Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 362
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
rozklejają się tylko stare buty :P
-
oj, nie ma czego zazdrościć.. dzisiaj zamula mi niemiłosiernie. Znalazłem sposób na przyspieszenie.. rano wstaję, włączam komputer, odpalam kolumbera i swój profil (czasem muszę po kilka razy odświeżyć żeby w końcu zaskoczyło :P). Jak już się odpali to go nie zamykam aż do wyłączenia kompa i tylko co jakiś czas kontrolnie odświeżam :P A jak już i to nie pomaga a dostaję maila z powiadomieniem o komentarzu (komunikator mi od razu podaje wiadomoćć wyskakującą) to wchodzę na profil osoby która się wpisała i przeglądam napisane przez nią komentarze :P
-
weż bo się rozkleję:-)
-
przypomniało mi się jeszcze - odnośnie imion bóstw azteckich, majowych i czerwcowych :P, mieliśmy kiedyś w domu książkę "Lamus ciekawostek". Nie wiem czy nie zaginęła gdzieś przy przeprowadzce, ale mniejsza o większość. W tej książce były takie właśnie imiona, były wymienione np najdłuższe imiona, zawierające po kilkadziesiąt liter. Niestety nie zapamiętałem żadnego z nich :P
-
qrcze, kuniu... nie nadązam dziś za twoim strumieniem świadomości;-) co miałeś na myśli?:-)
-
ale to nazwa oficjalna kuniu! czy mnie się widzi czy nie, czy przypomina wielbłąda, czy pancernika w rui.. pretensje do kubańczyków! za dizajn też!;-)
-
Pewnie tam gdzie zwykle, co? :P
-
czasem tak mam kuniu, że skończyć (pisać!!!:-) nie mogę i później wychodzą takie potworki:-) petycję poprę, jak mi etat na akie relację załatwią;-)
jesli chodzi o miejsca, które chciałbym odwiedzić... cóż typowość, nietypowość, komercyjność, oryginalność... topojęcia względne. dla jednego chorwacja, grecja, czy turcja w pakiecie all inclusive jest oryginalna, inny potrzebuje malediwów, a jeszcze innemu wystarczy białowieża. ja nie oceniam (wbrew temu co myślą niektórzy)
a moje marzenia? takie wielkie! przeogromne! hmmm... senegal i mali, to raz; północna kolumbia ("marquezowska"), to dwa; gruzja, armenia i azerbejdżan - trzy; jemen z sokotrą; no i oczywiscie meksyk na wszystkie możliwe sposoby!:-)
-
jeśli myśl zakiełkowała głęboko i w dodatku wiąże się z podróżowaniem... trzymam wirtualne kciuki najmocniej jak się da!:-) zdecydowanie wolę współpracować niż konkurować:-)
-
no i zakiełkowała pewna myśl.. oby coś z tej myśli wyrosło..
zfiesz zaciśnie w tej intencji kciuki czy wolałby nie mieć konkurencji?;-)
-
rozklejają się tylko stare buty :P
-
oj, nie ma czego zazdrościć.. dzisiaj zamula mi niemiłosiernie. Znalazłem sposób na przyspieszenie.. rano wstaję, włączam komputer, odpalam kolumbera i swój profil (czasem muszę po kilka razy odświeżyć żeby w końcu zaskoczyło :P). Jak już się odpali to go nie zamykam aż do wyłączenia kompa i tylko co jakiś czas kontrolnie odświeżam :P A jak już i to nie pomaga a dostaję maila z powiadomieniem o komentarzu (komunikator mi od razu podaje wiadomoćć wyskakującą) to wchodzę na profil osoby która się wpisała i przeglądam napisane przez nią komentarze :P
-
weż bo się rozkleję:-)
-
przypomniało mi się jeszcze - odnośnie imion bóstw azteckich, majowych i czerwcowych :P, mieliśmy kiedyś w domu książkę "Lamus ciekawostek". Nie wiem czy nie zaginęła gdzieś przy przeprowadzce, ale mniejsza o większość. W tej książce były takie właśnie imiona, były wymienione np najdłuższe imiona, zawierające po kilkadziesiąt liter. Niestety nie zapamiętałem żadnego z nich :P
-
qrcze, kuniu... nie nadązam dziś za twoim strumieniem świadomości;-) co miałeś na myśli?:-)
-
ale to nazwa oficjalna kuniu! czy mnie się widzi czy nie, czy przypomina wielbłąda, czy pancernika w rui.. pretensje do kubańczyków! za dizajn też!;-)
-
Pewnie tam gdzie zwykle, co? :P
-
czasem tak mam kuniu, że skończyć (pisać!!!:-) nie mogę i później wychodzą takie potworki:-) petycję poprę, jak mi etat na akie relację załatwią;-)
jesli chodzi o miejsca, które chciałbym odwiedzić... cóż typowość, nietypowość, komercyjność, oryginalność... topojęcia względne. dla jednego chorwacja, grecja, czy turcja w pakiecie all inclusive jest oryginalna, inny potrzebuje malediwów, a jeszcze innemu wystarczy białowieża. ja nie oceniam (wbrew temu co myślą niektórzy)
a moje marzenia? takie wielkie! przeogromne! hmmm... senegal i mali, to raz; północna kolumbia ("marquezowska"), to dwa; gruzja, armenia i azerbejdżan - trzy; jemen z sokotrą; no i oczywiscie meksyk na wszystkie możliwe sposoby!:-) -
jeśli myśl zakiełkowała głęboko i w dodatku wiąże się z podróżowaniem... trzymam wirtualne kciuki najmocniej jak się da!:-) zdecydowanie wolę współpracować niż konkurować:-)
-
no i zakiełkowała pewna myśl.. oby coś z tej myśli wyrosło..
zfiesz zaciśnie w tej intencji kciuki czy wolałby nie mieć konkurencji?;-)
