Ocenione komentarze użytkownika milanello80, strona 32
Przejdź do głównej strony użytkownika milanello80
-
Fajna wycieczka, backpackersko, tak jak lubię. Koczowanie na lotnisku w Bergamo nie było chyba zbyt przyjemnym, w końcu za duże i komfortowe owo lotnisko nie jest. Miałem w zeszłym roku plan identycznej wyprawy Ryanairem przez Bergamo. Ostatecznie trafiłem do Portugalii. Niemniej to Maroko jakoś siedzi w głowie. Pewnie przypomni o sobie jesienią...
-
pewnie przywiązane by nie odleciały
-
Piękna wycieczka po cudownym kraju, jednym z moich ulubionych. Chyba nigdzie indziej na świecie nie widziałem takiej soczystej zieleni. Do tego skoczna muzyczka w barach, sympatyczni mieszkancy, smaczny guiness, piękne zamczyska, achh wróciły wspomnienia. Coraz bardziej targa mną chęć ponownej wizyty w tym przepięknym kraju. Gratuluję udanych wojaży
-
piękny pomnik mrocznych czasów dla mieszkańców zielonej wyspy
-
pogoda widzę dopisała, pogratulować
-
wieża O'Briena - jeden z symboli klifów
-
na zielonej wyspie jak widać, sam zresztą się o tym przekonałem, nie tylko zielono
-
takich kolosów w Irlandii multum
-
mało powiedziane :)
-
Mnie Madryt, może wynika to z prowincjonalnej ułomności mego umysłu, lubujacego się w ucieczce od przywar wielkomiejskich, nie zachwycił. Co innego jego okolice, czego wyraz dałem w swoich relacjach. Podobnież miałem dylemat i koniecznośc wyboru między kilkoma miasteczkami okolicy. Ostatecznie odrzuciłem toledo, a penetrowałem tylko Starą Kastylię - Segovię, Eskorial, Avilę, La Granję. Ta pierwsza to moje ulubione hiszpańskie miasto
-
Fajna wycieczka, backpackersko, tak jak lubię. Koczowanie na lotnisku w Bergamo nie było chyba zbyt przyjemnym, w końcu za duże i komfortowe owo lotnisko nie jest. Miałem w zeszłym roku plan identycznej wyprawy Ryanairem przez Bergamo. Ostatecznie trafiłem do Portugalii. Niemniej to Maroko jakoś siedzi w głowie. Pewnie przypomni o sobie jesienią...
-
pewnie przywiązane by nie odleciały
-
Piękna wycieczka po cudownym kraju, jednym z moich ulubionych. Chyba nigdzie indziej na świecie nie widziałem takiej soczystej zieleni. Do tego skoczna muzyczka w barach, sympatyczni mieszkancy, smaczny guiness, piękne zamczyska, achh wróciły wspomnienia. Coraz bardziej targa mną chęć ponownej wizyty w tym przepięknym kraju. Gratuluję udanych wojaży
-
piękny pomnik mrocznych czasów dla mieszkańców zielonej wyspy
-
pogoda widzę dopisała, pogratulować
-
wieża O'Briena - jeden z symboli klifów
-
na zielonej wyspie jak widać, sam zresztą się o tym przekonałem, nie tylko zielono
-
takich kolosów w Irlandii multum
-
mało powiedziane :)
-
Mnie Madryt, może wynika to z prowincjonalnej ułomności mego umysłu, lubujacego się w ucieczce od przywar wielkomiejskich, nie zachwycił. Co innego jego okolice, czego wyraz dałem w swoich relacjach. Podobnież miałem dylemat i koniecznośc wyboru między kilkoma miasteczkami okolicy. Ostatecznie odrzuciłem toledo, a penetrowałem tylko Starą Kastylię - Segovię, Eskorial, Avilę, La Granję. Ta pierwsza to moje ulubione hiszpańskie miasto