Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 597
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
-
Ciesze sie, ze Ci sie podobala moja kinematografia :-) Poza "starym" Meksykiem sa jeszcze fragmenty z innych stron swiata. Jesli wejdziesz na youtube i wpiszesz PanSWawelski, to powinny wyskoczyc wszystkie filmy, ktore wlozylem na youtube...
Pozdrowienia :-)
-
ja tez dziekuje :)
-
znaczy co? tez jakąś fajną podlasiankę poznałaś?:-) no to gratuluję!:-)
a poważniej... mam jeszcze strasznie długa listę miejsc do odwiedzenia na podlasiu. mam nadzieję, że na kilka lat starczy:-)
-
nie... po cyfrowy polsat:-)
-
żywię podobne uczucia wobec tych ptaków;-)
-
poznajesz, czy strzelasz? a może sam jeździsz oplem i... przeceniasz możliwości?;-)
-
no dobra... zaległości, zaległości...
dalszy ciąg historii jest częściowo napisany, ale niestety na papierze. biorąc pod uwagę, że jest tego całkiem sporo, jakoś ciągle odkładam przepisywanie;-) a dalsze losy aśki i kaśki? aśka ma się dobrze i wkrótce ma zamiar założyć rodzinę;-) kaśka... hmmm... ostatnia wiadomość jaką mi przysłała była z czarnobyla:-)
w callejon del beso obie towarzyszki poszły niestety na łatwiznę. nie powiem, żebym był zachwycony!;-) ale może to przez te tłumy gapiów?:-D
acapulco... to trochę przymus był. dla mnie znaczy... obiecałem, że będzie plażą i musiałem się z obietnicy wywiązać. no ale nie ma tego złego... w acapulco upolowałem większość "blach" z tej galerii: http://kolumber.pl/g/34220-36%20mgnie%C5%84%20Meksyku... a la quebrada, to klasyka! nie może się nie podobać;-)
san miguel... może trochę przesadziłem z tymi podjazdami. nie uważałem zbytnio na zajęciach z geometrii;-) ale sam przyznaj, że są karkołomne!
queretaro... jak napisałem: miało być jedynie "pierwszym noclegiem". a że udało man się kilka rzeczy zobaczyć? i ta akcja z hotelem? to tylko taki ekstra bonus od życia!:-)
technicznie... chociaż zawsze sobie obiecuje, że będę robił notatki w czasie podróży, jakoś nigdy mi to nie wychodzi. staram się tylko notować ceny, połączenia, noclegi, itp. informacje praktyczne, które najszybciej wypadają z głowy. teoretyczno-historyczne sprawy mam zazwyczaj opracowane przed wyjazdem. sporo rzeczy też po prostu wiem... takie lekkie zboczenie;-) i nie, nie studiowałem historii meksyku. studiowałem politologię, ale o meksyku (dokładnie o zapatystach właśnie) pisałem magisterkę. dzięki temu udało mi się pierwszy raz pojechać do meksyku!:-)
...i jeszcze raz wielkie dzięki ci smoku za wszelkie uwagi, komentarze, spostrzeżenia i plusy. mil gracias!:-)
-
ale ty starszy jesteś, to się nie liczy!;-)
-
ja też jestem ciekaw!:-) pokażesz w końcu??:-)
-
Ciesze sie, ze Ci sie podobala moja kinematografia :-) Poza "starym" Meksykiem sa jeszcze fragmenty z innych stron swiata. Jesli wejdziesz na youtube i wpiszesz PanSWawelski, to powinny wyskoczyc wszystkie filmy, ktore wlozylem na youtube...
Pozdrowienia :-) -
ja tez dziekuje :)
-
znaczy co? tez jakąś fajną podlasiankę poznałaś?:-) no to gratuluję!:-)
a poważniej... mam jeszcze strasznie długa listę miejsc do odwiedzenia na podlasiu. mam nadzieję, że na kilka lat starczy:-) -
nie... po cyfrowy polsat:-)
-
żywię podobne uczucia wobec tych ptaków;-)
-
poznajesz, czy strzelasz? a może sam jeździsz oplem i... przeceniasz możliwości?;-)
-
no dobra... zaległości, zaległości...
dalszy ciąg historii jest częściowo napisany, ale niestety na papierze. biorąc pod uwagę, że jest tego całkiem sporo, jakoś ciągle odkładam przepisywanie;-) a dalsze losy aśki i kaśki? aśka ma się dobrze i wkrótce ma zamiar założyć rodzinę;-) kaśka... hmmm... ostatnia wiadomość jaką mi przysłała była z czarnobyla:-)
w callejon del beso obie towarzyszki poszły niestety na łatwiznę. nie powiem, żebym był zachwycony!;-) ale może to przez te tłumy gapiów?:-D
acapulco... to trochę przymus był. dla mnie znaczy... obiecałem, że będzie plażą i musiałem się z obietnicy wywiązać. no ale nie ma tego złego... w acapulco upolowałem większość "blach" z tej galerii: http://kolumber.pl/g/34220-36%20mgnie%C5%84%20Meksyku... a la quebrada, to klasyka! nie może się nie podobać;-)
san miguel... może trochę przesadziłem z tymi podjazdami. nie uważałem zbytnio na zajęciach z geometrii;-) ale sam przyznaj, że są karkołomne!
queretaro... jak napisałem: miało być jedynie "pierwszym noclegiem". a że udało man się kilka rzeczy zobaczyć? i ta akcja z hotelem? to tylko taki ekstra bonus od życia!:-)
technicznie... chociaż zawsze sobie obiecuje, że będę robił notatki w czasie podróży, jakoś nigdy mi to nie wychodzi. staram się tylko notować ceny, połączenia, noclegi, itp. informacje praktyczne, które najszybciej wypadają z głowy. teoretyczno-historyczne sprawy mam zazwyczaj opracowane przed wyjazdem. sporo rzeczy też po prostu wiem... takie lekkie zboczenie;-) i nie, nie studiowałem historii meksyku. studiowałem politologię, ale o meksyku (dokładnie o zapatystach właśnie) pisałem magisterkę. dzięki temu udało mi się pierwszy raz pojechać do meksyku!:-)
...i jeszcze raz wielkie dzięki ci smoku za wszelkie uwagi, komentarze, spostrzeżenia i plusy. mil gracias!:-) -
ale ty starszy jesteś, to się nie liczy!;-)
-
ja też jestem ciekaw!:-) pokażesz w końcu??:-)
Swoja droga podoba mi sie samo zdjecie :-)