Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 315
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
to aż tak sterylnie teraz w kuchni?:-)
-
cieszę się przeogromnie kuniu:-p a z tej baby to ostra zawodniczka, nie? aż strach pomysleć co... albo może przemilczę... fantazja mnie ponosi;-)
-
to ty niedługo będziesz mogła mnie w jakiś skoroszyt włożyć i podpisać "zwierz: dzieła zebrane":-) bo coś tam juz kiedyś też zdaje się w wersji papierowej przerabialaś:-)
co do naciągactwa... nie wiem... nas nikt nie naciągał w jakiś jawny i chamski sposób, więc nie potwierdzam (ale i zaprzeczać nie będę). może to dlatego, że bujał się z nami ricardo, a czasem jeszcze większa ekipa? przy czym muszę zaznaczyć, że nikt (no może poza drobnym incydentem z tym drugim kolesiem z kapeli ricarda) z ekipy na nas nie żerował! (no... putitas owszem, ale... no chyba na tym polega ich fach?;-)
a czy kuba "po fidelu" się zmieni? moim zdaniem tak. jesli transformacja będzie nagła i ograniczy się do zmiany ekipy rządzącej, na miejsce której wskoczy desant z miami, kuba zamieni się w kolejny bezduszny kurort na karaibach. a dodaj do tego masę problemów wynikających z transformacji ekonomicznej i mamy bezdszny kurort z masą kombinatorów i mniej lub bardziej zorganizowaną przestępczość (od narkotyków i prostytucji po poważne przekręty prywatyzacyjne, reprywatyzacyjne, koncesje, itp). szkoda, bo to naprawde piekna wyspa...
-
ubiegłej wiosny, kiedy mieliśmy powódź, wyglądało tak: http://kolumber.pl/photos/show/16060
-
ojoj! ćwierć kilo kuminu?!?! trzeba to chyba było w sześciu woreczkach trzymać!:-)
a przepis, mam nadzieję, przetestujesz i podzielisz się wrażeniami:-)
-
Nie wyszło. Tryskało co prawda przy wężu z pralki, ale nic uroczego w tym nie dostrzegłam.
-
No fantastyczne foto!
-
Na razie rzucam okiem po raz pierwszy. Jest nieźle.
-
Po remontach i porządkach stęskniłam się za kolumberem ... i za chaosem.
-
Kuniu? a co Kuniu? ..ja sobie tylko popatrzę, porobię sztuczny tłum, oddalę się niezauważony ;P
Kubdu, jeśli po dobroci się nie udało, to na siłę tym bardziej nic nie zdziałasz! A już na pewno nie to, czego oczekujesz, tylko coś zupełnie odwrotnego :P
Zfieszu - możesz być pewien - nie na Ciebie. Nie mam w zwyczaju stawiać krzyżyków na ludzi (w tym sensie, którego użyłeś 8 pięter niżej :P).
Po prostu... balkony... ;P nie kręcą mnie :P Zwłaszcza te tutaj.
Sorry :)
-
to aż tak sterylnie teraz w kuchni?:-)
-
cieszę się przeogromnie kuniu:-p a z tej baby to ostra zawodniczka, nie? aż strach pomysleć co... albo może przemilczę... fantazja mnie ponosi;-)
-
to ty niedługo będziesz mogła mnie w jakiś skoroszyt włożyć i podpisać "zwierz: dzieła zebrane":-) bo coś tam juz kiedyś też zdaje się w wersji papierowej przerabialaś:-)
co do naciągactwa... nie wiem... nas nikt nie naciągał w jakiś jawny i chamski sposób, więc nie potwierdzam (ale i zaprzeczać nie będę). może to dlatego, że bujał się z nami ricardo, a czasem jeszcze większa ekipa? przy czym muszę zaznaczyć, że nikt (no może poza drobnym incydentem z tym drugim kolesiem z kapeli ricarda) z ekipy na nas nie żerował! (no... putitas owszem, ale... no chyba na tym polega ich fach?;-)
a czy kuba "po fidelu" się zmieni? moim zdaniem tak. jesli transformacja będzie nagła i ograniczy się do zmiany ekipy rządzącej, na miejsce której wskoczy desant z miami, kuba zamieni się w kolejny bezduszny kurort na karaibach. a dodaj do tego masę problemów wynikających z transformacji ekonomicznej i mamy bezdszny kurort z masą kombinatorów i mniej lub bardziej zorganizowaną przestępczość (od narkotyków i prostytucji po poważne przekręty prywatyzacyjne, reprywatyzacyjne, koncesje, itp). szkoda, bo to naprawde piekna wyspa... -
ubiegłej wiosny, kiedy mieliśmy powódź, wyglądało tak: http://kolumber.pl/photos/show/16060
-
ojoj! ćwierć kilo kuminu?!?! trzeba to chyba było w sześciu woreczkach trzymać!:-)
a przepis, mam nadzieję, przetestujesz i podzielisz się wrażeniami:-) -
Nie wyszło. Tryskało co prawda przy wężu z pralki, ale nic uroczego w tym nie dostrzegłam.
-
No fantastyczne foto!
-
Na razie rzucam okiem po raz pierwszy. Jest nieźle.
-
Po remontach i porządkach stęskniłam się za kolumberem ... i za chaosem.
-
Kuniu? a co Kuniu? ..ja sobie tylko popatrzę, porobię sztuczny tłum, oddalę się niezauważony ;P
Kubdu, jeśli po dobroci się nie udało, to na siłę tym bardziej nic nie zdziałasz! A już na pewno nie to, czego oczekujesz, tylko coś zupełnie odwrotnego :P
Zfieszu - możesz być pewien - nie na Ciebie. Nie mam w zwyczaju stawiać krzyżyków na ludzi (w tym sensie, którego użyłeś 8 pięter niżej :P).
Po prostu... balkony... ;P nie kręcą mnie :P Zwłaszcza te tutaj.
Sorry :)