pytań jest wiele, lecz odpowiedzi... :((( a przecież opłaty nie są najmniejsze"... Taaaak... dokładnie to samo myślałem sobie zwiedzając śluzy przy Mamerkach. W ogóle to.. jedna wielka paranoja! Pobierają pieniądze za parking, za wstęp na teren, na obiekcie historycznym urządzają jakiś park linowy (drabinki sznurowe, jakieś zjeżdżalnie itp) oraz teren do paintballa (ZGROZA!!!!!), oczywiście za wszystko pobierając kasę.. i nie dość, że wszędzie stoją tabliczki "ZAKAZ WSTĘPU", to jeszcze obiekt popada w ruinę... Aż kusi takiemu kolesiowi zdać pytanie: to kto bierze te pieniądze i na co je przeznacza??? No i jak to jest... obiekt w końcu stwarza zagrożenie, czy ma być miejscem do zabawy (park linowy i teren do gry w paintballa)?? Czy w porządku byłoby grać w paintballa w jakimś muzeum narodowym? Czy takie obiekty nie podlegają ochronie prawnej?
Naprawdę... opuszczałem śluzy Kan. Mazurskiego pełen złości, zagryzając usta i zaciskając pięści.
-
będę, zobaczę, popodziwiam, zdjęcie zrobię :P
-
przecież 13 to very szczęśliwa liczba :)
-
przeraża mnie głupota i naiwność ludzka... :(
-
..i Pani Jeziora przywiesiła u szyi sznur cudny, porannych mgieł wody pereł kryształowych dłonią wiatru na zwiewną, delikatną jedwabiście nić pajęczą nawlekanych, kwieciem niebieskim i owocami zdobnymi krasy dopełniając.
można? można! ;P to proszę mi tu na prozę nie najeżdżać :P
tylu raperów "rymuje".. i kto nazwie ich poetami? :P
tak to ja też potrafię... o proszę:
spuścili łomot na kwadracie! yo! yo!
dwa łebki w dresach mojemu tacie!
a że stało się to z rana! yo! yo!
pajęczyna w rosie była utytłana! yoo meeeen!
było o koralach ze zdjęcia? było! :D
lol :D od dzisiaj mówcie do mnie "Wieszczu" :D hehehehe :))
-
...mam wszystko w tyle! są czasem takie chwile, że się nie mylę... lalalaa :D Elektryczne Gitary, piosenka "Killer", owczywiście :)
http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/0zHqTILz9nX/elektryczne_gitary_-_kiler
-
brrr... biedne osiołki...
-
hmmm....
-
jaka znów Toskania... przecież napisane wsyraźnie: Sobota
;)
ta okolica wygląda jak tapeta standardowa windowsa xp po zaoraniu :D no i postawieniu domku ;) -
PS. żeby nie było zbyt negatywnie - będąc tam we wrześniu trafiłem na iście letnią aurę :DDD
;) -
Jak fajnie zobaczyć (po raz kolejny :P) bliskie miejsca :D Tytuł podróży wprawdzie coś mi przypomina... ;) :P
Piotrze? Kiedy dokładnie byłes w Św. Lipce? ja byłem 27 września '09, cały budynek powleczony był tą zieloną, budowlaną ochronną siatką, akurat remont zaczęli :(
W Wilczym Szańcu nie byłem, ale za to odhaczyłem na liście Mamerki - ale jedynie śluzy na Kanale Mazurskim. Kompleksu bunkrów nie widziałem.
Wiele jeszcze miejsc jest na liście, ale - jak sam napisałeś - to świetny powód, by powrócić :D ;) (na szczęście na Mazurach jestem co roku :P).
"można przecież zachować i zadbać o obiekt bez jakiejkolwiek gloryfikacji nazizmu. Pytań jest wiele, lecz odpowiedzi... :((( a przecież opłaty nie są najmniejsze"... Taaaak... dokładnie to samo myślałem sobie zwiedzając śluzy przy Mamerkach. W ogóle to.. jedna wielka paranoja! Pobierają pieniądze za parking, za wstęp na teren, na obiekcie historycznym urządzają jakiś park linowy (drabinki sznurowe, jakieś zjeżdżalnie itp) oraz teren do paintballa (ZGROZA!!!!!), oczywiście za wszystko pobierając kasę.. i nie dość, że wszędzie stoją tabliczki "ZAKAZ WSTĘPU", to jeszcze obiekt popada w ruinę... Aż kusi takiemu kolesiowi zdać pytanie: to kto bierze te pieniądze i na co je przeznacza??? No i jak to jest... obiekt w końcu stwarza zagrożenie, czy ma być miejscem do zabawy (park linowy i teren do gry w paintballa)?? Czy w porządku byłoby grać w paintballa w jakimś muzeum narodowym? Czy takie obiekty nie podlegają ochronie prawnej?
Naprawdę... opuszczałem śluzy Kan. Mazurskiego pełen złości, zagryzając usta i zaciskając pięści. -
będę, zobaczę, popodziwiam, zdjęcie zrobię :P
-
przecież 13 to very szczęśliwa liczba :)
-
przeraża mnie głupota i naiwność ludzka... :(
-
..i Pani Jeziora przywiesiła u szyi sznur cudny, porannych mgieł wody pereł kryształowych dłonią wiatru na zwiewną, delikatną jedwabiście nić pajęczą nawlekanych, kwieciem niebieskim i owocami zdobnymi krasy dopełniając.
można? można! ;P to proszę mi tu na prozę nie najeżdżać :P
tylu raperów "rymuje".. i kto nazwie ich poetami? :P
tak to ja też potrafię... o proszę:
spuścili łomot na kwadracie! yo! yo!
dwa łebki w dresach mojemu tacie!
a że stało się to z rana! yo! yo!
pajęczyna w rosie była utytłana! yoo meeeen!
było o koralach ze zdjęcia? było! :D
lol :D od dzisiaj mówcie do mnie "Wieszczu" :D hehehehe :)) -
...mam wszystko w tyle! są czasem takie chwile, że się nie mylę... lalalaa :D Elektryczne Gitary, piosenka "Killer", owczywiście :)
http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/0zHqTILz9nX/elektryczne_gitary_-_kiler -
brrr... biedne osiołki...