Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 374

Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz

  1. pt.janicki
    pt.janicki (10.02.2010 23:37)
    ...to przez komunizm takie dobra ogólnoświatowe się marnują...
  2. kubdu
    kubdu (10.02.2010 23:30)
    Panowie, macie szansę, bo ten z ładnymi pleckami się skompromitował, co właśnie pani pokazuje.
  3. kubdu
    kubdu (10.02.2010 23:19)
    Zostawiam swój ślad i ruszam na Kubę. Do zobaczenia Malto.
  4. kubdu
    kubdu (10.02.2010 23:18)
    Fascynujące - tylko tle i aż tyle. I ma świetna okładkę - oby tak zostało http://kolumber.pl/photos/show/golist:721/page:185
  5. kubdu
    kubdu (10.02.2010 23:04)
    Chciałam do Hawany skoczyć, ale najpierw kolumber fiksował, a teraz Piotr prowokuje. Jeszcze coś narozrabiam i jutro w pracy się będę czerwienić (mnie też szpiegują).
  6. zfiesz
    zfiesz (10.02.2010 22:55)
    sos, moja droga! w sosie tkwi diabełek:-)
  7. kubdu
    kubdu (10.02.2010 22:54)
    na razie ślinka cieknie. Rzeczywiście żałuję i czas to nadrobić.
  8. kubdu
    kubdu (10.02.2010 22:53)
    [trzepocze rzęsami] no co ? że co ? Kolumber się zfiesił , to co robić.
  9. zfiesz
    zfiesz (10.02.2010 22:36)
    raczej nie filozofia:-)

    kurczęce cycki przyprawione jak ci się widzi (ja zawsze na ostro:-)
    surówka według uznania (u mnie zawsze jakieś liście - kapusta, sałata, albo jakiś gotowy miks liściasty - pomidory, papryka i czerwona cebula, sól, pieprz, sok z lemonki i majonez)
    pita
    sos (sok z całej soczystej lemonki zmieszaj z 2-3 łyżkami brązowego cukru muscovado (!!!), dodaj majonez, ostry ketchup, albo ketchup i trochę chili, 1-2 łyżeczki papki z suszonych na słońcu pomidorów i roztrzep na gładką masę)

    przecinasz pitę, wrzucasz mięsko, zalewasz sosikiem, dopakowujesz zieleniną i wcinasz! ...a sos cieknie ci po brodzie i palcach:-)

    smacznego:-)
  10. kubdu
    kubdu (10.02.2010 22:20)
    Włochaty, taż ja spać nie mogłam - tak się te paolskie okna tłukły całą noc. Kciuki trzymałam cierpliwie aż do wieczora. Rozczarowania bym nie zniosła.