Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 737
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
czasem wracam do starych widoczków:-)
-
; )
-
Ladny widoczek :)
-
tak, znam (trochę) tę historię. jeśli chodzi o obróbkę skóry, (podobno) tradycja przetrwała do dziś, tyle że nie na przemysłową, a raczej rzemieślniczo(-artystyczną) skalę. no i otwartość na różne kultury chyba też... w końcu w (pod )krynkach odbywały się obozy antygraniczne....
-
A propos Krynek... Dziś odwiedził mnie mój dziadek, którego mama urodziła się właśnie w Krynkach. Pokazałam mu Wasze zdjęcia z miasteczka, stwierdził że nic się nie mieniło odkąd tam ostatnio był. Opowiedział mi jednak historię miasteczka, z której wynika, że w ciągu ostatnich 50 lat zmieniło się niejedno. Przed wojną Krynki były sporym miasteczkiem przemysłowym i głównym ośrodkiem w okolicy. Było dużo zakładów, które zajmowały się obróbką skóry, kilka szkół, kościół, dwie cerkwie i 3 synagogi. Mieszkało tu ok 8. tyś osób- połowa to byli Żydzi, reszta głównie prawosławni, i trochę katolików. W czasie wojny Niemcy zamknęli Żydów w gettcie, a potem ich wywozili samochodami. Kiedy w 44 zbliżali się już Rosjanie, Niemcy wycofali się z miasta, niszcząc zabytkowy rynek. Wszystkie bardzo stare żydowskie kamienice zostały wysadzone w powietrze, tak samo zakłady, które do nich należały i 2 synagogi. I tak to skończyły się czasy świetności miasta Krynki.
-
aaaaaaaa,tak papeles mojados!to znam,znam
-
ales mi nazapodawal linkow,ho-ho!
se poslucham...na dzis to juz tylko lozko:)))
-
noooooooooo!super ta piosnka se acabaron las lagrimas!popieram!
-
no wiesz mimblo!!! klasyki nie znasz? http://www.youtube.com/watch?v=miAFxTRDdww :-)
-
umbilicus urbis:-)
No skoro Twoje umbilicus urbis jest w Mragowie to nie bede sie sprzeczac ;p
Kazdemu wedlug potrzeb ; )
-
czasem wracam do starych widoczków:-)
-
; )
-
Ladny widoczek :)
-
tak, znam (trochę) tę historię. jeśli chodzi o obróbkę skóry, (podobno) tradycja przetrwała do dziś, tyle że nie na przemysłową, a raczej rzemieślniczo(-artystyczną) skalę. no i otwartość na różne kultury chyba też... w końcu w (pod )krynkach odbywały się obozy antygraniczne....
-
A propos Krynek... Dziś odwiedził mnie mój dziadek, którego mama urodziła się właśnie w Krynkach. Pokazałam mu Wasze zdjęcia z miasteczka, stwierdził że nic się nie mieniło odkąd tam ostatnio był. Opowiedział mi jednak historię miasteczka, z której wynika, że w ciągu ostatnich 50 lat zmieniło się niejedno. Przed wojną Krynki były sporym miasteczkiem przemysłowym i głównym ośrodkiem w okolicy. Było dużo zakładów, które zajmowały się obróbką skóry, kilka szkół, kościół, dwie cerkwie i 3 synagogi. Mieszkało tu ok 8. tyś osób- połowa to byli Żydzi, reszta głównie prawosławni, i trochę katolików. W czasie wojny Niemcy zamknęli Żydów w gettcie, a potem ich wywozili samochodami. Kiedy w 44 zbliżali się już Rosjanie, Niemcy wycofali się z miasta, niszcząc zabytkowy rynek. Wszystkie bardzo stare żydowskie kamienice zostały wysadzone w powietrze, tak samo zakłady, które do nich należały i 2 synagogi. I tak to skończyły się czasy świetności miasta Krynki.
-
aaaaaaaa,tak papeles mojados!to znam,znam
-
ales mi nazapodawal linkow,ho-ho!
se poslucham...na dzis to juz tylko lozko:))) -
noooooooooo!super ta piosnka se acabaron las lagrimas!popieram!
-
no wiesz mimblo!!! klasyki nie znasz? http://www.youtube.com/watch?v=miAFxTRDdww :-)
-
umbilicus urbis:-)
No skoro Twoje umbilicus urbis jest w Mragowie to nie bede sie sprzeczac ;p
Kazdemu wedlug potrzeb ; )